<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Trzy Jaśki</title>
	<atom:link href="https://www.zespoldowna.info/trzy-jaski.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.zespoldowna.info/trzy-jaski.html</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Sep 2026 21:20:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Miłka Zowczak-Drabarczyk</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/trzy-jaski.html#comment-109357</link>
		<dc:creator><![CDATA[Miłka Zowczak-Drabarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2016 19:18:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=21171#comment-109357</guid>
		<description><![CDATA[Jarku, nie wiem, jak  moje wpisy umieścić w innym miejscu! Jaś z Poznania z klasą w październiku na &quot;zielonej szkole&quot; - pochwała w dzienniku elektronicznym od Wychowawcy: &quot;Podczas Zielonej Szkoły Janek wykazał się dużą dojrzałością. Uważnie słuchał poleceń, przestrzegał regulaminu, nie oddalał się od grupy, nie sprawiał żadnych kłopotów wychowawczych. Dbał o swoje rzeczy, starał się samodzielnie wykonywać wszystkie czynności. Sam zadbał o zabezpieczenie swoich leków. W stosunku do rówieśników był bardzo życzliwy i troskliwy. Swoją pogodą ducha zarażał całą klasę. Wspierał Wojtka, który tęsknił za rodzicami. Jaś zaprezentował wzorową postawę, jestem z niego bardzo dumna.&quot; 
Jestem przekonana, że z wielu dzieci z zD dałoby się takie zachowanie &quot;wycisnąć&quot; stawiając im odpowiednio wysokie wymagania. Dlatego nie rozumiem pedagogów specjalnych i psychologów, którzy twierdzą, że wszystkie dzieci z zD powinny uczyć się w placówkach specjalnych, ponieważ więcej skorzystają. Słyszałam to po wielokroć. Czy ci specjaliści zastanowili się, co te dzieci tracą? Nasze dzieci tracą wzorce a dzieci zdrowe tracą szansę na prawidłowe dojrzewanie emocjonalne i społeczne do późniejszych wyzwań w życiu, np. trudnego małżonka, starych czy schorowanych rodziców, &quot; niepełnosprawnego&quot; sąsiada, może w przyszłości do własnego dziecka z jakąś dysfunkcją, do własnej choroby, czy własnych porażek.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarku, nie wiem, jak  moje wpisy umieścić w innym miejscu! Jaś z Poznania z klasą w październiku na &#8220;zielonej szkole&#8221; &#8211; pochwała w dzienniku elektronicznym od Wychowawcy: &#8220;Podczas Zielonej Szkoły Janek wykazał się dużą dojrzałością. Uważnie słuchał poleceń, przestrzegał regulaminu, nie oddalał się od grupy, nie sprawiał żadnych kłopotów wychowawczych. Dbał o swoje rzeczy, starał się samodzielnie wykonywać wszystkie czynności. Sam zadbał o zabezpieczenie swoich leków. W stosunku do rówieśników był bardzo życzliwy i troskliwy. Swoją pogodą ducha zarażał całą klasę. Wspierał Wojtka, który tęsknił za rodzicami. Jaś zaprezentował wzorową postawę, jestem z niego bardzo dumna.&#8221;<br />
Jestem przekonana, że z wielu dzieci z zD dałoby się takie zachowanie &#8220;wycisnąć&#8221; stawiając im odpowiednio wysokie wymagania. Dlatego nie rozumiem pedagogów specjalnych i psychologów, którzy twierdzą, że wszystkie dzieci z zD powinny uczyć się w placówkach specjalnych, ponieważ więcej skorzystają. Słyszałam to po wielokroć. Czy ci specjaliści zastanowili się, co te dzieci tracą? Nasze dzieci tracą wzorce a dzieci zdrowe tracą szansę na prawidłowe dojrzewanie emocjonalne i społeczne do późniejszych wyzwań w życiu, np. trudnego małżonka, starych czy schorowanych rodziców, &#8221; niepełnosprawnego&#8221; sąsiada, może w przyszłości do własnego dziecka z jakąś dysfunkcją, do własnej choroby, czy własnych porażek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Miłka Zowczak-Drabarczyk</title>
		<link>https://www.zespoldowna.info/trzy-jaski.html#comment-109347</link>
		<dc:creator><![CDATA[Miłka Zowczak-Drabarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2016 21:23:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.zespoldowna.info/?p=21171#comment-109347</guid>
		<description><![CDATA[Cóż, dzisiaj już 26 listopada 2017 roku, czyli nawaliłam również w pisaniu o moim Jaśku w szkole. Zaletą mojego nieodzywania się bywa refleksja nad całością, z pominięciem roztrząsania szczegółów. 
