Cud szycia!

Październik 31, 2019 by
Kategoria: Jak może być fajnie

Kamil wykańczał ostatnio nas swoimi natręctwami…koniecznie zszyć, to co nie jest zszywanlne w jego bluzie na szwie, bo nawet niewidoczne, by coś tam było, trzeba było szyć. Po 4 razy dziennie szyliśmy dlatego, że on to widział, czego my nie widzieliśmy, aż przyszedł dzień cudu.

Najpierw Asię wykańczał i trzeba było przyszyć dwa razy. Potem ja szyłem raz i powiedziałem koniec. Zostawiłem igłę z nitką i czekałem. Kamil wziął igłę z nitką i zaczął szyć z uśmiechem i skupieniem na ustach. Stał się cud, bo facet ponad godzinę szył wszystkie szwy i skończył się problem. Tylko było słychać…Sam, Sam..i tak szył nawet, gdy skończył.

image

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...