2011 Olimpiady Specjalne Ateny!

Czerwiec 29, 2011 by
Kategoria: Filmoteka

Nie, nie mogłem zapomnieć o Atenach! Pakistańska pływaczka z ZD Vohra wspólnie z przyjaciółmi zapaliła znicz olimpijski.

A ja pamiętam ubiegłoroczne wydarzenia w Warszawie i wszystkie wpisy Taty Kuby! Sport to jest to!

Komentarze

Liczba komentarzy: 12 do “2011 Olimpiady Specjalne Ateny!”
  1. Tata Kuby pisze:

    Dziś,kiedy oglądam filmy z tych wspaniałycj uroczystości mam zupełnie inne odczucia, niż przed kilku laty. Są to piękne i potrzebne imprezy, ale obok nich jest codzienność. Brak treningu, brak zawodów, fikcja . Mój syn od siedmiu lat ma książeczkę i nie odbył w swej sekcji w regionie śląskim ani jednego trenigu lekkoatletycznego. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale to prawda.Od ponad dwóch lat trenuje z nim sam, sam poszukuję stadionu, organizuję sprzęt, uczę się trenerstwa i z niewielka skutecznością poszukuję mu zawodów w Polsce. W takich zawodach jak w Grecji, Warszawie, czy Kielcach raz na kilka lat bierze udział kilkudziesięciu polskich zawodników. Zawodników w Polsce jest 17000. Gdzie oni startują? Ilu jest zawodników w takiej sytuacji jak mój syn, którzy uwierzyli, że będą objęci cyklem systematycznych treningów i zawodów.
    Marek

  2. urbanek pisze:

    tez je stem w olimpiadach specjalnych

  3. Tato Kuby pisze:

    Pogoda listopadowa ekstra, trener w szkole sportowej super, postępy sportowe syna systematyczne. Trening wielogodzinny trzy razy w tygodniu. Kuba jest prawdziwym sportowcem, a jego ojciec jest szczęśliwy.Rozważamy zmianę dystansu w biegu ze 100, na 200m, aby Kuba mógł się dobrze rozpędzić. Trenuje więc wytrzymałość w biegu. Działacze Stowarzyszenia Olimpiad Specjalnych Polska ani myślą odpowiedzieć na zgłoszone koncepcję zmian przy starcie do biegu szybkiego rozwiązującą problem ludzi z zespołem Downa, więc zmienimy dystans. Tylko czy będą jakieś dostępne zawody, czy dalej ping-pong.

    Prawie na każdym spotkaniu tak zwanego programu rodzinnego trzeba było odpowiadać w sondażach, co dają Olimpiady :niepełnosprawnemu człowiekowi i jego rodzinie. Chętnie odpowiem, jeżeli ktoś zdecyduje się nas o to zapytać. Ale myślę, że nie. Wszystko załatwiamy sami, a Stowarzyszenie bogate w działaczy milczy.
    Marek

    • Jarek pisze:

      Jutro czekam mnie to co Ciebie … czyli start w pływaniu…dobrze tylko, że wspaniałe dwie kobiety wykonały robotę za Olimpiady Specjalne….a Kamil chodzi i powtarza zawody, zawody :)

  4. Tato Kuby pisze:

    Treningów to nie ma, organizujemy sobie sami, a zawody jeżeli są raz do roku to dobrze. Często rozmawiam z rodzicami zawodnków Olimpiad Specjalnych i ta odpowiedź powtarza się. Wystarczy wykonać kilka prostych działań arytmetycznych w oparciu o dane wziete ze stron Olimpiad Specjalnych, aby wiedzieć dużo na ten temat. Olimpiady Specjalne Polska zrzeszają ponad 17000 zawodników, ale gdzie oni trenują????.
    Często pytałem o to Panią Dyrektor Joannę Styczeń socjologa- specjalistę od pijaru, zatrudnioną wtedy w charakterze koordynatora programu rodzinnego.
    Szybko doszedłem do wnisku, że to za trudne pytania i moją rolą jako rodzica jest prawidłowe wypełnienie ankiety, a nie poszukiwanie systematycznych treningów dla niepełnosprawnych.
    Rodzice mogą wiele zmienić, ale potrzebna jest odwaga. Jeżeli myślimy poważnie o sporcie dla naszych dzieci musimy Olimpiadom pomóc.
    W przeciwnym razie nie będzie treningów, bardzo mało zawodów dostepnych i od czasu do czasu spektakl na ekranie z udziałem kilkudziesięci niepełnosprawnych ludzi i wzruszający film w internecie.
    Marek

