EDSA – spotkanie w Rzymie, czyli o prawach politycznych osób z zespołem Downa

październik 29, 2010 by
Kategoria: U przyjaciół

Przed spotkaniem w Rzymie nie myślałem o tym wcale. Z pewnością nie myślałem, że nawet mnie ten temat zainteresuje. Dla mnie o wiele bardziej istotne były edukacja i mieszkania chronione…a tu PRAWA POLITYCZNE!

Zaczęło się od Irlandii. Pat opowiedział o programie osób z ZD, wymyślonym przez nie i prowadzonym przez nie. Nazywa się: MY VOTE, MY RIGHT, czyli mój głos moje prawo. Pisałem Wam o tym niedawno tutaj: http://www.zespoldowna.info/sny-niezwykla-jak-najbardziej-normalna-historiaw-irlandii-o-edukacji-o-prawach-osob-z-zd/ , ale krótko przypomnę.

Grupa osób z ZD przygotowała program polityczny, który miał za zadanie pokazanie ich problemów z jednej strony, z drugiej pokazanie politykom, że warto starać się o ich poparcie, bo przecież mają swoje zdanie! Zrobiło to wielkie wrażenie na wszystkich i zapoczątkowało ruch polityczny skupiający osoby z ZD i ich rodziny.

Historia Pata, nieznana w Europie, zrobiła na słuchaczach jego prezentacji olbrzymie wrażenie. Po raz pierwszy nie umiem opisać  tak naładowanego emocjami i niedowierzaniem stanu dyskusji. Ja słuchałem, patrzyłem i starałem się zrozumieć.

Betina z Szwajcarii zadała pytanie: Czy Unia Europejska reguluje status osoby “zdolnej” do głosowania w wyborach, gdyż w jej kraju każdy wyborca musi udowodnić, że jest w stanie dokonać wyboru i dopiero wtedy uzyskuje prawa obywatelskie w tym zakresie. Oznacza to w istocie, że żadna osoba z ZD nie ma prawa do głosowania.

Pat stwierdził, że Unia tego nie reguluje i jest to kwestia indywidualna kraju, co dla Betiny było katastrofą, gdyż jak się okazało to jedynie Szwajcaria jest tak radykalna w swoim konserwatyzmie. W większości krajów UE decyzja o prawach wyborczych związana jest z ubezwłasnowolnieniem dziecka przez rodzica. Sytuacja negatywna, tj. negująca prawa polityczne występuje jedynie w Rosji, na Ukrainie i w Bułgarii i wynika ona nie z formuł prawnych, ale po prostu przyjęcia a priori sytuacji, że osoba z ZD jest osobą, która nie może głosować.

Dyskusja o prawach politycznych w istocie zabrnęła w świetny zaułek, który nazywa się:

DLACZEGO OSOBY Z ZESPOŁEM NIE MIAŁYBY GŁOSOWAĆ, DLACZEGO NIE MIAŁYBY DOKONYWAĆ WYBORÓW, SKORO WIĘKSZOŚĆ Z NICH POTRAFI W SPOSÓB RACJONALNY WYBIERAĆ OSOBY, KTÓRE LUBI, KTÓRE SĄ AKCEPTOWALNE PRZEZ NIĄ?

Muszę powiedzieć, że był to dla mnie najbardziej odkrywczy fragment naszej dyskusji, który zakończył się puentą:

NAJWYŻSZY CZAS NA WYBÓR!

EDSA w najbliższym czasie w Europie poruszy ten temat na forum UE, by dać “siłę” polityczną osobom z ZD. EDSA chce by osoby z ZD mogły mieć prawo do wystąpień politycznych w obronie swoich racji i by te prawa były respektowane! Skoro edukacja osób z ZD sięga coraz wyższych poziomów, czas jest także na politykę, by miały swój głos i szacunek w świetle prawa.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...