Zainteresowania.

Październik 24, 2018 by
Kategoria: Wychowanie

Brak zainteresowań, nuda jest to mechanizm, który może zabić każde ułożone życie rodziny, gdy ich dzieci nie wiedzą co z sobą zrobić. Osoby niepełnosprawne mają więcej ograniczeń, mają mniejszą dostępność do mechanizmów, które dają im możliwość poznania czegoś, pragnienia i poświęcenia czasu czemuś. My rodzice dzieci z ZD dowiadujemy się o tym, gdy nasze dzieci wychodzą z rehabilitacji różnego typu i nie wiemy co z nimi robić…bo czas rehabilitacji “ukrywał” to, że dziecko nie ma czym się zająć, nie ma tego co lubi i co chce….bo rehabilitacja, logopeda.

Najwięcej ciepłych słów o naszym chodzeniu mam od rodziców dzieci autystycznych…bo one nie mają w ogóle zainteresowań, są agresywne, trudne w socjalizacji. To dla nich jest największym szokiem, że Kamil idzie, że nikt się go nie boi, że nie bije siebie, ani nikogo wokół, że chce iść i oczekuje nagrody. Zawsze jest tak, że sytuacja skrajna daje najwięcej do myślenia. Rodzicom dzieci z ZD, zawsze w głowach jest “że jakoś to będzie”…ale te jakoś nie pojawi się, jeżeli to my rodzice nie stworzymy tej okazji, nie popchniemy dziecka do działania.

Czy chodzenie może być czymś super dla Kamila? Tak, jest to związane z wysiłkiem i motywacją, z planem dnia, na który on oczekuje. Jego realizacja daje zaspokojenie podstawowych potrzeb. Świetnie to wyglądało jak Janek od razu powiedział Bieszczady, a Kamil musiał wielokrotnie powtarzać za nim by mu to wyszło. Ten sukces i uśmiech na twarzy Kamila był czymś niezwykłym. Przerabialiśmy to już w Tatrach, gdzie Kamil sam z siebie któregoś dnia powiedział, że chce jechać w TATRY do nowego domku. To było wow! dla Kamila i warto było to zrealizować.

Dla Janka to za mało. On musi mieć pieczątki, mapę, nazwę góry i szczytu, szlak. Interesuje go to zawsze gdy jedziemy i pyta się o to, gdy nie jedziemy. Jest to moment by uczynić z tego “większą” wartość wzbogacając ją może o kamienie, może o zdjęcia robione przez Jaśka, może przez opisy gór. Z tego można zrobić zainteresowanie i umiejętność spędzania czasu.

Jednak, każdy z nas musi takiej szansy szukać. U nas się to udaje, dla wielu rodziców “moje dziecko ma zespół” jest wytłumaczeniem na zaniechanie wysiłków w tym kierunku, bo jakoś to będzie. Uwierzcie, że nie będzie jak Wam się nie zechce…a ja polecam chcenie.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...