Jak wejść na skałę i nie spaść?

Marzec 3, 2014 by
Kategoria: Nasze Góry

Wchodzimy na skały próbując skopiować Hanię, która śmiga po ściance jak kozica. Robi na mnie to wrażenie. Na Jaśku też.

Dlaczego skałki? Tak sobie wymyśliłem, że jest to najlepsza kombinacja nietypowego myślenia, koniecznej precyzji ruchu i odpowiedniej dawki siły. Jaśkowi się to spodobało, więc w sobotę testowaliśmy skałkę o wysokości 2,50 do samodzielnego wejścia.

Początku nie uwieczniłem, gdyż ubezpieczałem Jasia. Niesamowicie podobała mi się kwestia poszukiwania najlepszej drogi. Gdy jedno podejście okazało się za trudne, szukał innego. Ważne: KURTKA NIE MOŻE BYĆ ZA DŁUGA! Niestety tydzień temu to był jego główny “ogranicznik”, tym razem nogi super się SAME PODNOSIŁY Uśmiech

zdjecie

 

zdjecie

Tutaj uwieczniłem fajny moment. Jasiek wyprostowuje się i świetnie łapie RÓWNOWAGĘ. Wydaje mi się, że takie ćwiczenia, choć ryzykowne, dają dziecku impuls do zrozumienia czym jest równowaga i jak z niej korzystać!

 

zdjecie (3)

Duma z wejścia, a widoki w dół z góry niesamowite

zdjecie (6)

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...