<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: 2012.12.17 &#8211; orzecznictwo&#8230;zmiana podejścia</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Sep 2026 21:20:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: gosia</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15667</link>
		<dc:creator><![CDATA[gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 21:18:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15667</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze kilka uwag praktycznych: 
ad1) co do orzeczenia medycznego, tak jak w pierwszym  komentarzu napisano, ważna jest opinia psychologa z PPP, a najlepiej psychologa, który dziecko zna, a  nie z przypadkowej wizyty i badania, opinię z przedszkola, szkoły lub innej placówki, w której dziecko realizuje obowiązek szkolny ( w przypadku małych dzieci z OWI lub z miejsca, w którym odbywa się tzw wczesne wspomaganie), ponadto dobrze jest przynieść zaświadczenia, gdzie, jak często i w jakiej formie dziecko korzysta z terapii ( zaświadczenie takie może wydać placówka, gabinet terapeutyczny, stowarzyszenie- zależy kto jest organizatorem terapii). Na ewentualne pytanie po co to, odpowiadam, że można komisji wytłumaczyć, że aby dziecko w miarę dobrze funkcjonowało w społeczeństwie w przyszłości, a tym samym było bardziej samodzielne, konieczne jest poddawanie go tak wielorakim formom oddziaływań terapeutycznych i można przy tej okazji wykazać, jak wiele czasu musi  poświęcić rodzic na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem (wizyty lekarskie + terapie). Co do odwołań, jak najbardziej, w przypadku rodziców z naszego stowarzyszenia, tylko jedno odwołanie zostało rozpatrzone negatywnie i tylko dlatego, że było złożone po czasie. Tylko należy pamiętać, że odwołanie trzeba odpowiednio umotywować i uzasadnić. 
Jako przykład mogę tez podać sytuację jaka mieliśmy w jednym orzecznictw powiatowych, gdzie nasze stowarzyszenie złożyło oficjalną skargę do starosty na komisję lekarką, która naszym zdaniem źle pracowała, wydając orzeczenia niezgodne ze stanem faktycznym. Komisja została zmieniona i teraz dzieci dostają co trzeba.

ad.2) przy orzeczeniach o kształceniu specjalnym należy pamiętać, że opiekun dziecka ma prawo uczestniczyć w posiedzeniu komisji orzekającej. I niestety im wyższy stopień upośledzenia tym tzw waga subwencji jest wyższa, dlatego CZASEM komisje zawyżają stopień upośledzenia naszych dzieci ( wpisując stopień umiarkowany, zamiast lekkiego).]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze kilka uwag praktycznych:<br />
ad1) co do orzeczenia medycznego, tak jak w pierwszym  komentarzu napisano, ważna jest opinia psychologa z PPP, a najlepiej psychologa, który dziecko zna, a  nie z przypadkowej wizyty i badania, opinię z przedszkola, szkoły lub innej placówki, w której dziecko realizuje obowiązek szkolny ( w przypadku małych dzieci z OWI lub z miejsca, w którym odbywa się tzw wczesne wspomaganie), ponadto dobrze jest przynieść zaświadczenia, gdzie, jak często i w jakiej formie dziecko korzysta z terapii ( zaświadczenie takie może wydać placówka, gabinet terapeutyczny, stowarzyszenie- zależy kto jest organizatorem terapii). Na ewentualne pytanie po co to, odpowiadam, że można komisji wytłumaczyć, że aby dziecko w miarę dobrze funkcjonowało w społeczeństwie w przyszłości, a tym samym było bardziej samodzielne, konieczne jest poddawanie go tak wielorakim formom oddziaływań terapeutycznych i można przy tej okazji wykazać, jak wiele czasu musi  poświęcić rodzic na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem (wizyty lekarskie + terapie). Co do odwołań, jak najbardziej, w przypadku rodziców z naszego stowarzyszenia, tylko jedno odwołanie zostało rozpatrzone negatywnie i tylko dlatego, że było złożone po czasie. Tylko należy pamiętać, że odwołanie trzeba odpowiednio umotywować i uzasadnić.<br />
Jako przykład mogę tez podać sytuację jaka mieliśmy w jednym orzecznictw powiatowych, gdzie nasze stowarzyszenie złożyło oficjalną skargę do starosty na komisję lekarką, która naszym zdaniem źle pracowała, wydając orzeczenia niezgodne ze stanem faktycznym. Komisja została zmieniona i teraz dzieci dostają co trzeba.</p>
<p>ad.2) przy orzeczeniach o kształceniu specjalnym należy pamiętać, że opiekun dziecka ma prawo uczestniczyć w posiedzeniu komisji orzekającej. I niestety im wyższy stopień upośledzenia tym tzw waga subwencji jest wyższa, dlatego CZASEM komisje zawyżają stopień upośledzenia naszych dzieci ( wpisując stopień umiarkowany, zamiast lekkiego).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: basia</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15660</link>
		<dc:creator><![CDATA[basia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jan 2013 22:39:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15660</guid>
		<description><![CDATA[Ręce opadają, skoro tak orzecznicy kwitują problemy osób niepełnosprawnych, naszych dzieci, to ja proponuję, żeby jeden z drugim dał pracę osobie z ZD, godziwie za nią zapłacił, zabierał Ją z domu do pracy i z pracy do domu, często z oddalonej o dziesiatki kilometrów, miejscowości. Oczywiście dostosowując się do godzin pracy rodziców - opiekunów, których nasze wspaniałe państwo pozbawiło prawa do wcześniejszych emerytur z racji opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem. Rozumiem, że komisje lekarskie orzekają tak, by rodzice, którzy pracują, pracowali do śmierci, po to by dać pracę opiekunce do &quot;pracującego&quot; dziecka z ZD.  A Ci rodzice, co opiekują się dziećmi, rezygnując z pracy za marne sześćset z groszami, zdaniem orzeczników zamiast opieki i rehabilitacji, powinni zapewniać &quot;sile roboczej&quot; (czyt. naszym dzieciom) transport do pracy i z pracy.
