“…Im bardziej ktoś próbuje wywierać na nas nacisk, tym szybciej tracimy motywację”. Czy szkoła może naszych dzieci czegoś nauczyć?

Październik 21, 2014 by
Kategoria: Edukacja

“Żeby mózg dziecka mógł przetworzyć informacje, muszą one pojawić się w kontekście mającym dla niego znaczenie i mieć zabarwienie emocjonalne. Gdy nowa wiedza nie wywołuje żadnych emocji, to informacje jednym uchem wchodzą, a drugim wychodzą i w pamięci nic nie zostaje.” Dziękuję Karinie za podpowiedź, że tak fajny artykuł ukazał się w POLITYCE.

Polecam Rzeczpospolitą z dnia 7 października, w której jest wywiad z Geraldem Hütherem pt. “Prysznic emocji”: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1594757,1,czy-szkola-moze-czegos-nauczyc.read

image

Jak czytam ten ciekawy artykuł i łapię się na tym, że ktoś czytał w mojej głowie i nazywał wszystko to czego nie umiałem nazwać, jak chociażby to:

“W podstawach programowych spisanych zostało wiele ważnych celów. Czy wszyscy uczniowie są w stanie wszystkie je osiągnąć?
Nie. Z neurobiologicznego punktu widzenia jest to zupełnie bezsensowne. Dziś wiemy już, jak bardzo mogą różnić się uczniowie urodzeni w tym samym roku. Dlatego wszyscy na całym świecie próbują indywidualizować nauczanie. Chodzi o to, by to uczniowie wzięli na siebie odpowiedzialność za swoją naukę i żeby ją sami organizowali. Wtedy każdy może pracować we własnym tempie. Najlepszą formą jest praca w grupach, wtedy dzieci uczą się pomagać sobie wzajemnie i wymieniają się doświadczeniami, a rolą nauczycieli jest udzielanie im pomocy i wsparcia. Gdy nauka zostaje w ten sposób zorganizowana, nagle wszystko staje się proste, a nauczyciele nie muszą już stosować metod typowych dla tresury i mogą odejść od roli dyrektora cyrku.”

Polecam Wam popatrzeć na inne widzenie motywacji uczniów i ich rolę w szkole. Myślę, że warto.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...