Chodząc po górach widzę różnicę.

Czerwiec 5, 2019 by
Kategoria: Sport

Nigdy o tym nie myślałem w ten sposób, że chodząc po górach będzie mi łatwiej ocenić rozwój Jaśka. Po raz pierwszy zrozumiałem, że tak może być jak Janek wbiegł na Babią Górę. Tak wbiegł. Pamiętam jak pisałem o tym i wciąż miałem w głowie:…miał nie chodzić.

http://www.zespoldowna.info/babia-gora.html

Potem to spotkanie z Teresą Kaczan i wspominanie, jak nie mógł stanąć…i jak stawia nogę, jak chodzi przez kamienie. W tamtym roku RYSY stały się czymś specjalnym…choć nie była to najtrudniejsza góra do zdobycia. Był to jednak cenzus, że Janek może więcej.

Gdy chodziliśmy po Rudawach, widziałem w Jaśku chłopaka z zainteresowaniem, sprawnego, zmotywowanego…nie tego z zespołem Downa.

http://www.zespoldowna.info/wolek.html

To był chyba ten moment, gdzie zrozumiałem jak dużo daje sport naszym dzieciom. Choć nie muszą rozumieć słowa rywalizacja, to już wygrywanie, zdobywanie, pokonywanie jest dla nich zrozumiałe, a jeżeli mają do tego jeszcze dryg, to sport kreuje cuda. Osoby z ZD, które osiągają dużo, to osoby aktywne sportowo przede wszystkim. Nie jest istotne jaki to sport, istotne są wyzwania, wygrywanie, motywowanie i rozwijanie…a potem jest życie, w którym można to wszystko wykorzystać z pasją. Polecam.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...