“Lekarzu ulecz samego siebie”. Czy lekarz w XXI wieku jest wsparciem rodzica chorego dziecka?

Luty 10, 2017 by
Kategoria: Po prostu życie

Wczoraj napisałem o kwestiach związanych z etyką przeszczepów komórkowych, które dla dzieci z zespołem Downa, mogłyby być istotnym mechanizmem wsparcia. Tomek odpisał mi kończąc swój list starą maksymą łacińską: medice, cura te ipsum pochodzącą z Wulgaty (Ew. wg Łuk. 4, 23), czyli lekarzu ulecz samego siebie…najpierw.

I zgodzę się w tym momencie z Tomkiem. Lekarz z powołania jest OSOBĄ PUBLICZNĄ, KÓREJ ZADANIEM JEST RATOWANIE PACJENTA. Osoba, lekarz, który stawia ponad wszystko swoje przekonania religijne, nad dobro pacjenta, nie powinien być lekarzem naszych dzieci.

Piszę o tym w kontekście jednej z moich historii. Dziecko urodziło się z ciężką wadą genetyczną, skazane na śmierć z silnymi bólami. Przy dziecku nie było żadnego lekarza, gdyż lekarz katolik nie chciał ingerować w życie ludzkie, gdyż jemu na to nie pozwala etyka. Ja to odebrałem jako “wycieranie” swojej winy etyką, gdyż dziecko skazane na tak koszmarny ból, zostawione samemu sobie i rodzicom to rzecz niegodna człowieczeństwa. Potem okazało się, że ten sam lekarz wiedząc podczas ciąży o wadzie genetycznej płodu nie dał skierowania w kierunku aborcji.

Czytając wczoraj Tomka, mam wrażenie że my rodzice dzieci z ZD, doceniamy XXI wiek z jego postępami w dziedzinie medycyny, ale stoimy przed murem braku wiedzy lekarzy, którzy z definicji powinni zajmować się naszymi dziećmi. Z drugiej strony ich “ukryta” etyka wypycha nas z możliwości skorzystania z określonych procedur medycznych, gdyż nam po prostu o tym nie mówią. Tomek powołując się na aferę “etyczno-religijną” w jednej z klinik w Warszawie zasugerował byśmy zawsze oczekiwali pełnej informacji o tym, czy lekarz jest katolikiem i chce nas leczyć według określonych przez Kościół katolicki zasad. Przyznam się szczerze, że dopóki nie przeczytałem tekstu poniżej, nie byłem o tym przekonany, ale po jego lekturze uważam, że to jest bardzo dobry ruch. Tak jak w edukacji, zmiana systemu rządzenia jaką wprowadza nam rząd, destabilizuje nam istniejący system i silnie przekształca go w system religijno-społeczny, który w XXI wieku wyraźnie odwołuje się do koszmaru Średniowiecza i zacofania w stosunku do tego, co było w Starożytności. Ciekaw jestem Waszego zdania.

http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,21351126,klauzula-sumienia-w-prywatnej-przychodni-lekarka-z-czd.html#MT2

image

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...