<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Maraton, czyli Lauf</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Sep 2026 21:20:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Can</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-112046</link>
		<dc:creator><![CDATA[Can]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2018 08:28:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-112046</guid>
		<description><![CDATA[Ja to też znam z tej perspektywy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja to też znam z tej perspektywy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tato Kuby</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-112044</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tato Kuby]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2018 06:54:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-112044</guid>
		<description><![CDATA[Wróciliśmy z Frankfurtu (16 Downsport-Festiwal). 
Dwa światy.  Radośni szczęśliwi ludzie: biegający, grający w koszykówkę, golfa, uczestniczący w sztukach walki i pokazie mody itd.Wszyscy roześmiani.Aktywni, rozumiani, mający swoje miejsce obok innych.
I rodzice i ich dzieci protestujący w Sejmie o rzeczy podstawowe i nie chcący rozumieć niczego rząd .    
U nas rodzice muszą wszystko sami wywalczyć i wypracować , a tam działa Państwo.
Ile jest życia i sił?
Tato Kuby]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciliśmy z Frankfurtu (16 Downsport-Festiwal).<br />
Dwa światy.  Radośni szczęśliwi ludzie: biegający, grający w koszykówkę, golfa, uczestniczący w sztukach walki i pokazie mody itd.Wszyscy roześmiani.Aktywni, rozumiani, mający swoje miejsce obok innych.<br />
I rodzice i ich dzieci protestujący w Sejmie o rzeczy podstawowe i nie chcący rozumieć niczego rząd .<br />
U nas rodzice muszą wszystko sami wywalczyć i wypracować , a tam działa Państwo.<br />
Ile jest życia i sił?<br />
Tato Kuby</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tata Kuby</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-5238</link>
		<dc:creator><![CDATA[Tata Kuby]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Apr 2011 07:01:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.zespoldowna.info/maraton-czyli-lauf.html#comment-5238</guid>
		<description><![CDATA[Rozumienie potrzeb niepełnosprawnych ludzi w Niemczech , jest zupełnie inne niż w większości instytucji w Polsce. Organizowanie systematycznych treningów i zawodów w maratonie w Lauft przez przedsiębiorstwo, organizowanie sporfestiwali w Magdeburgu i Frankfurcie, dostępne i powszechne zawody Olimpiad Specjalnych to tylko niektóre przykłady. Sport jest tu stale dostępny niepełnosprawnym ludziom.
A co w Polsce?
Wczoraj uradowany człowiek na wózku podzielił się ze mną informacją, że po 10 maja pojedzie na zowody Olimpiad. Zapytał też, czy Kuba pojedzie również?Radość była tym większa, że jego trener i nauczyciel zdecydował się w związku z tym przeprowadzić trening, aby czegoś go nauczyć. W Polsce organizacja Olimpiad przypomina pospolite ruszenie. Przed nielicznymi zawodami regionalnymi trochę zajęć, potem zawody i znowu pustka. Zawody regionalne są prawdopodobnie organizowane z powodów regulaminowych, aby można było wytypować zawodnika na zawody krajowe.Przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy. Wymaga się odbycia ośmiu treningów między zawodami, a zawody raz na trzy lata. Kiedy Kuba pojechał na zawody ogólnopolskie do Kielc nie był wogóle przygotowany do startu. Kiedy biegł na 100m po drodze zatrzymał się i pomachał ludziom na trybunie, bo nie przszedł wcześniej odpowiedniej liczby startów. Biegnąc mylił tory, bo nie znał zasad. Nie czuł rywalizacji.Nie widział też stadionu z bieżnią z torami itd. Oczywiście takiego zawodnika można przecież wytłumaczyć jego intelektualną niepełnosprawnością, a zdarzanie przetworzyć w anegdotę. . W pchnięciu kulą nikt nie wiedział, że jest leworęczny i został zmuszony do pchania ręka prawą . Itd, itd, itd.
Takie są Olimpiady Specjalne po polsku. 
Sądzę, że  specjaliści współpracujący z Olimpiadami potrafią wytłumaczyć ich szefom, że nie chodzi o jedną radość- start i medal, lecz o to aby sport stał się stałym elementem życia niepełnosprawnego człowieka, być może nadającym mu sens. Aby systematycznie trenował, a jego praca była nagradzana- startami, medalami. Aby ustanowić tu takie same relacje jak w sporcie ludzi zdrowych.
Co zmieni się w życiu człowieka,jeżeli raz na trzy lata zostanie wyróżniony startem na zawodach. 
Marek]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumienie potrzeb niepełnosprawnych ludzi w Niemczech , jest zupełnie inne niż w większości instytucji w Polsce. Organizowanie systematycznych treningów i zawodów w maratonie w Lauft przez przedsiębiorstwo, organizowanie sporfestiwali w Magdeburgu i Frankfurcie, dostępne i powszechne zawody Olimpiad Specjalnych to tylko niektóre przykłady. Sport jest tu stale dostępny niepełnosprawnym ludziom.<br />
A co w Polsce?<br />
Wczoraj uradowany człowiek na wózku podzielił się ze mną informacją, że po 10 maja pojedzie na zowody Olimpiad. Zapytał też, czy Kuba pojedzie również?Radość była tym większa, że jego trener i nauczyciel zdecydował się w związku z tym przeprowadzić trening, aby czegoś go nauczyć. W Polsce organizacja Olimpiad przypomina pospolite ruszenie. Przed nielicznymi zawodami regionalnymi trochę zajęć, potem zawody i znowu pustka. Zawody regionalne są prawdopodobnie organizowane z powodów regulaminowych, aby można było wytypować zawodnika na zawody krajowe.Przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy. Wymaga się odbycia ośmiu treningów między zawodami, a zawody raz na trzy lata. Kiedy Kuba pojechał na zawody ogólnopolskie do Kielc nie był wogóle przygotowany do startu. Kiedy biegł na 100m po drodze zatrzymał się i pomachał ludziom na trybunie, bo nie przszedł wcześniej odpowiedniej liczby startów. Biegnąc mylił tory, bo nie znał zasad. Nie czuł rywalizacji.Nie widział też stadionu z bieżnią z torami itd. Oczywiście takiego zawodnika można przecież wytłumaczyć jego intelektualną niepełnosprawnością, a zdarzanie przetworzyć w anegdotę. . W pchnięciu kulą nikt nie wiedział, że jest leworęczny i został zmuszony do pchania ręka prawą . Itd, itd, itd.<br />
Takie są Olimpiady Specjalne po polsku.<br />
Sądzę, że  specjaliści współpracujący z Olimpiadami potrafią wytłumaczyć ich szefom, że nie chodzi o jedną radość- start i medal, lecz o to aby sport stał się stałym elementem życia niepełnosprawnego człowieka, być może nadającym mu sens. Aby systematycznie trenował, a jego praca była nagradzana- startami, medalami. Aby ustanowić tu takie same relacje jak w sporcie ludzi zdrowych.<br />
Co zmieni się w życiu człowieka,jeżeli raz na trzy lata zostanie wyróżniony startem na zawodach.<br />
Marek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