Moje dziecko ma 11 lat i dwa lata temu otrzymało orzeczenie (trzecie już) do ukończenia 16 roku życia. Myślałam, że moja droga przez mękę z komisjami się skończyła, że jak ukończy 16 lat to  &quot;z automatu&quot;  będzie otrzymywać choćby drobną rentę. A tu, jak czytam, nie jest to wcale takie oczywiste, bo jeszcze trzeba udowadniać orzecznikom, że trzeba być Kimś Wyjątkowym, by mieć ZD. Nasze państwo takim działaniem odbiera nam - rodzicom, resztki sił do codziennej harówki, zabija sens codziennej, żmudnej rehabilitacji. Chyba wolę, Jarku, szczęśliwego &quot;Idiotę&quot;, niż wytresowanego, na potrzeby naszego państwa Robola. Własnie uświadomiłam sobie tę gorzką prawdę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ręce opadają, skoro tak orzecznicy kwitują problemy osób niepełnosprawnych, naszych dzieci, to ja proponuję, żeby jeden z drugim dał pracę osobie z ZD, godziwie za nią zapłacił, zabierał Ją z domu do pracy i z pracy do domu, często z oddalonej o dziesiatki kilometrów, miejscowości. Oczywiście dostosowując się do godzin pracy rodziców &#8211; opiekunów, których nasze wspaniałe państwo pozbawiło prawa do wcześniejszych emerytur z racji opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem. Rozumiem, że komisje lekarskie orzekają tak, by rodzice, którzy pracują, pracowali do śmierci, po to by dać pracę opiekunce do &#8220;pracującego&#8221; dziecka z ZD.  A Ci rodzice, co opiekują się dziećmi, rezygnując z pracy za marne sześćset z groszami, zdaniem orzeczników zamiast opieki i rehabilitacji, powinni zapewniać &#8220;sile roboczej&#8221; (czyt. naszym dzieciom) transport do pracy i z pracy.<br />
Moje dziecko ma 11 lat i dwa lata temu otrzymało orzeczenie (trzecie już) do ukończenia 16 roku życia. Myślałam, że moja droga przez mękę z komisjami się skończyła, że jak ukończy 16 lat to  &#8220;z automatu&#8221;  będzie otrzymywać choćby drobną rentę. A tu, jak czytam, nie jest to wcale takie oczywiste, bo jeszcze trzeba udowadniać orzecznikom, że trzeba być Kimś Wyjątkowym, by mieć ZD. Nasze państwo takim działaniem odbiera nam &#8211; rodzicom, resztki sił do codziennej harówki, zabija sens codziennej, żmudnej rehabilitacji. Chyba wolę, Jarku, szczęśliwego &#8220;Idiotę&#8221;, niż wytresowanego, na potrzeby naszego państwa Robola. Własnie uświadomiłam sobie tę gorzką prawdę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15647</link>
		<dc:creator><![CDATA[Alicja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jan 2013 12:59:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/2012-12-17-orzecznictwozmiana-podejscia.html#comment-15647</guid>
		<description><![CDATA[Miesiąc temu Jagoda lat 16 stanęło po raz drugi na komisji lekarskiej.
Tona kserokopii dokumentacji medycznej nie zrobiła na lekarzu orzeczniku żadnego wrażenia.Przecież z niedoczynnością tarczycy, dużą wadą wzroku, niedosłuchy można w funkcjonować, ba! nawet pracować.
Wśród tych papierków tak naprawdę ważny jest jeden- opinia psychologa z PPP i określony stopień upośledzenia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miesiąc temu Jagoda lat 16 stanęło po raz drugi na komisji lekarskiej.<br />
Tona kserokopii dokumentacji medycznej nie zrobiła na lekarzu orzeczniku żadnego wrażenia.Przecież z niedoczynnością tarczycy, dużą wadą wzroku, niedosłuchy można w funkcjonować, ba! nawet pracować.<br />
Wśród tych papierków tak naprawdę ważny jest jeden- opinia psychologa z PPP i określony stopień upośledzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
