To był mecz.

Grudzień 19, 2014 by
Kategoria: Jak może być fajnie

Czasami życie płata niespodzianki. Zostałem wczoraj zaproszony na mecz Bundesligi w piłkę nożną.

 

zdjecie

Lało, ale był komplet publiczności. To nie była jedyna różnica w stosunku do tego co mamy w Polsce.

Już po meczu gdy wychodziłem ze stadionu, zobaczyłem najpierw grupę kibiców jednej drużyny około 20 osób, w szalikach, z flagami, śpiewających klubowe melodie, a po chwili jeszcze większą grupę przyjezdnych, uradowanych bo wygrali. Wszyscy z zespołem Downa. Nie mieli opiekunów, przynajmniej nie było tego widać, a pozostali kibice pomagali im wyjść. To w tym tłoku było tak niesamowite, ale fajne, że będę długo o tym bardzo chłodnym deszczowym wieczorze pamiętał.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...