Po pierwsze nie oceniaj, a po drugie nie oskarżaj.

Październik 25, 2019 by
Kategoria: Po prostu życie

Jutro moje ostatnie warsztaty z podstaw. Dlaczego ostatnie? Rodzice wolą mnie oskarżać za zbyt małe zaangażowanie, a sami nic w tym kierunku nie robią. Wolą pisać na mnie donosy i pastwić się nad każdą literą tego co na  piszę, niż wytworzyć coś zupełnie nowego.

Gdy popatrzycie się na siebie, ale z perspektywy odbiorcy takim jakim jestem ja, to zobaczycie ludzi którym ideologicznie nic się nie chce….ale oczekujecie, że wszystkim musi się chcieć. Może to trudne zrozumieć, ale piszę to po raz ostatni:

TO CO ROBIĘ TO ROBIĘ DLA MOJEGO SYNA, DLA SIEBIE.

Jeżeli chcecie skorzystać to fajnie, ale nie oczekujcie, że na Wasze oczekiwania będę reagował i dostosowywał się. Co jakiś czas, jak zwykle “Polska” się nudzi i jedzie po mnie. Dzisiaj mnie to zmęczyło, więc mam prośbę korzystajcie z tej strony, ale bez mojego udziału. Ja dalej będę robił to co chcę, co lubię…bez Waszych sugestii, ocen, opinii.

Komentarze

Liczba komentarzy: 14 do “Po pierwsze nie oceniaj, a po drugie nie oskarżaj.”
  1. Agga pisze:

    Jarku – szanując Twoje emocje i decyzję chciałabym Ci tylko dać znać co do nas trafia na Twój temat. Olka ma zespół cudownych terapeutów i większość zna Twoją pracę, kiedy dowiadują się że czerpiemy z Twojej wiedzy i wspieramy Olę to zawsze słyszymy, zw to CUDOWNIE. Gdy mówiliśmy, że jesteśmy na szkoleniach to był wielki zachwyt nad Twoją postawą i nad szansą jaką to daje Oli. Złe opinie łatwo trafiają do ludzi, dobre gorzej się “sprzedają” i przenoszą :)

  2. Beti pisze:

    Myślę, że JArku nie należy się przejmować tym co inni mówią. Tak jak napisałeś – jak ktoś chce to skorzysta a jak nie to jest wiele innych stron internetowych na jakie mogą wejść nie muszą czytać co piszesz.

    Nie przejmuj się tym – DOBRZE ŻE JESTEŚ, bo jesteś zapalnikiem dla nas rodziców aby myśleć jak i co może można zrobić. Nie musimy korzystać z tego co proponujesz ale od nadmiaru wiedzy jeszcze nikt nie zginął – rób dalej swoje – my czytamy i dzięki temu niejednokrotnie idziemy dalej

  3. Jola pisze:

    Jarku, to co robisz jest wspaniałe. Nigdy nie podniosłabym się, gdyby nie Ty, a pamiętasz w jakim bylam stanie. Nie patrz tylko na tych, co oskarżają. Oni są głośniejsi, ale tych, ktorzy podziwiają, czytają i wdzięczni są za ogrom wiedzy jest więcej, tylko siedzą cicho. Ja dziękuję, podziwiam i szanuję wszystkich Was i Asię, i Chłopców, i Ciebie.

  4. Magda pisze:

    Hej Jarek. fajnie się radzi “nie przejmuj sie” gdy to boli Kiedy ludzie tak robią. Ja ciesze sie że jesteś i dzielisz się tym wszystkim co wiesz, dzięki Tobie czuje ze nie jestem sama w tym co robie dla mojej córki Nie umiem tak ladnie pisac jak inni ale pewnie wiesz o co mo chodzi Glowa do gory i do przodu. Pozdrawiam Ciebie , Jaśka i cała rodzinę.