  5. Malgorzata pisze:

    Czy zajmuje się koordynator programu rodzinnego?. To jakaś dziwna funkcja

  6. Tato Kuby pisze:

    Liczba stanowisk we władzach OLimpiad Specjalnych w Warszawie rośnie w postępie geometrycznym, a zawodów jak nie było tak nie ma. Zajrzyjcie na strony Olimpiad- władze, a będziecie wiedzieć wszystko. Ciekawe, co z powołaną w wakacje komisja d/s sportu, czy już coś zdołała poprawić?
    Kiedy na zawodach zwracamy uwagę, na liczne niedorzeczności i nieprawidłowości to słyszymy, że niedorzeczność jest oczywista, ale przepisy ustalają Ci w Warszawie i nic nie da się zrobić. Jeżeli zwrócimy się do Tych w Warszawie to odpowiedź jest wymijajaca, lub wogóle jej nie ma.
    Jeżeli uda się w regionie zorganizować jedne zawody do roku w danej dyscyplinie to wszystko, ale jedzie na nie tylko część zawodników. Zawodnicy to Ci, co mają w książeczkę z wpisaną dyscypliną, ale nie koniecznie ją trenują.Treningiem to już niech zajmują się rodzice, więc się zajmujemy.
    Pani Koordynator d/s Programu Rodzinnego Joanna Styczeń nie zajmuje się już koordynowaniem (więc nie ma już co dociekać, po co była ta funkcja), lecz jest obecnie Dyrektorem d/s nowych inicjatyw. Program rodzinny będzie nie skoordynowany, ale będą nowe inicjatywy. Tylko kiedy będą zawody i treningi dla 17000 niepełnosprawnych zawodników? Pewnie teraz czekamy do wiosny i będziemy w marcu wybierać gdzie pojechać, Ja osobiście w to nie wierzę. Twierdzę, że będzie dalej tylko gra w ping-pong-a, a Ci którzy uznaja, że ich dziecku jest potrzeby sport i rehabilitacja muszą szukać ich poza bogatym również w dyrektorów Stowarzyszeniem.
    Tato Kuby

  7. Tato Kuby pisze:

    Dlaczego w Polskich Olimpiadach Specjalnych jest tak mało zawodów? Dlaczego udział zawodników jest tak skromny? Dlaczego ten udział jest ograniczany?
    Dlaczego zawody nie są dostępne?
    Przecież Olimpiady Spejalne Polska to bogate dobrze administracyjnie rozbudowane Stowarzyszenie.
    W ostatnim czesie pojawiły się zbiocze listy zawodów regionalnych na stronach Olimpiad. Jeżeli wyszukać na nich swoją dyscyplinę np lekkoatletykę to jest ich w skali kraju kilka. Udział zawodników, co widziałem kilkakrotnie jest też mizerny. Gdzie zatem startuje 17000 zarejestrowanych zawodników? Czy oni trenują, czy też sytuacja taka jak w sekcji Sukcesik jest powszechna?
    Wszystko na to wskazuje, bo przecież dlaczego pomimo powiadomieniu o wieloletnim nieodbywaniu treningów lekkoatletycznch w sekcji syna Koordynatora Panią Joannę Styczń i Dyrektora Regionalnego Pana Dariusza Wosza nic się nie zmieniło przez kolejne lata.
    Marek

  8. Tato Kuby pisze:

    Kiedy niepełnosprawny zawodnik znajdzie się na takiej pięknej uroczystości jak w Atenach, Warszawie, czy Kielcach, wzruszy się przy zapalaniu znicza olimpijskiego, wciaganiu flagi Olimpiad i składaniu przysięgi. Kiedy stanie na podium, aby odebrać medal, a przecież w Atenach polscy zawodnicy otrzymali więcej medali, niż ich tam było. Wtedy czuje, że jest kimś, prawdziwym zawodnikiem i wartościowym człowiekiem, taki człowiek będzie chciał, aby sport w jego życiu trwał. Lecz, czy znajdzie w Polsce swoje stałe miejsce
    w sporcie, który przecież powinien również w Polsce być organizowany zgodnie
    z pięknymi zasadami głoszonymi przez Olimpiady Specjalne-cykl systematycznych treningów i zawodów.
    Z tego, co wiem, choćby na przykładzie własnego syna w Polsce pozostają tylko rozbudzone nadzieje, rozczarowanie, wspomnienia i marzenia o zawodach.
    A ktoś, kto uważa, że celem sportu w Olimpiadach jest chwilowe szczęście niepełnosprawnego człowieka grubo się myli.
    Marek

