<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dorosłość, odcięte kawałki dobrego życia</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/doroslosc-odciete-kawalki-dobrego-zycia.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/doroslosc-odciete-kawalki-dobrego-zycia.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Sep 2026 19:46:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Tato Kuby</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/doroslosc-odciete-kawalki-dobrego-zycia.html#comment-109158</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tato Kuby]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Sep 2016 07:44:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=25243#comment-109158</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy zajmują się dziećmi tak jak gdyby one nigdy nie miały dorosnąć.  Szkoła edukuje do 24 roku życia nie wiedząc, co człowiek będzie robił dalej. Potem wysyła absolwenta do domu. Fundacje i Stowarzyszenia w ogromnej większości celują w powodowaniu chwilowej  radości małego człowieka i nie chcą zajmować się działaniami zmierzającymi do stworzenia stałego zajęcia dla pełnoletniego człowieka. Często chętnie pozbywają się dużych niepełnosprawnych. 
My rodzice nie mamy nic do powiedzenia i zachowujemy się potulnie, bo może jeszcze nasze dziecko przetrwa.
Czy jesteśmy bezsilni? Co zrobić,aby organizacje i instytucje zajmujące się niepełnosprawnymi zmusić do celowego działania z dalszą perspektywą dla niepełnosprawnych? 
 Ja widziałem problem wcześniej i starałem się, aby w życiu Kuby nie było pustki, ale w dużej części przegrałem.
Tato Kuby
O tym trzeba myśleć od początku i nie zadawalać się tym, że ktoś spowodował chwilową radość dziecka, bo  kiedyś przyjdzie samotność i izolacja.
Tato Kuby]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy zajmują się dziećmi tak jak gdyby one nigdy nie miały dorosnąć.  Szkoła edukuje do 24 roku życia nie wiedząc, co człowiek będzie robił dalej. Potem wysyła absolwenta do domu. Fundacje i Stowarzyszenia w ogromnej większości celują w powodowaniu chwilowej  radości małego człowieka i nie chcą zajmować się działaniami zmierzającymi do stworzenia stałego zajęcia dla pełnoletniego człowieka. Często chętnie pozbywają się dużych niepełnosprawnych.<br />
My rodzice nie mamy nic do powiedzenia i zachowujemy się potulnie, bo może jeszcze nasze dziecko przetrwa.<br />
Czy jesteśmy bezsilni? Co zrobić,aby organizacje i instytucje zajmujące się niepełnosprawnymi zmusić do celowego działania z dalszą perspektywą dla niepełnosprawnych?<br />
 Ja widziałem problem wcześniej i starałem się, aby w życiu Kuby nie było pustki, ale w dużej części przegrałem.<br />
Tato Kuby<br />
O tym trzeba myśleć od początku i nie zadawalać się tym, że ktoś spowodował chwilową radość dziecka, bo  kiedyś przyjdzie samotność i izolacja.<br />
Tato Kuby</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
