<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: &#8220;Jak znaleźć drugą połowę dla mojego dziecka?&#8221;</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/jak-znalezc-druga-polowe-dla-mojego-dziecka.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/jak-znalezc-druga-polowe-dla-mojego-dziecka.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Sep 2026 19:46:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Tato Kuby</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/jak-znalezc-druga-polowe-dla-mojego-dziecka.html#comment-108279</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tato Kuby]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2016 12:11:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=22568#comment-108279</guid>
		<description><![CDATA[Posiadanie przyjaciela-rówieśnika i sympatii to podstawowa i bardzo silna potrzeba ludzi niepełnosprawnych, które przestają być dziećmi. Jestem ojcem 23letniego Kuby i mogę podać kilkadziesiąt przykładów obserwowanych  w różnych środowiskach osób niepełnosprawnych przejawów tej potrzeby. Jak ją zrealizować dla człowieka, bo cuda się zdarzają rzadko. Wolontariat też rzadziej płynie z potrzeby serca, częściej niestety z chęci osiągnięcia zaświadczenia. Widziałem na przykład , kiedy wyselekcjonowani studenci psychologii raz w tygodniu uczestniczyli wspólnie w aktywnościach ludzi niepełnosprawnych np: wychodzili wspólnie na kawę , lub do kina. W ramach działania fundacji i uczelni podpisano roczne umowy . 
Powiem jeszcze, że mój syn raz w tygodniu sobotę, lub niedzielę  wypuszcza się z grupą pełnosprawnych rówieśników (siostry i ich przyjaciele do kina, teatru, pizzerii lub piwo . Kiedy wróci jest innym człowiekiem z lśniącymi oczyma, a potem cały tydzień pyta, co będzie w niedziele?
Naprawdę, jeżeli chcemy mieć zdrowe dziecko nie da się tego problemu pozostawić bez rozwiązania.
tato Kuby]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Posiadanie przyjaciela-rówieśnika i sympatii to podstawowa i bardzo silna potrzeba ludzi niepełnosprawnych, które przestają być dziećmi. Jestem ojcem 23letniego Kuby i mogę podać kilkadziesiąt przykładów obserwowanych  w różnych środowiskach osób niepełnosprawnych przejawów tej potrzeby. Jak ją zrealizować dla człowieka, bo cuda się zdarzają rzadko. Wolontariat też rzadziej płynie z potrzeby serca, częściej niestety z chęci osiągnięcia zaświadczenia. Widziałem na przykład , kiedy wyselekcjonowani studenci psychologii raz w tygodniu uczestniczyli wspólnie w aktywnościach ludzi niepełnosprawnych np: wychodzili wspólnie na kawę , lub do kina. W ramach działania fundacji i uczelni podpisano roczne umowy .<br />
Powiem jeszcze, że mój syn raz w tygodniu sobotę, lub niedzielę  wypuszcza się z grupą pełnosprawnych rówieśników (siostry i ich przyjaciele do kina, teatru, pizzerii lub piwo . Kiedy wróci jest innym człowiekiem z lśniącymi oczyma, a potem cały tydzień pyta, co będzie w niedziele?<br />
Naprawdę, jeżeli chcemy mieć zdrowe dziecko nie da się tego problemu pozostawić bez rozwiązania.<br />
tato Kuby</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gosia</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/jak-znalezc-druga-polowe-dla-mojego-dziecka.html#comment-108278</link>
		<dc:creator><![CDATA[gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2016 11:24:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=22568#comment-108278</guid>
		<description><![CDATA[Z racji swojego zawodu, ale też funkcji w stowarzyszeniu czasem rozmawiam z rodzicami o tym jak postrzegają swoje dzieci i okazuje się, że największym problem jest dorastanie z własnym dzieckiem. Jest to szczególnie  problem rodziców dzieci niepełnosprawnych (choć w mniejszym stopniu także rodziców dzieci pełnosprawnych). 
Zgodnie z normą rozwojową małym dzieciom do życia wystarcza miłość rodzicielska, z wiekiem się to zmienia, naturalną koleją rzeczy dzieci otwierają się na innych ludzi, aż w końcu  od nas odchodzą. Wielu rodziców dzieci niepełnosprawnych nie dopuszcza do siebie myśli, że ich milusińscy dorastają, nawet jeśli ich potencjał intelektualny jest nieadekwatny do wieku i potrzeb.
A jeśli w domu wciąż mamy małe dzieci, to jesteśmy przekonani, że im nasza miłość wystarczy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji swojego zawodu, ale też funkcji w stowarzyszeniu czasem rozmawiam z rodzicami o tym jak postrzegają swoje dzieci i okazuje się, że największym problem jest dorastanie z własnym dzieckiem. Jest to szczególnie  problem rodziców dzieci niepełnosprawnych (choć w mniejszym stopniu także rodziców dzieci pełnosprawnych).<br />
Zgodnie z normą rozwojową małym dzieciom do życia wystarcza miłość rodzicielska, z wiekiem się to zmienia, naturalną koleją rzeczy dzieci otwierają się na innych ludzi, aż w końcu  od nas odchodzą. Wielu rodziców dzieci niepełnosprawnych nie dopuszcza do siebie myśli, że ich milusińscy dorastają, nawet jeśli ich potencjał intelektualny jest nieadekwatny do wieku i potrzeb.<br />
A jeśli w domu wciąż mamy małe dzieci, to jesteśmy przekonani, że im nasza miłość wystarczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
