Przedszkole Jasia i Ani, zmiany

Maj 6, 2010 by
Kategoria: Przedszkole Ani i Jasia

Czasami mówię, że cuda się zdarzają…ale tylko wtedy gdy ludzie tego chcą i ciężko na to pracują. W tym tygodniu poruszam tematy edukacyjne i temat przedszkola Jasia i Ani jest tutaj bardzo istotny, bo to jest cud!

Gdy pisałem już 2 lata temu o idei wspaniałego przedszkola dla dzieci z ZD miałem tylko nadzieję, że będzie to możliwe. Dzisiaj dzięki właścicielom, nauczycielom Paulinie i Ani, rodzicom pozostałych dzieci udaje się rozwijać przedszkole w kierunku wręcz modelowym.

Najnowsze zmiany to:

1.Grupa Ani, Jasia i od niedawna Hani będzie miała dodatkowego asystenta.

2.W czasie zajęć edukacyjnych w godzinach od 9 do 12 grupa nasza będzie miała swoją salę, gdzie Paulina i asystent będą w grupie 8 osobowej prowadzić zajęcia edukacyjnej!

3.Po 12 cała już grupa około 15 dzieci będzie wspólnie sie bawić.

Co więcej sala “edukacyjna” będzie miała swój wygląd umożliwiający edukację :)

Komentarze

Liczba komentarzy: 3 do “Przedszkole Jasia i Ani, zmiany”
  1. Albert pisze:

    Faktycznie mogę potwierdzić że model jaki został przyjęty w przedszkolu w Radomierzycach bardzo mi się podoba. Byłem tam w ostatni piątek by podpatrywać i się uczyć i w praktyce zobaczyć i omówić z pedagogami jaki model przedszkola byłby najlepszy dla mojego Mateusza. Ja się dopiero uczę – to moje pierwsze dziecko które mając 2 lata wchodzi już w okres przedszkolny. Muszę stwierdzić że grono pedagogiczne jest bardzo dobrze przygotowane. Osoby są otwarte, zaangażowane i prowadzą zajęcia w sposób poukładany. Dla mnie to jest bardzo ważane. Ale co jest istone to to że grupa gdzie są 3 osoby z zespołem Downa jest nieduża i zajęcia prowadzi dwóch pedagogów. Pedagodzy mają wizję jak prowadzić zajęcia z osobami wymagającymi wsparcia. Jest to ważne gdyż zapewnia że osoby z dysfunkcjami będą się podciągały – nie zostaną rzuceni na pastwę losu. Ja po wizycie w Radomierzycach mam już też pewną wizję jak ma wyglądać przedszkole do którego będzie uczęszczał Mateusz. Jarku gratuluję pomysłu, zaangażowania, umiejętności i wiary że może być lepiej.

    • Asiap pisze:

      Wizjonerze:)

      Nauczycielki nie mają wizji, lecz konkretne programy i narzędzia do ich realizacji.
      Plan dnia jest ustalony, to rozwijamy, to eliminujemy,
      samodzielność przede wszystkim:)

      Pani Paulina jest młoda (i ładna)i pełna zaangażowania w swoją pracę. Mam nadzieję, że zdrowia i siły wystarczy jej na wiele lat;)
      Ma wiedzę, lecz wciąż poszukuje nowych rozwiązań i korzysta z doświadczeń innych osób.
      Obdarzona poczuciem humoru, traktuje dzieci ze zdrowym dystansem, bez nadmiernego pobłażania czy użalania się (czytaj: nabałaganiłeś, to sprzątaj),
      ma niebywały posłuch (ja, matka trójki dzieci muszę iść do niej na szkolenie).

      Na efekt końcowy nakłada się praca wszystkich nauczycielek i terapeutek oraz pana karateki, także wsparcie wspaniałych rodziców, ich dzieci i Szanownej Dyrekcji.

  2. jarek pisze:

    Na świecie nic nie dzieje się samo z siebie. Tak jest też w tym przedszkolu. Wszystkie “elementy” układanki, tak aby się udało, są jak najbardziej na miejscu. “Właściwe” dzieci i te zdrowe i te z ZD. Właściwi rodzice, którzy nie negują sytuacji, a ją wspierają. Oczywiście właściwa Dyrekcja i Paulina i Ania i pozostali nauczyciele. To wszystko w kameralnym obiekcie. Najlepszą oceną starań Nauczycieli i Dyrekcji są właśnie takie opinie jak Twoja, lub mojego długoletniego kolegi, który nie wiedząc że Jaś chodzi do tego przedszkola, podczas spotkania na weekendzie próbował mnie przekonać, że to jest najlepsze przedszkole we Wrocławiu dla dzieci z ZD, bo jego córka (zdrowa) tam chodzi i są fajne dzieci z ZD: Jaś, Ania i Hania.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...