Kawa, herbata i praca.

Styczeń 16, 2019 by
Kategoria: Moja praca, mój dom

Obserwuję jakie przedsięwzięcia odnoszą najlepsze efekty dla osób z ZD w różnych krajach. Zazwyczaj są to te, gdzie mamy do czynienia z relacją między osobą przychodzącą a obsługującą. Tam, gdzie jest czas na luz, spokój i pracę w zespole, co jest najważniejsze w kontekście budowania swojej pewności.

To nie był przypadek, że wczoraj wróciłem do tych dwóch wydarzeń:

http://www.zespoldowna.info/o-cafe-rownik.html

http://www.zespoldowna.info/dla-mnie-to-bohaterowie.html

Jedni w tych projektach pracują, inni takie tworzą z pasji do pomagania innym. Teraz wróćmy do tego, co już działa od wielu lat.

Bitty & Beau’s Coffee jest już inicjatywą złożona z 3 kawiarni w USA. Założycielka, która sama ma dziecko z ZD, mówi o tym projekcie tak, że pierwsza kawiarnia była olbrzymim sukcesem, gdyż stworzyła “rodzinę miłości” która wspólnie chce po prostu być i dać szansę wszystkim na dobrą pracę.

http://www.zespoldowna.info/bitty-beaus-coffee-to-juz-siec-kawiarni.html

https://www.wsav.com/news/local-news/bitty-and-beau-s-coffee-to-open-third-shop-in-savannah-this-weekend/1697611432

image

Przy drugiej, Amy Wright zdobyła poważanie całej Ameryki dzięki tytułowi Bohaterki Roku 2017 jaką otrzymała od stacji CNN. Dzisiaj zatrudniając 80 osób z niepełnosprawnością intelektualną jest już guru w tym temacie. Co sama powtarza bardzo często podczas swoich spotkań z rodzicami, takimi jak ona: jeżeli umiesz dać szczęście i radość w pracy, szacunek i wsparcie, osoba zatrudniona w takim systemie, jak Amy oferuje, będzie najlepszym przyjacielem, pracownikiem o jakim możesz pomyśleć jako przedsiębiorca.

Jak to wygląda z drugiej strony?

"Zanim zacząłem tu pracować, czułem się trochę negatywnie, ponieważ większość ludzi wiedziała, że jestem niepełnosprawny, traktowali mnie inaczej, ale kiedy tu dotarłem, zostałem zaakceptowany" – powiedział Kenneth Thomas, pracownik Bitty and Beau. "Czuję, że mam nową rodzinę."

Jak wygląda to ze strony klienta?

Najgorszy jest brak wiedzy. Ludzie się boją tego, czego nie znają. Gdy przyjdą pierwszy raz boją się. Gdy przyjdą kolejny nie widzą różnicy…a empatia osób z ZD robi swoje. Pamiętam opowieść ojca Tima, chłopaka z ZD, który prowadził restaurację w Teksasie. Wspominał, że pierwsze tygodnie były trudne, a potem relacja Tima z klientami była coraz bardziej “uzależniająca” dla nich, gdyż nigdzie indziej nie mogłeś otrzymać tyle dobrej empatii co u Tima. Ludzie przychodzili do niego nie po to by zjeść…ale aby się naładować pozytywnie.

http://www.zespoldowna.info/tim-harris-juz-nie-prowadzi-restauracji.html

…i coś w tym jest na całym świecie. Kawiarnia jest miejscem najpopularniejszym, jako przedsięwzięcie, dla naszych najbliższych…a klienci na całym świecie mówią o “ładowaniu dobrych emocji” w takim miejscu. Czyżby zupełnie nowy business o czym jeszcze nikt nie napisał Uśmiech

image

https://www.leeds-live.co.uk/news/leeds-news/down-syndrome-charity-open-permanent-15648329

Komentarze

1 Komentarz do “Kawa, herbata i praca.”
  1. Monika pisze:

    Ja też myślę o biznesie, takim żeby nasza córka chodziła do pracy i czuła się akceptowana :-)

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...