Mój syn na zawsze pozostanie osobą z zespołem Downa, czyli po co jest cerebrolisyna?

Marzec 17, 2011 by
Kategoria: Po prostu życie

Ci którzy śledzą moje emocjonalne wyjaśnienia od początku tygodnia, wiedzą że z Jasiem mamy już 50 IQ :).

Jaś jak wiecie chodzi do przedszkola, nie choruje tak często jak inne dzieci z ZD.

W mojej dyskusji na temat IQ u osób z ZD z Juanem Pereirą z Hiszpańskiego Stowarzyszenia ZD, znalazło się takie pytanie:

CO RÓŻNICUJE ROZWÓJ DZIECKA Z ZD NAJBARDZIEJ? CZY JEST TO POZIOM EKSPRESJI GENÓW? WADY ANATOMICZNE?

Profesor Pereira prowadząc klinikę uniwersytecką w swojej historii spotykał się na przestrzeni 48 lat z tysiącami osób z ZD. Ja oczekiwałem od niego wydania jednego zdecydowanego werdyktu. Zabrało to mu mniej czasu niż mi się wydawało. Szybko odpowiedział:

MOWA, MOŻLIWOŚCI KOMUNIKACYJNE to jest to, co różnicuje dzieci i osoby z ZD!!!

Powrócę do wspominanego przeze mnie wczoraj doktora Leichtmana, który obecnie ma blisko 700 pacjentów z ZD. On ocenia zdolności komunikacyjne w punktach IQ na poziomie dodatkowych 15 punktów IQ!!! Doktor Leichtman stwierdza: “ …umiejętność komunikacji werbalnej wymusza na osobach z ZD pogłębianie swojej wiedzy, dostosowanie się do sytuacji, która ma miejsce lub która jest opisywana. Sama mowa to też sposób na rozwój zdolności poznawczych, bo ona wymaga, pozwala tworzyć pytania i budować odpowiedzi…” Doktor Leichtman nie wymyślił w ten sposób niczego nowego, twórczego. Potwierdził to co wszyscy wiedzą: KOMUNIKACJA JEST MOTOREM ROZWOJU DZIECKA Z ZD.

Jest jednak pewne ale: DZIECI Z ZD MÓWIĄ SŁABO LUB W OGÓLE. Nieliczne “mają” tą zdolność od urodzenia i zazwyczaj są to dziewczynki.

Jaś ma 4 lata i jest chłopcem. Jaś MÓWI. Jaś zna cyferki od 0 do 10. Jaś zna literki. Jaś nazywa rzeczy na spacerze, a jak nie wie to pyta: A co to? Jaś, gdy chce czytać mówi: Chodź czytać?!

Dla mnie to bardzo dużo. Patrząc na wszystkie te uwagi profesora Pereiry i doktora Leichtmana to stan Jasia jest niezwykle optymistyczny, który być może daje mu te dodatkowe punkty w jego rozwoju.

Czym się różni Jaś od wielu innych dzieci z ZD? Ekspresją genów, jest “łatwiejszym” Downem jako to określiła kiedyś jedna z mam? Nie, Jaś różni się od wszystkich dzieci tylko jedną kwestią w sposób zasadniczy:

PRAWIE OD URODZENIA DOSTAJE CEREBROLISYNĘ.

Jaś po każdej terapii zmienia się i nie można opisać jak, nie jest to proste. Dla mnie jako rodzica wygląda to zawsze tak: zastrzyk cerebrolisyny, większa energia, większa zdolność do przetwarzania informacji, w konsekwencji więcej może.

Z punktu widzenia nauki sytuacja ta może wyglądać tak: komórki nerwowe zdeformowane  i mało aktywne w ZD są naprawiane i pobudzane do aktywności. Efekt sygnały krążą między komórkami.

Możliwa jest także ta sytuacja, że cerebrolizyna inicjuje namnarzanie się nowych komórek, przez co Jaś może po prostu objąć swoim mózgiem więcej, bardziej skomplikowanych czynności. Komunikacja jest skomplikowaną czynnością.

Każdy z tych procesów kończy się tym, że Jaś ma zdolność do komunikowania się i “kopiowania” komunikatów jakie padają do niego lub obok niego. Jego zasób słów powiększa się codziennie.

Mój strach, który mi towarzyszył od narodzin Jasia, że nie będzie mówił, powoli odchodzi. Pozostaje jedynie wątpliwość: czy jego rozwój dalej będzie tak dynamiczny? Czy cerebrolisyna jest wystarczającym lekiem by otworzyć Jasia na inne aktywności, które dadzą mu siły i umiejętności by mógł chodzić do szkoły, móc pracować i być samodzielny?

Komentarze

Liczba komentarzy: 2 do “Mój syn na zawsze pozostanie osobą z zespołem Downa, czyli po co jest cerebrolisyna?”
  1. mordel pisze:

    Witam
    Jak zdobyc ww cerebrolizyne?? Moj maly ma 9 miesięcy, moge mu zacząć podawac?? Czy pediatra bedzie w stanie pomóc? ?

  2. Can pisze:

    Proponuję zglosić sie do dr.Romana Kalinowskiego z EEG, do ośrodka przy ulicy Białowieskiej http://www.neuropsychiatria.com/pl/kontakt.html

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...