  5. Izabela pisze:

    A ja po prostu dziękuję, że jesteś. Zrobiłeś po mistrzowsku kawał dobrej roboty. Niektórzy do tej wiedzy jeszcze nie dorośli… a znowu zasada, im mniej wiem, tym głośniej się wypowiem… Także spokojnie, teraz tych, co ruszają z posad Ziemię nie palą na stosach, chociaż i tak mocno boli ;)

  6. Ewa pisze:

    Jarku, dla nas, mieszkających w UK jesteś najważniejszym źródłem informacji. Bez Ciebie nie wyobrażam sobie pracy nad prawidłowym rozwojem mojego syna. Jesteś pomocą, inspiracją i cudownym, wielkim człowiekiem! Twoja bezinteresowność i chęć pomocy jest dla mnie porażająca. Przesyłam słowa wsparcia i otuchy! Pozdrawiam serdecznie

  7. Ania pisze:

    Jarku, nie odcinaj się proszę od tych co słuchają, potrzebują i chcą Twojej rady. Ci co oceniają i oskarżają niech przestaną działać na naszą niekorzyść. Już to pisałam, jeśli nie chcecie tych informacji oraz nie wierzycie JARKOWI, idźcie stąd i nie pocinajcie skrzydeł. Jarek wszystko robi bezinteresownie i z ogromnym zaangażowaniem. Nie znam drugiego takiego człowieka. Jarku, działaj. Dziękuję!!!!!

  8. Stefan pisze:

    Ja tez sie dołączę – DZIĘKUJĘ! WSPIERAM! POZDRAWIAM! Taki dowcip, moim zdaniem na temat: – To pan uratowal mojego syna spod lodu? -Tak, ale nie ma o czym mówić. – Jak to nie ma, a gdzie czapeczka???
    Nic nie poradzisz. Zawsze sie tacy znajdą co beda wbijac szpile. A od kiedy istnieją internety, to stało sie to takie proste i dla wielu takie… kuszące.

  9. Can pisze:

    Pamiętajcie robię to dla siebie, zatem nie dziękujcie bo jestem egoistą. Dla Was wszystkich, którzy chcą być warci swoich ciężko pracujących dzieci mam szacunek, za to że Wam się chce…mimo wszystko.

  10. Monika z Warszawy pisze:

    Jarku, Ty masz większe serce niż Ci się zdaje. Zawsze kiedy Cię potrzebowaliśmy – byłeś. Przez artykuły na stronie, telefonicznie, mailowo, pomimo własnego wymagającego życia, rodziny. Dziękujemy:)

  11. Sylwia pisze:

    Nie wiem kto krytykuje pana Jarka ale chyba ludzie z zakątka???? Kto niby? Murem za panem Jarkiem. To jest prawdziwy rodzic a nie żaden egoistą. Każdy ma prawo dla swojego dziecka uchylić nieba,pomagać,wspierać . a przy okazji pomoc innym. Stała czytelniczka bloga

  12. Monika pisze:

    Codziennie czytam Jarku Twoja stronę. Dobrze ze jesteś. Dzięki że się dzielisz wiedzą, dużo Tobie zawdzięczwmy, nie tylko my. Bądź i nie słuchaj tych pojedynczych krzykaczy. Bardzo cię doceniamy, szanujemy i podziwiamy.

  13. MJank pisze:

    Panie Jarku,
    Kiedy urodził się mój 3,5 letni synek, był Pan dla mnie jednym z pierwszych drogowskazów, jak się nim zaopiekować i wspomóc jego rozwój. Staram się śledzić na bieżąco Pana wpisy i w znacznej mierze wykorzystuję wiedzę, którą się Pan dzieli. Wykonuje Pan ogromną pracę i jestem Panu za to bardzo wdzięczna.
    Niestety tak to już jest, że osoby, które mają charyzmę i robią coś więcej, niż przeciętny człowiek, są narażone na większą krytykę i niejednokrotnie na niewdzięczność. Proszę się tym nie zrażać i robić swoje.
    Bardzo dziękuję !

  14. Joanna pisze:

    Nie wiem kto i co złego na Ciebie Jarku powiedział/ napisał, ale ja wiem jedno: masz wielkie serducho i wiedzę, którą się z nami dzielisz. Poświęcanie tyle swojego cennego czasu dla obcych ludzi, często o nieprzyzwoicie wczesnych porach, mimo zmęczenia, które słychać w głosie, za zwykłe “dziękuję”- to naprawdę wzbudza ogromny szacunek i podziw oraz daje nadzieję, że w dzisiejszym okrutnym świecie istnieją jeszcze ludzie bezinteresowni i wielkoduszni. Dziękuję za wszystko.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...