Czy jestem tą osobą, która rozwiąże wszystkie Wasze problemy?

Marzec 1, 2019 by
Kategoria: Po prostu życie

Ostatnimi czasy spotykam się z Wami w dwóch typowych sytuacjach. Pierwsza “mam dziecko z ZD” i druga “moje dziecko jest tak skomplikowane, że nikt nie chce mi pomóc”. O ile to pierwsze jest w miarę proste, bo dopracowałem się już mechanizmów “pierwszego podejścia”, o tyle to drugie jest skrajnie skomplikowane i o tym chcę dziś się wypowiedzieć.

1.Nie może być tak, że dzwonicie do mnie Jarek pomóż, wtedy gdy lekarze swoje już “naeksperymentowali“, Wy dołożyliście swoje i wszystko nagle jest gorsze niż było. Nigdy nikomu nie chcę odmawiać wsparcia, ale w czasach gdy rodzice piszą na mnie donosy, muszę postawić granicę precyzyjnie:

ZA EKSPERYMENTY WASZE, LEKARZY JA NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI.

2.Zadacie pytanie: co to znaczy? Odpowiedź jest trywialna: jestem analitykiem i mogę ocenić, co trzeba zrobić, co należy podać dziecku by uzyskać jakiś efekt pod warunkiem, gdy mamy pełne dane by zbudować model. Często jest jednak tak, że prosicie o pomoc w skomplikowanym zaburzeniu dziecka… ale nawet nie chcecie się przyznać, co spowodowało zaburzenie, dodatkowe dziecka. Analityka tej sytuacji wskazuje, że musiało coś złego się stać…ale WY to akurat świetnie ukrywacie.

3.Zawsze będę to powtarzał: “Jeżeli chcesz wejść na szczyt musisz widzieć jak on wygląda.” To podejście przypomina mi akurat sytuację taką, że wiem jak wygląda szczyt, bo mi go opisujecie, ale potem zawiązujecie oczy i mówicie idź, po to by zginąć.

Ja w dzisiejszych czasach już nie chcę brać odpowiedzialności na siebie, gdy błąd popełnia lekarz, nawet ten mający dziecko z ZD, chroniony prawem za swoje błędy. Nie chcę rozwiązywać problemów, gdy Wy zrzucacie problem na wszystkich, ale nie na siebie i nie chcecie zrozumieć tego, że nie można tak po prostu działać.

4.Polecam wrócić do tego mojego wpisu, który choć był adresowany do nowych rodziców, ale jest dobry  na tą okazję, by każdy, kto czegoś ode mnie oczekuje po prostu go przeczytał. Ja nie jestem bogiem i nie sprawię cudu, choć mam wiedzę.

http://www.zespoldowna.info/odpowiedzialnosc-za-to-co-robicie-z-dziecmi-spada-tylko-na-was.html

5.Dla tych którzy piszą tylko źle na mój temat, tak jak ostatnio te dwa maile od osób mocno wstrząśniętych moją postawą, bez religii, bez nauki, bez medycyny i na podstawie tego głoszą taką opinię wszem i wobec, proponuję przeczytać ten mój pierwszy wpis na tej stronie z przed prawie 10 lat. Popatrzyć na tą stronę w kontekście tych założeń, które tam widnieją i jeżeli uważają, że zrobiłem za mało, źle to jestem w stanie się zmienić na ich modłę. Tylko proszę pokażcie, że zrobiłem coś dla siebie źle…

http://www.zespoldowna.info/2009-11-13-pozegnania-i-powroty.html

DSC_0055

6.Przypomnę tylko: nigdy nie chciałem zastępować lekarzy, rehabilitantów i boga. Chcę i chciałem dostarczyć Wam wiedzy o tym, jak można wspomóc dziecko z ZD. Janek 10 lat temu był taki jak widać. Po tych latach jest jak szczyt, na który mieliśmy nigdy nie wejść…a weszliśmy, dzięki cierpliwości, wiedzy, wiary w wiedzę i ciężką pracę Janka, z Jankiem…wielu ludzi.

IMG_0941

Nigdy nie mówiłem, że będzie łatwo i na 100%. Zawsze mówiłem, że każdy z nas korzystając z wiedzy jaką się dzielę, może uzyskać więcej, niż … “zdjęcie pięknego dziecka z ZD”.

