<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Aquapark, czyli &#8230;. stary ojciec</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Sep 2026 21:20:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: trigo</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html#comment-6437</link>
		<dc:creator><![CDATA[trigo]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jul 2011 14:25:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html#comment-6437</guid>
		<description><![CDATA[skąd ja to znam. Na początku lipca byłam z Gosią w Mikołajkach i oczywiście chodziłyśmy do Gołębiowskiego na ślizgawki. 
Przez cały okres pobytu dzień w dzień zdobywałam Pałac Kultury - oj, mogliby windy zainstalować do tych ślizgawek.... I zjazd - najpierw Gosia rezerwowała sobei żółtą, ale jak się przejechała niebieską - ta już była Jej. A ja miałam wieczorem wrażenie, że nie mam nóg i odbite płuca (na tych złączach w rurze) - a Gosia? - niezniszczalna! Czasem nawet na saunę czy na tężnię dała się namówić. Gorzej z kąpielą bąbelkową  ;) - za to cały czas, niezależnie od pogody, wyciągała mnie na część zewnętrzną aqua. A pogoda była taka sobie, więc moczył się człowiek od dołu, a od góry był deszczykiem moczony. 

W sumie, gdyby nie konieczność pokonywania tylu stopni w górę - byłoby zupełnie ok. 
Na stare lata przekonałam się, dzięki Małgosi, do zjeżdżalni.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>skąd ja to znam. Na początku lipca byłam z Gosią w Mikołajkach i oczywiście chodziłyśmy do Gołębiowskiego na ślizgawki.<br />
Przez cały okres pobytu dzień w dzień zdobywałam Pałac Kultury &#8211; oj, mogliby windy zainstalować do tych ślizgawek&#8230;. I zjazd &#8211; najpierw Gosia rezerwowała sobei żółtą, ale jak się przejechała niebieską &#8211; ta już była Jej. A ja miałam wieczorem wrażenie, że nie mam nóg i odbite płuca (na tych złączach w rurze) &#8211; a Gosia? &#8211; niezniszczalna! Czasem nawet na saunę czy na tężnię dała się namówić. Gorzej z kąpielą bąbelkową  ;) &#8211; za to cały czas, niezależnie od pogody, wyciągała mnie na część zewnętrzną aqua. A pogoda była taka sobie, więc moczył się człowiek od dołu, a od góry był deszczykiem moczony. </p>
<p>W sumie, gdyby nie konieczność pokonywania tylu stopni w górę &#8211; byłoby zupełnie ok.<br />
Na stare lata przekonałam się, dzięki Małgosi, do zjeżdżalni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Albert</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html#comment-6413</link>
		<dc:creator><![CDATA[Albert]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2011 18:28:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/aquapark-czyli-stary-ojciec.html#comment-6413</guid>
		<description><![CDATA[Jarek a to dopiero początek. Jak Jasiu posmakował Aquaperk to teraz już się nie uwlonisz:)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek a to dopiero początek. Jak Jasiu posmakował Aquaperk to teraz już się nie uwlonisz:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
