Najbardziej żałuję …
sierpień 13, 2026 by Jarek
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa
Myślę, że to moja największa porażka. Nie umiałem nauczyć nas rodziców, że musimy trzymać się razem dla naszych dzieci. Wciąż mam w głowie to, że gdy one będą razem, to będzie im łatwiej, lepiej, weselej. Niestety, trudno nam rodzicom pogodzić nasze życie w taki sposób, by dzieci mogły spotykać się stale w jednym punkcie. To jest duży wysiłek na to wygląda. W grupie i przyjaźni byłoby im lepiej. To mi nie wyszło i nasze dzieci spotykają się tylko od wielkiej chwili, od dobrej okazji by móc być razem. Brakuje im tego bardzo, to widać w tych momentach.


A tutaj się nie zgodzę. Może nie ma nas w Twojej sferze ale wciąż myślę się do Was zwrócić bo my (rodzice) kochamy góry, Nasz Tomek już mniej ale motywacja ze zdobyciem góry już działa w postaci frytek, pieczatki (na pewno ma swoje trudności – nawet płaskostopie choć są poważniejsze) ale w gronie nieco młodszych ma mnóstwo kolegów i koleżanek. Staramy się trzymać razem i spotykać często. To ziarno które Wy zadaliście: Ty, p.Teresa Kaczan – uczyniliście Wrocław i okolice miejscem przyjaznym dla tych dzieci, z kulturą, że zrozumieniem, z możliwościami i ze wsparciem
To dzięki Wam i to zmienia się na lepsze każdego roku