Jaś i angielski

Październik 24, 2010 by
Kategoria: Historie

Jaś ma w przedszkolu angielski i bierze w nim udział tak jak wszystkie dzieci. Jego Pani Ania była ostatnio chora.

Po dłuższej nieobecności przyszła na zajęcia i jak zwykle przywitała się z dziećmi po angielsku i prosząc by powstały. Brzmi to tak: CHILDREN STAND UP.

Rozglądnęła się po grupie, a tu jedynie Jaś powstał :)

Komentarze

Liczba komentarzy: 2 do “Jaś i angielski”
  1. basia pisze:

    Brawo Jasiu!
    U nas w domu często słyszę chiński… chyba:) Ale nie mam znajomego tłumacza. Muszę radzić sobie sama ze zrozumieniem:) Coraz częściej pojawia się też czysto polski i to jest budujące, że ciężka praca nie idzie na marne.

  2. trigo pisze:

    Gocha ma “fazę francuską” – jakoś w ucho wpadło jej francuskie TAK. To efekt jej bliskiego spotkania z Francuzami podczas Igrzysk Olimpijskich w Wawie :lol:
    Poza tym wplata ni stąd ni z owąd słówka angielskie, co przyprawia mnie o nagłe zamroczenie zaskoczeniowe, no bo skąd – przeca moja doczka języków się nie uczy a i po polsku z trudem gada .. hmmm …
    I robi mi wstyd, chyba będę musiała podstawy angielskiego poznać albo niemiecki odświeżyć czynnie.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...