Jak nauczyć dziecko chodzić, wskazówka ojca.

Listopad 13, 2009 by
Kategoria: Wczesna interwencja i rehabilitacja

Pytacie mnie w jaki sposób wspomóc proces chodzenia dzieci z zespołem Downa. Dla wielu z Was jest to trudne do zaakceptowania, że dziecko Wasze będzie chodzić później nawet dopiero w wieku 3 lat. Wiek, kiedy dziecko zaczyna chodzi zależy od dwóch czynników:

-od tego czy miało operację serca lub jakąś inną w sposób istotny wpływającą na jego rozwój

-od tego jaki program wczesnej interwencji był zaaplikowany dziecku

Te czynniki wpływają na gotowość dziecka do chodzenia. W USA, na Florydzie, istnieje klinika, gdzie dzieci z ZD są “trenowane” w chodzeniu od 7 miesiąca życia. Ideologia tej placówki jest następująca:

DZIECKO CHODZĄCE TO DZIECKO LEPIEJ ROZWINIĘTE INTELEKTUALNIE.

Nie chcę polemizować z takim podejściem, ale po rozmowach z rehabilitantami i lekarzami ortopedami, nie przekonałem się do zastosowanej metody. Uważam, ze dziecko musi “przejść” wszystkie etapy swojego rozwoju w chodzeniu, a w szczególności dziecko z ZD, gdyż tego wymaga jego organizm.

Jednakże, gdy pewnego razu spotkałem jednego z ojców dziecka z ZD, gdy mój syn miał 6 miesięcy, podchwyciłem jego propozycję, która została przygotowana dla jego syna. Jurek opowiedział mi, że jego syn, bardzo późno zaczął “przemieszczać” się po podłodze. Wtedy zaproponowano mu przygotowanie drewnianej ślizgawki, po to aby dziecko musiało wczołgiwać się delikatnie pod górę. Ćwiczenia z ślizgawką pomogły mu w sposób jednoznaczny. Ja zastosowałem metodę “chodzenia po schodach”. Mój Jaś od samego początku przemieszczania chętnie wciągał się po schodach. Dzięki temu zdecydowanie lepiej wychodził mu “ruch” od rówieśników nie mających możliwości takiego treningu. Dzisiaj, gdy już zaczął chodzenie na całego, ulubioną jego rozrywką wciąż jest wchodzenie na górę i schodzenie w dół, przytrzymując się barierek. Co jest ciekawe, sam proces wchodzenia wykonuje dużo sprawniej i motorycznie lepiej niż normalne chodzenie.

Stąd polecam schody i to bardzo.

Komentarze

1 Komentarz do “Jak nauczyć dziecko chodzić, wskazówka ojca.”
  1. Beata pisze:

    Potwierdzam.
    Mój syn dużo wcześniej wchodził po schodach niż chodził. Dzięki schodom nauczył się raczkowania. Nie miał i nie ma najmniejszego problemu z ruchem przemiennym.

    Dodam jeszcze, że drugim dobrym wspomagaczem chodzenia, jest zmuszanie do każdego samodzielnego ruchu. Moje dziecko z racji bardzo obniżonego napięcia pełzało prawie 2 lata, potem kolejny rok jeździło na pupie. Nie wyręczyliśmy go w tym ‘poruszaniu się’ – czasem ku zgrozie dalszej rodziny. Np. kiedy był głodny, wołałam go do kuchni i przypełzał przez całe mieszkanie. NIE NOSIŁAM. Dzięki temu dziecko coraz chętniej poruszało się samodzielnie.
    Teraz chodzi, biega, schody uwielbia nadal ;)
    I polecam jeszcze jak najwięcej spacerów w trudnym terenie – krzywe leśne ścieżki z szyszkami, korzeniami i koleinami świetnie poprawiają sprawność w chodzeniu.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...