Dziękuję tym, którzy umieją powiedzieć dziękuję. Przepraszam tych, których uraziłem moimi poglądami, ale takie są i ich nie zmienię bo ktoś tak chce. Jednak Ci którzy piszą anonimy, donosy na mnie muszą zrozumieć, że stracicie Wy, bo odetną Was od mojej skromnej wiedzy. Zaszkodzą tym, którzy z tej wiedzy już nie skorzystają…nie mi.

Komentarze

Liczba komentarzy: 19 do “Czy jestem tą osobą, która rozwiąże wszystkie Wasze problemy?”
  1. Romcio pisze:

    Jarek masz potężną wiedzę. Nie ma żadnego nakazu, przymusu, żebyś się ją dzielił, ale to robisz i dlatego jesteś Człowiekiem. Doceniajmy to. Nikt nie ma prawa wymagać od Ciebie nic ponad to na co się zgadzasz, szczególnie nikt nie ma prawa winić Cię za to, że ktoś zrobił coś pod wpływem Twojej informacji, a wyszło źle. Każdy ma obowiązek zdobywania odpowiedniej wiedzy w obszarze działania i skutki z tego wynikające winien brać na własne barki, a nie obwiniać innych.

  2. Dorota ze Szczecina pisze:

    Jarek Jesteś wielki i jestem z Tobą! Dziękuję, że mimo wszystko dzielisz się z nami, chociaż nic przecież nie musisz a jeszcze zdarzają się takie nieprzyjemne sytuacje. Pomogłeś mi bardzo jeszcze podczas ciąży, pomogłeś po urodzeniu…liczę na Ciebie i Twoją olbrzymią wiedzę, także teraz i w przyszłości. Nie poddawaj się! Pozdrawiam!

  3. Ania pisze:

    Podpisuję się obiema rękoma pod słowami Doroty. Mogłabym zamieścić identyczny komentarz. Nakierowujesz nas na właściwą ścieżkę, ale decyzje są po naszej stronie. My też musimy się uczyć i wyciągać wnioski. DZIĘKUJĘ. PROSZĘ rób to dalej.

  4. Michał N pisze:

    Jarek takich cweli rodzicow będzie coraz wiecej. Ja nie rozumiem podejścia ludzi sami ufają lekarza jakby to był Bóg a że lekarz nic poza znanymi procedurami nie potrafi to równie dobrze małpę nauczyć procedur i też to będzie robiła. Problem jest w tym że osoba z przedrostkiem lek. Jest traktowana w Polsce jak Bóg. A jak ma prof.to ludzie już uważają że Pana Boga za nogi złapali. Oni mogą spieprzyć życie dziecku bo mają do tego tytuł odpowiedni. Każdy z nas wchodząc na ścieżkę suplementacji odpowiedzialność podejmuje za nią sam ale jeżeli ktoś chce wprowadzać coś nowego to przede wszystkim czytać czytać i liczyć się z tym że ryzykuje i ponosi konsekwencjile. Rób swoje chłopie a konowalami i wierzącymi w nich rodzicami się nie przejmuj chociaż wiem że to boli jeszcze bardziej gdy dochodzi już do doonosow.bo wtedy konowały mają pole do popisu swojej niewiedzy i głupoty. Niewdzięczny

  5. Kamecka pisze:

    Dla wielu jesteś właśnie Kimś zastępującym Boga…w przerażeniu, niemocy, oszołomieniu dajesz światełko wiedzy…

  6. Ela pisze:

    Jarku, zawsze ceniłam Cię za wielką wiedzę i dobrze, że się nią dzielisz :)

  7. Emilia pisze:

    Jarku, super, że byłeś, jesteś i mam nadzieję, że będziesz. Dzięki wielkie za czas i wiedzę, którą się z nami dzielisz. Osoby obwiniajace innych za swoje ostatecznie podjęte decyzje maja pewnie globalny problem niedojrzalości życiowej a Ty po prostu jesteś tego ofiarą. Smutne to. Bądź z nami dalej, proszę. Pozdrawiam

  8. Basia K. pisze:

    Jarku dzięki Tobie diagnoza nie była wyrokiem. Uwierzyłam że warto wierzyć w nasze dzieci i wyjść poza system. Bardzo dziękujemy:)

