Odwaga i ryzyko, czyli Guy Pearce

wrzesień 6, 2010 by
Kategoria: Filmoteka

Guy Pearce uczciwie przyznaje, że nie przepada za Los Angeles. Gdyby nie miał w Ameryce dobrej marki, pewnie nie mógłby sobie na taką niezależność pozwolić.

Ale rolami w „Tajemnicach Los Angeles”, „Memento”, „Propozycji”, a ostatnio – „The Hurt Locker. W pułapce wojny”, zapracował na szacunek i może uprawiać zawód na swoich warunkach. Najwyraźniej wcale mu nie przeszkadza, że nie jest gwiazdą z pierwszych stron gazet. Brakiem znaczących nagród na koncie też się nie przejmuje. Za to wziął sobie do serca słowa Johna Gielguda, który powiedział mu kiedyś: „W kiepskim filmie możesz być dobry albo kiepski, ale za nic na świecie nie pozwól, żebyś był kiepski w dobrym filmie”. Pearce lubi zaskakujące, a nawet ryzykowne zmiany wizerunku. W ten sposób udało mu się uniknąć zaszufladkowania. Po rolach twardzieli, których grał na początku kariery, zadziwił świat niezwykłą kreacją jako drag queen w filmie „Priscilla, królowa pustyni” (1994) – o grupie transwestytów przemierzających Australię lawendowym busem. – Wielkie studia filmowe nastawione są na komercyjny sukces i boją się podejmować ryzykowne tematy – powiedział w jednym z wywiadów. – Filmy niezależne są odważniejsze, pozwalają odkrywać to, o co w życiu naprawdę chodzi. Nie interesują mnie obrazy służące wyłącznie rozrywce, tylko takie, które skłaniają ludzi do kwestionowania różnych spraw i zadawania pytań. Często gra życiowych rozbitków – jak w „Memento” (2000) Christophera Nolana, gdzie wcielił się w mężczyznę, który stracił pamięć. Żeby utrwalić teraźniejszość, robił zdjęcia i na skórze tatuował historię swojego życia. W westernie „Propozycja” (2005) według scenariusza i z muzyką Nicka Cave’a był człowiekiem postawionym wobec bolesnego wyboru: ocali życie, jeśli wyda brata. Jest Australijczykiem, ale urodził się na Wyspach Brytyjskich, w Ely w 1967 roku. Matka, z zawodu nauczycielka, poślubiła pilota z Nowej Zelandii, który pracował dla RAF-u. Kiedy Guy miał trzy latka, rodzina przeniosła się do Australii. Zamieszkali w Geelong, w stanie Victoria. W 1976 roku w katastrofie samolotowej zginął jego ojciec. To bolesne przeżycie wryło się w pamięć chłopca i zostawiło ranę, która długo nie mogła się zagoić. Z natury nieśmiały i niepewny, po śmierci ojca musiał zmierzyć się z jeszcze trudniejszą sytuacją. Czuł się odpowiedzialny – jako jedyny mężczyzna w domu – za matkę i chorą na zespół Downa siostrę. Po latach powie, że musiał bardzo szybko dorosnąć. Żeby nabrać pewności siebie, zaczął uprawiać kulturystykę. Wygrał kilka konkursów i zdobył m.in. tytuł mistrza juniorów stanu Victoria. Od dziecka wykazywał duże zdolności artystyczne. Brał lekcje gry na organach, gitarze i saksofonie. Matka posłała go na zajęcia teatralne w Geelong Society of Operatic and Dramatic Arts, a w wieku 11 lat dołączył do zespołu amatorskiego teatru. Za namową jednego z nauczycieli, zaraz po ukończeniu szkoły średniej postanowił spróbować szczęścia w telewizji. Szybko znalazł agenta i dostał rolę przystojnego nurka w popularnym serialu „Sąsiedzi” (1986 – 1990). Praca w soap-operze była dobrą szkołą warsztatu, ale szybko stała się też przyczyną narastającej frustracji. Młody, ambitny aktor liczył na filmowe propozycje, ale te nie pojawiały się, bo reżyserzy nieufnie patrzyli na serialowego amanta. W końcu udało mu się w 1990 roku zadebiutować w niezależnym filmie „Niebo dziś wieczorem”, gdzie zagrał muzyka rockowego. Swój image twardego faceta ugruntował rolą w serialu „MCGregorowie” (1993 – 1995), ale nie zawahał się, kiedy poproszono go o zagranie transwestyty w „Priscilii, królowej pustyni”. W 1996 roku wystąpił w biograficznym „Flynnie” – o burzliwej młodości pochodzącego z Australii hollywoodzkiego gwiazdora Errola Flynna, oraz w komedii „Randka z wrogiem”. Nie musiał długo czekać, aż upomni się o niego Hollywood. W głośnym kryminale „Tajemnice Los Angeles” (1997) stworzył ciekawą kreację jako nielojalny wobec kolegów policjant służbista. W 2000 roku zachwycił krytyków rolą w „Memento”, rok później wystąpił u boku Tommy’ego Lee Jonesa w thrillerze „Regulamin zabijania”. Udany był także rok 2002 – Pearce pojawił się w nowej, kręconej na Malcie w Irlandii, wersji „Hrabiego Monte Christo”, w remake’u „Wehikułu czasu” i thrillerze „Dokonać zemsty”. Potwierdził swoją wszechstronność w 2006 roku i zaprezentował się w dwóch skrajnych wcieleniach: jako kontrowersyjny artysta Andy Warhol w filmie „Factory Girl” oraz słynny magik w „Houdinim: Magii miłości”. Do roli Warhola przygotowywał się skrupulatnie, rozmawiał z ludźmi, przeczytał mnóstwo książek. Z Houdinim było inaczej – zagrał go, jak mówi, instynktownie, musiał tylko przytyć kilkanaście kilogramów. Ostatnio pojawił się m.in. w dramacie historycznym „The King’s Speech” (2010) – jako król Edward VIII. Jest typem domatora. Najchętniej w ogóle nie ruszałby się z Melbourne. Ożenił się ze szkolną miłością – Kate Mestitz. Oprócz aktorstwa jego drugą pasją jest muzyka. Napisał ponad 100 piosenek, kilka trafiło do filmu „Hunting” (1991). Wehikuł czasu

źródło: rp.pl

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...