Jasia życzenia na Dzień Babci
21 stycznia był dzień BABCI. Moi chłopcy zadzwonili do Babci złożyć życzenia:
“Położyłam dziecię spać!”
Na dobry tydzień, dobre zdjęcie. Tytuł wymowny…obrazek niezbyt spójny z jego opisem…
Jaś liczy :)
Jaś poszedł do przedszkola. Wszedł wziął klocki, układa i przelicza. Najpierw po angielsku:” one, two…”
Jaś czyta…K U R…
Usłyszałem taką historię o Jasiu:
Od dziś mój kalendarz zatrzymał się na….
Wiedziałem, że nauczyciel mojego syna jest zdolny. Wiedziałem, że inni nauczyciele są bardzo fajni i zdolni…ale nie wiedziałem, że Jaś ma tak zdolne nóżki…mój kalendarz zatrzyma się na jego nóżkach :)
Jak zostałem leniem, po raz pierwszy
…a było to tak. Siedziałem u Jasia w pokoju rozmawiając przez telefon. Syn podszedł do mnie i zapytał: “Czytamy?”. Ja chcąc go “spławić” skinąłem głową na znak zgody. Jan popatrzył na mnie. Ja wciąż rozmawiam przez telefon.
Remanent po wakacjach…czyli z czego śmiałem się ostatnio najbardziej
Pojechałem z rodziną na wakacje! Rodzina była szczęśliwa, ja także! Trafiliśmy do miejsca, gdzie więcej było niemieckojęzycznych obcokrajowców niż naszych i musieliśmy się z tym zmierzyć…także Jaś.
Na koniec wakacji uśmiech od Michała
Nie tylko ja tęsknię za wakacjami na to wygląda…ale ten uśmiech daje do myślenia na ten temat.
“Dwa Michały” czyli pożegnanie wakacji
Jak ich widzę obydwóch, to umieram ze śmiechu…i niech tak zostanie na koniec WAKACJI!
“Zjadłam” czyli Jasiowe czasowniki
Nie było mnie kilka dni i Jaś znów się zmienił. Oczywiście to było wspaniałe uczucie słyszeć : “TATO!!!” z samego rana, ale gorzej było z tym: “Czytać!”.
Aquapark, czyli …. stary ojciec
Jak Kamil był mały najlepszą metodą na jego uspokojenie był Aquapark. Ślizgawki, ślizgawki i jeszcze raz ślizgawki. Autysta zwalniał wyraźnie. Wczoraj coś mnie podkusiło pojechałem do Aquaparku.
Najpiękniejsze są gdy śpią…
…mój Jaś marzyciel, jakoś dziwnie jest najfajniejszy gdy śpi…
Jaś i Kamil, czyli dwa Michały
Jaś zaczyna mieć dość istotny wpływ na Kamila, naszego autystę. Z drugiej strony działa to też oczywiście odwrotnie. Jest przy tym kawał śmiechu jak obydwaj coś razem robią, ta dysproporcja :)
Dziecko idzie do ZOO. Co je w ZOO najbardziej zainteresuje?
Jak większość z rodziców, ja też jestem zawsze niezwykle podekscytowany faktem, że idziemy do Zoo. Jas zawsze znajduje sobie coś ciekawego do obserwacji i to jest fantastyczne, jak przeżywa czy to białego misia, foki, czy małpy chodzące nad głową.
WIOSŁA
Mój autysta Kamil pojechał na zawody wioślarskie…jak pamiętam po raz pierwszy. Oczekiwałem z niepokojem, na tego sms od zony, który powie jak tam było…no i doczekałem się.
Następny etap w rozwoju: chuligan!
Jaś jest z tatem, czyli ze mną w parku. Trochę dzikim, Ci którzy znają Wrocław to może słyszeli o Parku Wschodnim. Są tam zwierzęta, rzeki, stawy i wiele ciekawych atrakcji z serii “Biologia i My”.
Co zrobił Jan po wyjściu od fryzjera…tatusiowi oczywiście?
Po wielkich bojach udało się: Jan został “ukształtowany na głowie”! poszło zdecydowanie lepiej niż ostatnio, choć skończyło sie oczywiście Jaśkowym popisem :)
Dostałem zaproszenie dla Jaśka…
…niesamowite i to z samego rana. Czytam: drogi przyjacielu, rodzicu dziecka z zespołem Downa. Bardzo mi miło, że mogę zaprosić Was na naukę surfingu. (tutaj sprawdziłem trzy razy, czy aby to do mnie, i czy to właściwa temperatura na zewnątrz). Pierwsze zajęcia odbędą się 30 kwietnia.
To jest kolarz!!!
Adaś niesamowicie “pojechał” do przodu na rowerze, popatrzcie!!!
Ależ bit i …ta płynność ruchów!!!
Obok tego nie da się przejść…to trzeba zobaczyć :) Po prostu DJ Alan!!!

