Dieta śródziemnomorska a ….

Maj 7, 2018 by
Kategoria: Dieta

Każda dieta musi być spersonalizowana, czyli dostosowana do osoby i jej predyspozycji genetycznych, takie jest moje zdanie…niezmiennie. Pisząc o diecie śródziemnomorskiej miałem te same pytania i wątpliwości co i Wy.

http://www.zespoldowna.info/dieta-srodziemnomorska-jest-dzisiaj-najlepsza-dla-osob-z-choroba-alzheimera.html

1.Badania nad dietą dotyczą przede wszystkim ludzi zdrowych, bez szczególnych obciążeń.

2.Są to badania populacyjne, czyli obejmują szeroką grupę społeczną, ale w ramach danego kraju, regionu geograficznego.

3.Stąd jej dostosowanie do genotypu ma tutaj istotne znaczenie. Dieta śródziemnomorska jest idealna dla ludzi mieszkających w południowej Europie. Często gdy wyjeżdżają stamtąd, zmuszeni są do zmiany diety, chorują często, są otyli, gdy w swoim kraju nie mają takich problemów.

4.Nie oznacza tego, że my nie powinniśmy jej stosować, ale powinniśmy adaptować ją do naszych warunków geograficznych w układzie strukturalnym, proporcji i składników.

5.Teraz kwestia glutenu. Gluten to makaron, różnego rodzaju pieczywo, podkłady do pizzy….uwaga: stanowi dodatek do bogatej diety w inne składniki, a nie jest jej podstawą. To jest pierwsza kwestia.

6.Laktoza. Nikt nie zwrócił uwagi na to, że w diecie tej częściej występują sery zawierające laktozę, a nie gluten. Tym ludziom, te sery w tej postaci z tymi dodatkami nie szkodzą. U nas jest to reaktywne. To jest kwestia druga.

7.Oliwa z oliwek. Tak jak to Piotr zauważył, może być elementem zwiększającym BMI…ale Włosi i Hiszpanie konsumują jej olbrzymie ilości i nic, jest źródłem zdrowia.

WNIOSKI:

Wydaje mi się, że w dotychczasowych dyskusjach o diecie nie uwzględnialiśmy adaptowania diety do naszych potrzeb w sposób należyty. Wydaje mi się, że zbyt często rozmawiamy o poszczególnych jej składnikach, a za rzadko o ich połączeniach. Takie mechanizmy potrafią zapobiegać tyciu, wzrostu cukru na pewno, nawet przy produktach ewidentnie ryzykownych jeżeli chodzi o BMI. Także za mało mówimy o ilości.

Stałe spożywanie chleba w Polsce i na polski sposób jest ewidentnie negatywnym mechanizmem. Crostini, pizza jest czymś wyjątkowym, w kontekście udziału w całej diecie. Jest ona zróżnicowana, z bardzo dużą ilością warzyw i oliwy z oliwek, orzechów, wina, owoców morza. Wydaje mi się, że takie jej proporcjonalne, zrównoważone ujęcie jest przyczyną sukcesu…choć we Włoszech też odnotowywane są przypadki osób z celiakią i dużą wrażliwością na gluten. One nie używają mąki pszennej w ogóle, tak popularnej w tym kraju.

Jak to się ma do nas, do glutenu u nas? Wydaje mi się, że kwestia glutenu i reaktywności na niego jest kwestią spersonalizowaną i jeżeli ktoś ma polimorfizmy negujące konsumpcję tego składnika żywności to powinien tego unikać, nawet w ramach diety śródziemnomorskiej. Nie jest to dla mnie tak oczywiste w kontekście laktozy i samej oliwy z oliwek.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...