  9. joanna pisze:

    Przykre to bardzo, że ktoś kto poświęca obcym ludziom tyle cennego czasu i wiedzy, ktoś kto bezinteresownie pomógł tylu osobom spotyka się z takimi niemiłymi sytuacjami.Wstyd mi za tych ludzi,naprawdę. Niestety, Michal ma racje, takich ludzi jest coraz wiecej. Dla mnie jesteś wspaniałym Człowiekiem, podziwiam Twoją wiedzę, altruizm i przede wszystkim ogromny szacunek dla innych. Dzięki, że jesteś :)

  10. Kolumb pisze:

    Jarku, dziękuję Tobie Za pomoc i inspirację. A Bogu i Twoim rodzicom, że jesteś.

  11. Magda pisze:

    Hej Jarek . Ja w pelni sie z Toba identyfikuje. Popieram to co robisz.Na mnie tez krzywo patrzą bo mam inne podejscie, wymagania ( nie tylko “ladne zdjecie”) ale Ty mi pomogles zrozumiec. Resztą sie nie przejmuj i rob swoje dalej. Pozdrawiam

  12. Dorota pisze:

    Jarek, ja wierzę w to, że dzieki Tobie nasze dzieci z ZD zmienią w przyszłości życie niepełnosprawnych w Polsce. Będzie tak jak już jest czasami w świecie, będą żyli jak wszyscy, pracowali, zakładali firmy, kochali się, zakładali rodziny. Ja już to widzę, za 20 lat mój Miki będzie miał 23 lata i moc będzie z nim. Dzięki Tobie! Dziękuje!

  13. Bartosz pisze:

    Donosy? Po co ktoś coś takiego robi? Niestety ludzie są na różnym poziomie.. Podziwiam Cię, że masz w sobie tyle cierpliwości żeby im pomagać.. Dziękuję i powodzenia w tym co robisz.

  14. Can pisze:

    Dziękuję za szacunek, ale tej sytuacji się nie zmieni. Kiedyś ludzie woleli mieć inne poglądy. Dziś ludzie niszczą inne poglądy niż ich. Ja te czasy jeszcze pamiętam.

  15. Joanna pisze:

    Jarku! Dziękujemy za Twoja wiedzę, doświadczenie i czas poświęcony nam rodzicom , co tu dużo pisać – jesteśmy dla Ciebie obcymi ludźmi . Ale Ty nie zwazasz na to i kosztem swojej rodziny odpowiadasz na nasze maile , smsy i odbierasz od nas telefony . I za to dziękujemy . Osobiście czytam Twoje wpisy , korzystam z Twojej wiedzy i absolutnie nie mogę zrozumieć ludzi , którzy Cię krytykują . Nie rozumiem celu tej krytyki. I dlatego – rób swoje i nie przejmuj się głupimi komentarzami . Potrzebujemy Cię . Pozdrawiam serdecznie

  16. kobas laksa pisze:

    jarku. dziękujemy. nawet jeśli nie zawsze jest okazja ci o tym powiedzieć pamiętaj, że są setki rodzin, które dzięki tobie i twojej wiedzy znalazły drogę, wyznaczyły kierunek i z wielką ciekawością przyglądają się temu co przyniesie medycyna i nauka. tydzień temu w radiu tok fm słyszałem opinię lekarki, która stwierdziła, że trzeba przygotować się na zmiany. że diagnozy będą opierać się na badaniach genetycznych, a leczenie może dotyczyć komórek. pomyślałem sobie wtedy jarku, że to twoje zwycięstwo. byłeś pionierem i być może zainspirowałeś więcej ludzi niż ci się wydaje. być może nowe pokolenie rodziców nawet nie będzie znało twojej strony, ale ich dzieciaki będą prowadzone metodami o których pisałeś z takim zapałem i erudycją. za to, za serducho i niezłomną wiarę w sens i działanie wielkie dzięki jarku.

  17. Can pisze:

    Dziękuję bardzo za wszystko.

  18. Sylwia pisze:

    Dokładnie. A my będziemy kontynuować,zwłaszcza tutaj u nas, gdzie jest katolicyzm.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...