Jaś chodzi do naszej rejonowej SP w Puszczykowie, w której zadziała się integracyjna zerówka, pierwsza w historii tej szkoły. Jest jedynym dzieckiem z zD w szkole, teraz już w drugiej klasie. Początki bywały trudne. Wszyscy się uczyliśmy i uczymy, czasem ścieraliśmy i ścieramy ale wszyscy chcieliśmy i chcemy współpracować, bo wszyscy chcieliśmy i chcemy dobrze dla wszystkich dzieci. Nie było i nie jest ważne, kto ma rację. Jasia klasa ma świetną wychowawczynię, która traktuje wszystkie dzieci jak własne (!) i nauczycieli wspomagających. Integrują wszystkich ze wszystkimi, są elastyczni w swoich twierdzeniach, szukają rozwiazań. My prosimy, żeby nie było dla Jasia taryfy ulgowej, jeśli nie ma takiej konieczności. Rodzice innych dzieci traktują i Jasia i nas normalnie! Jaś jest akceptowany przez dzieci, nie tylko z klasy. Mam wrażenie, że rozwijamy się wszyscy. Oczywiście bywa ciężko ale w ogólnym rozrachunku szkoła jest świetna i Jaś ciągle lubi do niej chodzić. 
W podsumowaniu, przytoczę fragment wypowiedzi w dzienniku elektronicznym Jasia wychowawczyni: &quot;Uważam, że od początku naszej współpracy Janek poczynił olbrzymie postępy w sferze dydaktyczno-wychowawczej i poczytuję to za nasz wspólny sukces. Bardzo się cieszę, że Jaś jest w mojej klasie. Dostrzegam, jak dużym potencjałem dysponuje. Staram się motywować go do dalszej pracy. On również stara się na miarę swoich możliwości i niejednokrotnie już zaskoczył nas swoimi osiągnięciami. Myślę, że jeszcze wiele razy nas zadziwi.&quot; 
Ciesze się potrójnie z tego, że Jaś chodzi do zwykłej szkoły: 
1.Jaś uczy się prawidłowych zachowań również od rówieśników (najwięcej dzieci uczą się przez obserwację innych dzieci) a poprzeczkę w swerze i intelektualnej i społecznej ma zdrową. Myślę, że tej pracy, którą codziennie musi wykonywać w szkole, nie dałby rady wykonać na jakichkolwiek innych zajęciach.
2.Cała społeczność szkoły uczy się wzajemnie, że człowiek z zD, czy jakimkolwiek ograniczeniem nie musi być poza społeczeństwem. Może uda nam się w wyobraźni pracowników szkół i innych rodziców utorować drogę do zwykłej szkoły dla innych dzieci z zD, czy innymi wyzwaniami.
3.Radość życia naszego syna (cytuję Jasia z rana :&quot; Ach, jakie piękne jest życie&quot;) wzbudza uśmiech, może refleksję na twarzach i nauczycieli, i rodziców, i innych dzieci. Mam nadzieję, że uratuje to choćby jedno dziecko z jakimkolwiek ograniczeniem/wadą w łonie mamy przed śmiercią. To lęk przed nieznanym i trudnym popycha ludzi do zwalniania się z odpowiedzialności, do czynów niecnych.

Naprawdę warto posyłać dzieci do klas integracyjnych/ z edukacją włączającą tak długo, jak długo dadzą radę. Dla wszystkich warto!

