<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: &#8220;Kochaj mnie takim jakim jestem&#8221;</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 01 Oct 2026 10:23:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html#comment-114292</link>
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2019 21:00:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=57907#comment-114292</guid>
		<description><![CDATA[W Gdańsku będąc na badaniu z Córką zd, pani kardiolog powiedziała, że miała parę, gdzie kobieta miała zespół downa. Kobieta ta urodziła zdrowa córkę. Nie wiem niestety nic o tym czy byli samodzielnie jako rodzice, czy potrzebowali wsparcia. W każdym razie para założyła rodzinę.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W Gdańsku będąc na badaniu z Córką zd, pani kardiolog powiedziała, że miała parę, gdzie kobieta miała zespół downa. Kobieta ta urodziła zdrowa córkę. Nie wiem niestety nic o tym czy byli samodzielnie jako rodzice, czy potrzebowali wsparcia. W każdym razie para założyła rodzinę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Renata</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html#comment-114290</link>
		<dc:creator><![CDATA[Renata]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2019 19:47:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=57907#comment-114290</guid>
		<description><![CDATA[Znam sporo osób,które ZD nie mają,a mimo to uważam, że nigdy nie powinni zostać rodzicami. Alkoholizm,patologia,niezaradność życiowa...dzieci przechodzą piekło. A mimo to rodzi się tam kolejne potomstwo. Uważam, że osoby z ZD mogą być wspaniałymi rodzicami,ale...potrzebowaliby wsparcia swoich rodziców. Dużego wsparcia. I tak jak napisał Jarek,byłoby to przerzucenie odpowiedzialności za życie i wychowanie dziecka na jego dziadków. A więc to rodzice osoby z ZD,która chce mieć dziecko,musieliby określić czy są na siłach aby podołać temu zadaniu. I kwestia ciąży i porodu jeszcze.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znam sporo osób,które ZD nie mają,a mimo to uważam, że nigdy nie powinni zostać rodzicami. Alkoholizm,patologia,niezaradność życiowa&#8230;dzieci przechodzą piekło. A mimo to rodzi się tam kolejne potomstwo. Uważam, że osoby z ZD mogą być wspaniałymi rodzicami,ale&#8230;potrzebowaliby wsparcia swoich rodziców. Dużego wsparcia. I tak jak napisał Jarek,byłoby to przerzucenie odpowiedzialności za życie i wychowanie dziecka na jego dziadków. A więc to rodzice osoby z ZD,która chce mieć dziecko,musieliby określić czy są na siłach aby podołać temu zadaniu. I kwestia ciąży i porodu jeszcze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ksenia</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html#comment-114283</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ksenia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2019 09:03:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=57907#comment-114283</guid>
		<description><![CDATA[No właśnie, mnie się zdaje, że nie powinniśmy rozmawiać o tym, czy &quot;osoba z zespołem Downa może coś tam&quot;, bo z samego zespołu mało co wynika a różnice w funkcjonowaniu osób są ogromne. Osoby bez zespołu i bez orzeczeń również (o wiele za często) tworzą rodziny niewydolne i niesamodzielne - a nie dyskutuje się o wydawaniu im pozwoleń na dzieci.Nikt również nie odbiera dzieci nastoletnim matkom za sam fakt bycia niedojrzałą. Alkoholik, schizofrenik, paranoik - nie odbiera im się dzieci za samą tylko diagnozę. Uważam, że państwo nie powinno mieć takich kompetencji w prewencji.
W tym wszystkim martwi mnie najbardziej jak dziewczyna upośledzona poradzi sobie z ciążą i porodem, bo to jednak ból i zmiany w ciele, których ona chyba nie jest z góry świadoma.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, mnie się zdaje, że nie powinniśmy rozmawiać o tym, czy &#8220;osoba z zespołem Downa może coś tam&#8221;, bo z samego zespołu mało co wynika a różnice w funkcjonowaniu osób są ogromne. Osoby bez zespołu i bez orzeczeń również (o wiele za często) tworzą rodziny niewydolne i niesamodzielne &#8211; a nie dyskutuje się o wydawaniu im pozwoleń na dzieci.Nikt również nie odbiera dzieci nastoletnim matkom za sam fakt bycia niedojrzałą. Alkoholik, schizofrenik, paranoik &#8211; nie odbiera im się dzieci za samą tylko diagnozę. Uważam, że państwo nie powinno mieć takich kompetencji w prewencji.<br />
W tym wszystkim martwi mnie najbardziej jak dziewczyna upośledzona poradzi sobie z ciążą i porodem, bo to jednak ból i zmiany w ciele, których ona chyba nie jest z góry świadoma.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agga</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/kochaj-mnie-takim-jakim-jestem.html#comment-114282</link>
		<dc:creator><![CDATA[Agga]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2019 04:30:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=57907#comment-114282</guid>
		<description><![CDATA[W tej historii jest jedną rzecz która zwraca mają uwagę - ogromna niesprawiedliwość traktowania osób z ZD, a z innymi problemami. Bo zespół widać. Mam koleżankę, której 5 letnia córka najpewniej będzie miała lekkie uposledzenie umysłowe. Jest śliczna, zgrabna i wygadana. Nikt nie pytał o jej IQ przy przyjęciu do przedszkola. Nikt nie będzie kwestionować jej prawa do szkoły, a jak się w 3 klasie okaże, że &quot;odstaje&quot; to się &quot;jakoś przepchnie&quot;. Nikt nigdy nie będzie jej badał i stygmatyzował poziomem z kiepskiego testu, jeśli rodzice się nie zgodzą. Nikt nie zapyta czy ma prawo płodzić dzieci. Ja sama znam 1 osobę, której dziecko byłoby w kiepskim stanie gdyby nie babcia. Jak dowiedziałam się o Oli ZD to zaczęłam czytać o lekkim stopniu upośledzenia (optymistka) i pomyślałam &quot;Jest spoko&quot; - w opisie mamy proste prace, życie rodzinne. I uderzyło mnie, że to się nie przekłada na życie osób z ZD o lekkim uposledzeniu (praca chroniona, mieszkanie też). Ja nie znam nikogo z ZD, ale pojawia mi się pytanie dlaczego? Dlaczego córka koleżanki (zakładając podobny poziom IQ z lekkim uposledzeniem - wiem, że to tylko hipoteza) ma byc, zdaniem ekspertów samodzielna, a moja nie?
