Suplementacyjna homeostaza czyli o witaminie D3 i jej interakcjach

Październik 31, 2017 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

“Suplementacja to nie jest kupowanie i dawanie. Suplementacja jest to spersonalizowanie konieczności podania określonej substancji w określonej dawce wiedząc jakie interakcje się pojawią.” na to wygląda, że spodobała się ta definicja. Padła prośba, bym na tej samej zasadzie co ostatnio omówił działanie witaminy D3.

http://www.zespoldowna.info/suplementowa-homeostazaczyli-jak-trudne-sa-suplementy.html

Witamina D3 ma wiele zastosowań. Wiemy, że z tego powodu nie powinniśmy jej mieć mniej niż 40 ng/ml a najlepiej około 50 ng/ml natomiast nasze dzieci z ZD nawet powyżej tej ostatniej wartości. Zatem podajemy i za bardzo nie wiemy, czy mogą wystąpić jakieś niepożądane reakcje i na co zwrócić uwagę. Oto moja propozycja na co warto zwrócić uwagę.

 

image

Jedną z podstawowych funkcji witaminy D3 jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu wapna w krwioobiegu. Robi to albo poprzez poprawienie absorpcji wapna, albo poprzez wypłukiwanie wapna z kości.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22536764/

W tej relacji okazuje się, że to wapno potrzebuje witaminy D3 by być lepiej absorbowany. Jednak witamina D3 pozyskuje wapno ale nie kieruje go tam gdzie ono jest potrzebne. Do tego służy witamina K2, która wykorzystuje osteokalcynę by promować akumulację wapna w kościach lub proteinę GLA, który zapobiega akumulacji wapna w miękkich tkankach takich jak nerki, krwioobieg. Zatem powstaje bardzo istotna relacja między wapnem, witaminą D3 i witaminą K2 by równowaga wapna w organizmie miała odpowiedni poziom.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Osteokalcyna

Jeżeli jednak mamy wapno jako substancję podawaną do wszystkiego, jako wypełniacz, pojawia się kwestia czy jest to konieczne. W USA, gdzie kilka lat temu analizowano tą kwestię okazywało się, że poziom wapna u większości pacjentów przed kuracją witaminą D3 był wyższy od tego, co określano normą. Od czasu, gdy zaczęto leczyć sportowców, ich urazy kości, wysokimi dawkami witaminy D3, sprawa wapna była zawsze na pierwszym etapie analizy i okazywało się, że jego w naszej diecie jest wystarczająco dużo, by przy suplementacji witaminą D3 mógł organizm sobie ją wykorzystać. Wtedy jednak też zauważono, że podawanie witaminy K2, poprawia utrzymanie i wchłanianie wapna, które wydzielało się w trakcie terapii.

W efekcie każda zmiana proporcji między tymi elementami prowadzi do nierównowagi taki jest pierwszy wniosek, drugi to ten, że witamina K2 stała się kluczowym regulatorem zależności między WITAMINĄ D3 A WAPNEM.

Co jednak dzieje się, gdy mamy wapna za dużo?

Z perspektywy relacji między poszczególnymi mikroelementami jego nadmierna ilość narusza pewną równowagę na innym poziomie. Proporcja między poziomem wapna a magnezu jest krytyczna. Dlaczego?

image

Zacznijmy od tego, że w zależności od źródła magnez jest potrzebny przy produkcji minimum ponad 700 enzymów, do produkcji energii w mitochondriach, replikacji DNA czy RNA. Potrzebny jest także jako kofaktor dla właściwego funkcjonowania witaminy D i jej konwersji do odpowiedniej formy chemicznej, jaka jest potrzebna dla organizmu. Jest krytyczny dla organizmu.

Wapno i magnez mają istotnie odmienne funkcje. Najlepszym przykładem jest tutaj funkcja magnezu w rozluźnianiu mięśni, gdy wapno pomaga je kurczyć. Zatem bilans obu pierwiastków musi być na poziomie 1:1 lub 2:1 w proporcji typu 800 mg wapna do 400 mg magnezu dziennie. Jednak dawka dzienna wapna tytułem diety znacząco przekracza tę proporcję, więc uważam że jest błędnym skupianie się nad wapnem, gdy mamy stałe deficyty we współczesnej diecie, magnezu, witaminy D3 i witaminy K2.

image

A co się stanie, gdy jednak mamy za dużo wapna w diecie i suplementacji, jestem tutaj uparty?

Po pierwsze nie absorbujemy odpowiedniej ilości magnezu i cynku. Po drugie musimy mieć odpowiednią dawkę witaminy A (jej prekursorów karetonoidów) by “przypilnowała” by wapno nie było w nadmiernej ilości…jak widać pojawia się coś nowego.

https://www.vitamindcouncil.org/about-vitamin-d/vitamin-d-and-other-vitamins-and-minerals/

http://lpi.oregonstate.edu/mic/minerals/magnesium

“High doses of zinc in supplemental form apparently interfere with the absorption of magnesium. One study reported that zinc supplements of 142 mg/day in healthy adult males significantly decreased magnesium absorption and disrupted magnesium balance (the difference between magnesium intake and magnesium loss) (4). “

Powyższe zdanie mówi: wysokie dawki cynku zmieniają absorpcję magnezu…ale witamina D by dostać się do komórek w kościach musi mieć wsparcie cynku. Cynk jest też ważnym kofaktorem enzymów odpowiedzialnych za kształtowanie kości. Zatem musimy odpowiednio w proporcji utrzymywać cynk do magnezu, taki jest wniosek. Jeżeli wprowadzamy wysokie dawki witaminy D3 do naszego programu suplementacyjnego, to oznacza, że musimy uwzględnić też odpowiednie dawki witaminy K2, cynku, magnezu, witaminy A…jakie są to proporcje?

image

Jeżeli amerykański wskaźnik mówi o zapotrzebowaniu na około 420 mg magnezu dziennie a 15 mg cynku to proporcja wynosi 28:1 dla mężczyzn a dla kobiet 21, gdyż potrzebują mniej magnezu.

Jak widać rozpoczęliśmy analizę od witaminy D3, wydawało się to nam bardzo proste, ale ilość problemów z każdym etapem rośnie…by zakończyć ten wpis czymś pozytywnym, postanowiłem skorzystać z tej strony: http://lucidvitamins.com/interaction-chart-2/

która w dość przejrzysty sposób wyjaśnia te wszystkie problemy, które opisałem powyżej.

image

Komentarze

Liczba komentarzy: 2 do “Suplementacyjna homeostaza czyli o witaminie D3 i jej interakcjach”
  1. Joanna pisze:

    Przypomina mi się pani profesor od chemii “wapno to na budowie, a Ca to wapń!”

  2. Can pisze:

    Ja już nauczyłem się tego na innej zasadzie: wapń to metal wapno to proszek na budowie i już tego błędu nie popełnię.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...