<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: EDUCATION BY SUPPLEMENTATION, czyli jak suplementacja wzmacnia edukację dziecka z ZD</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/education-by-supplementation-czyli-jak-suplementacja-wzmacnia-edukacje-dziecka-z-zd.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/education-by-supplementation-czyli-jak-suplementacja-wzmacnia-edukacje-dziecka-z-zd.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Sep 2026 19:46:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Ela</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/education-by-supplementation-czyli-jak-suplementacja-wzmacnia-edukacje-dziecka-z-zd.html#comment-8031</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ela]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 08:16:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/education-by-supplementation-czyli-jak-suplementacja-wzmacnia-edukacje-dziecka-z-zd.html#comment-8031</guid>
		<description><![CDATA[Z Twojego dzisiejszego wpisu wynika, że również w innych krajach Europy jest problem z edukacją lekarzy w zakresie suplementacji ZD. Jeśli lekarze nie posiadają wiedzy, nie potrafią i nie chcą pomóc rodzicom w pojęciu decyzji. Wydaje się więc kluczowe zapraszanie naukowców takich jak np. prof. Mara Dierssen (specjalista od terapii genowej, ma na koncie badania kliniczne dotyczące podawania EGCG u osób z ZD) na spotkania międzynarodowe EDSA, jak i krajowe. Niestety lekarze są najbardziej oporną grupą w tej dziedzinie. Rehabilitanci, pedagodzy już wiedzą, że dziecko z ZD ma duży potencjał, natomiast lekarze nadal postrzegają problem jako zbyt skomplikowany. Dla lekarza jeśli nie ma danych w postaci EBM (Evidence Based Medicine - &quot;medycyna oparta na faktach&quot;) nie można stosować. Problem polega na tym, że ktoś musi zawsze stworzyć dane aby mogła funkcjonować &quot;medycyna oparta na faktach&quot;. Jeśli mają takie dane tworzyć tylko firmy farmaceutyczne - to wiąże się zawsze z bardzo dużymi kosztami na badania kliniczne, i musi mieć dla firmy przełożenie ekonomiczne. Jedno co można by zacząć tworzyć to lokalne (np. krajach) dane ilościowe(anonimowe)dzieci/osób suplementowanych, z krótkimi opisami osiągnięć rozwoju. Jak dane zaczną przybierać jakieś wymierne liczby wówczas łatwiej będzie nakłonić świat medyczny do zainteresowania się, a i rodzicom łatwiej będzie podjąć decyzje. Ostatnio na spotkaniu w Poznaniu, podało pytanie czy nie boimy się podawać suplementów, to aktywne chemicznie substancje. Odpowiedzieć można tylko w ten sposób - to muszą być aktywne substancję, osoba z ZD ma dodatkowo ponad 500 genów. Żeby w jakikolwiek sposób choć trochę doregulować organizm, substancję muszą być aktywne.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z Twojego dzisiejszego wpisu wynika, że również w innych krajach Europy jest problem z edukacją lekarzy w zakresie suplementacji ZD. Jeśli lekarze nie posiadają wiedzy, nie potrafią i nie chcą pomóc rodzicom w pojęciu decyzji. Wydaje się więc kluczowe zapraszanie naukowców takich jak np. prof. Mara Dierssen (specjalista od terapii genowej, ma na koncie badania kliniczne dotyczące podawania EGCG u osób z ZD) na spotkania międzynarodowe EDSA, jak i krajowe. Niestety lekarze są najbardziej oporną grupą w tej dziedzinie. Rehabilitanci, pedagodzy już wiedzą, że dziecko z ZD ma duży potencjał, natomiast lekarze nadal postrzegają problem jako zbyt skomplikowany. Dla lekarza jeśli nie ma danych w postaci EBM (Evidence Based Medicine &#8211; &#8220;medycyna oparta na faktach&#8221;) nie można stosować. Problem polega na tym, że ktoś musi zawsze stworzyć dane aby mogła funkcjonować &#8220;medycyna oparta na faktach&#8221;. Jeśli mają takie dane tworzyć tylko firmy farmaceutyczne &#8211; to wiąże się zawsze z bardzo dużymi kosztami na badania kliniczne, i musi mieć dla firmy przełożenie ekonomiczne. Jedno co można by zacząć tworzyć to lokalne (np. krajach) dane ilościowe(anonimowe)dzieci/osób suplementowanych, z krótkimi opisami osiągnięć rozwoju. Jak dane zaczną przybierać jakieś wymierne liczby wówczas łatwiej będzie nakłonić świat medyczny do zainteresowania się, a i rodzicom łatwiej będzie podjąć decyzje. Ostatnio na spotkaniu w Poznaniu, podało pytanie czy nie boimy się podawać suplementów, to aktywne chemicznie substancje. Odpowiedzieć można tylko w ten sposób &#8211; to muszą być aktywne substancję, osoba z ZD ma dodatkowo ponad 500 genów. Żeby w jakikolwiek sposób choć trochę doregulować organizm, substancję muszą być aktywne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