Druga sprawa to granice rodzica i jego odpowiedzialności. Gdzie się kończą? Jak dalece odpowiadamy za ich czyny? 
I ostatnia kwestia - skąd się bierze samodzielność i zasadność? Ja przez pierwsze 3 lata &quot;samodzielności&quot; na studiach wozilam pranie do mamy i nie umiałam użyć pralki, jadłam pasztet, a ugotować potrafiłam makaron i pomidorową. Samodzielność i zasadność bierze się z potrzeby! Moja starsza siostra mieszka z mamą - nie potrafi ugotować 20% potraw które ja potrafię, mama jej załatwia pracę, mama jej przez 15 lat prała. Moja siostra jest inteligentna, a i tak wszyscy uważają, że jest niezaradna i nie powinna mieszkać osobno! 

Jestem &quot;mlodym&quot; rodzicem w świecie ZD, ale cały czas się zastanawiam ile z tego to stereotyp?

Ps. Wiem, że matka z ZD ma spore ryzyko urodzenia dziecka z ZD, ale znowu- w mojej wsi nikt nie debatował o dzieciach głuchej pary - oboje urodzili się głusi, co więcej rodzice nie zgodzili się na aparaty słuchowe. Nie porównuje niepełnosprawności tylko poziom tego jak świat chce decydować za ludzi z ZD, dając innym prawo do życia.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W tej historii jest jedną rzecz która zwraca mają uwagę &#8211; ogromna niesprawiedliwość traktowania osób z ZD, a z innymi problemami. Bo zespół widać. Mam koleżankę, której 5 letnia córka najpewniej będzie miała lekkie uposledzenie umysłowe. Jest śliczna, zgrabna i wygadana. Nikt nie pytał o jej IQ przy przyjęciu do przedszkola. Nikt nie będzie kwestionować jej prawa do szkoły, a jak się w 3 klasie okaże, że &#8220;odstaje&#8221; to się &#8220;jakoś przepchnie&#8221;. Nikt nigdy nie będzie jej badał i stygmatyzował poziomem z kiepskiego testu, jeśli rodzice się nie zgodzą. Nikt nie zapyta czy ma prawo płodzić dzieci. Ja sama znam 1 osobę, której dziecko byłoby w kiepskim stanie gdyby nie babcia. Jak dowiedziałam się o Oli ZD to zaczęłam czytać o lekkim stopniu upośledzenia (optymistka) i pomyślałam &#8220;Jest spoko&#8221; &#8211; w opisie mamy proste prace, życie rodzinne. I uderzyło mnie, że to się nie przekłada na życie osób z ZD o lekkim uposledzeniu (praca chroniona, mieszkanie też). Ja nie znam nikogo z ZD, ale pojawia mi się pytanie dlaczego? Dlaczego córka koleżanki (zakładając podobny poziom IQ z lekkim uposledzeniem &#8211; wiem, że to tylko hipoteza) ma byc, zdaniem ekspertów samodzielna, a moja nie?<br />
Druga sprawa to granice rodzica i jego odpowiedzialności. Gdzie się kończą? Jak dalece odpowiadamy za ich czyny?<br />
I ostatnia kwestia &#8211; skąd się bierze samodzielność i zasadność? Ja przez pierwsze 3 lata &#8220;samodzielności&#8221; na studiach wozilam pranie do mamy i nie umiałam użyć pralki, jadłam pasztet, a ugotować potrafiłam makaron i pomidorową. Samodzielność i zasadność bierze się z potrzeby! Moja starsza siostra mieszka z mamą &#8211; nie potrafi ugotować 20% potraw które ja potrafię, mama jej załatwia pracę, mama jej przez 15 lat prała. Moja siostra jest inteligentna, a i tak wszyscy uważają, że jest niezaradna i nie powinna mieszkać osobno! </p>
<p>Jestem &#8220;mlodym&#8221; rodzicem w świecie ZD, ale cały czas się zastanawiam ile z tego to stereotyp?</p>
<p>Ps. Wiem, że matka z ZD ma spore ryzyko urodzenia dziecka z ZD, ale znowu- w mojej wsi nikt nie debatował o dzieciach głuchej pary &#8211; oboje urodzili się głusi, co więcej rodzice nie zgodzili się na aparaty słuchowe. Nie porównuje niepełnosprawności tylko poziom tego jak świat chce decydować za ludzi z ZD, dając innym prawo do życia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
