“Jakie okresy są najtrudniejsze dla osób z zespołem Downa w ich rozwoju?”

Wrzesień 12, 2019 by
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa

Nie przeżyłem wszystkiego, zatem nie mogę być ekspertem w tym temacie, ale biorąc to co sam przeszedłem, to co mówią rodzice zrobiłem zestawienie tematów, które należy wziąć pod uwagę.

1.Jestem inna/inny.

Jest taki moment, gdy osoba z zespołem Downa uzyskuje świadomość, że społeczeństwo traktuje ją inaczej. Pojawia się świadomość zespołu Downa. Jeżeli jestem częścią jakiegoś lokalnego społeczeństwa to nie ma problemu. Zaczyna się on wtedy gdy taka osoba żyje między światami, które tak bym opisał:

-za mądra dla rówieśników z ZD, a odrzucona przez innych bo ma ZD

-jestem sam…nie ma takich jak ja

-ZD jest innością, która systemowo jest spychana do gett…to coś jak w Polsce

Problem jak wpasować taką osobę do tego by była samodzielna, dalej się rozwijała i korzystała ze swoich możliwości…jest problemem na miarę Nobla. Jak to zrobić by to działało? Nie umiem powiedzieć, ale rozumiem depresję i brak wiary w siebie u osoby, która może ale nie daje się jej szansy…stąd sportowcy z ZD osiągają dużo, bo tam się realizują w swoim świecie mimo wszystko.

2.Dojrzewanie.

Proces fizjologiczny, który zmienia człowieka. Nie chodzi tutaj o samą kwestię zmiany fizycznej, ale co idzie za tym. I znów, gdy rozumiem co się dzieje, to akceptacja mojej zmiany jest łatwa. Jednak większość osób z ZD nie rozumie tego procesu i wtedy jest to proces trudny, depresyjny…ale wymagający edukacji w szczególności w kontekście okresu u dziewczyn, czy też masturbacji chłopaków.

3.Samodzielność i bycie dorosłym.

W pewnym momencie każdy chce być samodzielnym. Każdy chce mieć przyjaciela, dziewczynę, chłopaka…w konsekwencji mieć męża, żonę i własnym dom. Jest to wartość krytyczna, gdy osoba z ZD nie jest samodzielna, a ma pragnienia, ma nadzieję i chce. W Polsce przy polskiej moralności jest to krytycznie trudne, w Europie jest to organizowane w ramach ośrodków terapii zajęciowej, gdzie tworzą się pary, które mogą mieszkać razem, żyć i liczyć na siebie…ale jesteśmy daleko od tego momentu.

4.Chcę być…kimś.

Wciąż w głowie mam obraz chłopaka z ZD, który chciał być kierowcą. Pamiętam jak zaczynałem prowadzić tą stronę, jak byliśmy pełni ekscytacji, gdy w Nowej Zelandii pojawił się chłopak, który zdał egzaminy i dostał zgodę na prowadzenie auta. Za każdym razem świadomość czegoś, bycia kimś i możliwość osiągnięcia tego jest sytuacją, która może zmotywować lub zniszczyć tą motywację u osoby z ZD.

5.Chcę to osiągnąć!

Osoby z ZD są świetnymi sportowcami. Lubią dążyć do celu, chcą osiągać coś. Zawsze tak jest, że ich cel jest jedynym do którego chcą dojść. Co jednak się dzieje, gdy ich fizyczność im to uniemożliwia? Jest to trudne by zrozumieć, jest to trudne by wytłumaczyć.

6.Granice.

Wciąż i wciąż to się pojawia bez względu na wiek: gdzie są granice, czy one istnieją…czy istnieją w naszych rodzicielskich głowach, w społeczeństwach które tworzymy. To one ZAMYKAJĄ NIEZALEŻNOŚĆ I SAMODZIELNOŚĆ zbyt często. My nie umiemy oderwać się od ziemi, nie umiemy uwierzyć, że za drzwiami są nie tylko niebezpieczeństwa, ale też szansa…szansa!

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...