Warto też zadbać o dietę, wysiłek fizyczny i celowaną suplementację. Można dużo wycisnąć z naszych dzieci. Dla nich, dla ich rodzeństwa, dla innych dzieci i dla nas.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, dzisiaj już 26 listopada 2017 roku, czyli nawaliłam również w pisaniu o moim Jaśku w szkole. Zaletą mojego nieodzywania się bywa refleksja nad całością, z pominięciem roztrząsania szczegółów.<br />
Jaś chodzi do naszej rejonowej SP w Puszczykowie, w której zadziała się integracyjna zerówka, pierwsza w historii tej szkoły. Jest jedynym dzieckiem z zD w szkole, teraz już w drugiej klasie. Początki bywały trudne. Wszyscy się uczyliśmy i uczymy, czasem ścieraliśmy i ścieramy ale wszyscy chcieliśmy i chcemy współpracować, bo wszyscy chcieliśmy i chcemy dobrze dla wszystkich dzieci. Nie było i nie jest ważne, kto ma rację. Jasia klasa ma świetną wychowawczynię, która traktuje wszystkie dzieci jak własne (!) i nauczycieli wspomagających. Integrują wszystkich ze wszystkimi, są elastyczni w swoich twierdzeniach, szukają rozwiazań. My prosimy, żeby nie było dla Jasia taryfy ulgowej, jeśli nie ma takiej konieczności. Rodzice innych dzieci traktują i Jasia i nas normalnie! Jaś jest akceptowany przez dzieci, nie tylko z klasy. Mam wrażenie, że rozwijamy się wszyscy. Oczywiście bywa ciężko ale w ogólnym rozrachunku szkoła jest świetna i Jaś ciągle lubi do niej chodzić.<br />
W podsumowaniu, przytoczę fragment wypowiedzi w dzienniku elektronicznym Jasia wychowawczyni: &#8220;Uważam, że od początku naszej współpracy Janek poczynił olbrzymie postępy w sferze dydaktyczno-wychowawczej i poczytuję to za nasz wspólny sukces. Bardzo się cieszę, że Jaś jest w mojej klasie. Dostrzegam, jak dużym potencjałem dysponuje. Staram się motywować go do dalszej pracy. On również stara się na miarę swoich możliwości i niejednokrotnie już zaskoczył nas swoimi osiągnięciami. Myślę, że jeszcze wiele razy nas zadziwi.&#8221;<br />
Ciesze się potrójnie z tego, że Jaś chodzi do zwykłej szkoły:<br />
1.Jaś uczy się prawidłowych zachowań również od rówieśników (najwięcej dzieci uczą się przez obserwację innych dzieci) a poprzeczkę w swerze i intelektualnej i społecznej ma zdrową. Myślę, że tej pracy, którą codziennie musi wykonywać w szkole, nie dałby rady wykonać na jakichkolwiek innych zajęciach.<br />
2.Cała społeczność szkoły uczy się wzajemnie, że człowiek z zD, czy jakimkolwiek ograniczeniem nie musi być poza społeczeństwem. Może uda nam się w wyobraźni pracowników szkół i innych rodziców utorować drogę do zwykłej szkoły dla innych dzieci z zD, czy innymi wyzwaniami.<br />
3.Radość życia naszego syna (cytuję Jasia z rana :&#8221; Ach, jakie piękne jest życie&#8221;) wzbudza uśmiech, może refleksję na twarzach i nauczycieli, i rodziców, i innych dzieci. Mam nadzieję, że uratuje to choćby jedno dziecko z jakimkolwiek ograniczeniem/wadą w łonie mamy przed śmiercią. To lęk przed nieznanym i trudnym popycha ludzi do zwalniania się z odpowiedzialności, do czynów niecnych.</p>
<p>Naprawdę warto posyłać dzieci do klas integracyjnych/ z edukacją włączającą tak długo, jak długo dadzą radę. Dla wszystkich warto!</p>
<p>Warto też zadbać o dietę, wysiłek fizyczny i celowaną suplementację. Można dużo wycisnąć z naszych dzieci. Dla nich, dla ich rodzeństwa, dla innych dzieci i dla nas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