  9. Tato Kuby pisze:

    Do końca roku nie ma już w Polsce zawodów lekkoatletycznych, w żadnym regionie. W tym roku było ich tyle, że można policzyć na palcach jednej ręki.
    W zawodach lekkoatletycznych startuje trochą ponad sto osób. Zawody lekkoatletyczne skupiają największa liczbę zawodników. Najlepiej jest chyba w regionie małopolskim, gdzie odbywają się zawody jednodniowe-bez preeliminacji raz do roku, ale rejonizacja uniemożliwia dostępność
    Olimpiady specjalne chwalą się, że wydały 17000 książeczek zawodnikom .
    Przestaję już wierzyć, aby w stowarzyszeniu OS Polska zaszły pozytywne zmiany przy obecnie zarządzających. Na pewno jednak zobaczymy jakieś fajerwerki i usłyszymy o kolejnych wspaniałych inicjatywach. Tylko, kiedy przyjdzie kolej na sport?
    Tato Kuby

  10. Tato Kuby pisze:

    Rejonizacja w Olimpiadach to jedna z chorych zasad Olimpiad Specjalnych w Polsce.
    Zdrowy zawodnik szykuje formę, szuka zawodów, zgłasza sie i jedzie. Tak postepuja koledzy z sekcji sportowej syna. W ten sposób 5-8 razy w roku startują.
    My raz na dwa trzy lata, tylko w regionie sląskim. Jeżeli w tym czasie Kuba zachuruje to znowu dwa trzy lata. Chca pomóc synowi zgłosiłem udział Kuby w 6-ciu innych regionach. Wszyscy rozumieją i odmawiają. Więc trenujemy i czekamy, czytając o wspaniałej instytucji Olimpiady Specjalne Polska.
    Inne traktowanie, wprowadzanie innych zasad niż wszędzie naokoło do życia niepełnosprawnych źle się kończy i to niestety dla najsłabszych, również w sporcie.Oczywiście jeżeli w olimpiadach specjalnych chodzi o prawdziwy sport, bo przecież radość chwilową można osiągnąc znacznie łatwiej, bez tak potężnego Stowarzyszenia.
    Marek

  11. Tato Kuby pisze:

    Program rodzinny Olimpiad Specjalnych to coś, co może zmusić polskich działaczy do zmian w przepisach.
    Zmian zapewniających prawdziwy sport dla naszych dzieci. Program ten w ramach przepisów organizacji światowej OS zapewnia rodzicom uczestnictwo na wszystkich etapach i obszarach działalności Stowarzyszenia, Rodzice powinni być : trenerami, asystentami trenerów, sędziami zawodów i obserwatorami zawodów, uczestniczyć w treningach, uczestniczyć w strukturach organizacyjnych Stowarzyszenia i być po prostu wszędzie.
    W Polsce w mojej ocenie działacze OS unikają jak ognia uczestnictwa rodziców w pracach Stowarzyszenia. Moje próby uczestnictwa w OS pozostawały bez odpowiedzi, lub otrzymywałem odpowiedzi niedorzeczne.
    W tej sytuacji odpowiedź na kierowane zapytanie dlaczego nie ma zawodów,lub dlaczego jest rejonizacja, lub, lub, lub – bo takie są przepisy jest absurdalna. Ludzie, którzy stworzyli przepisy blokujące rozwój sportu w Polsce odpowiadają, “bo takie są przepisy” i nie pozwolą ich zmienić rodzicom.
    Wszystko, co pozytywne dla naszych dzieci stało się w Polsce stało się w wyniku zaangażowania inicjatywy, determinacji rodziców.
    Ale ich nie chcą działacze Olimpiad Specjalnych.
    Dlatego Małgorzato był kiedyś koordynator programu rodzinnego Olimpiad Specjalnych Pani Joanna Styczeń obecnie Dyrektor Olimpiad Specjalnych- dla mnie niestety.
    Tato Kuby

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...