“Jaki model edukacji jest najlepszy dla naszych dzieci?” cz.2 integracja
Dla uważnych czytelników dzisiejszy temat może być niespójny z tym co wczoraj napisałem. Integracja to pewien system. Czy chcę o tym pisać jeszcze raz? Nie, z pewnością nie. Z mojej perspektywy, edukacja włączająca osób z ZD to nie sposób na edukację. Edukacja integracyjna obejmująca kilka dzieci z ZD w ramach klasy masowej jest to według mnie rozwiązanie.
Patrząc na nasz Wrocławski Model Edukacji Dzieci z ZD (jak to ostatnio usłyszałem), koncepcja edukacji integracyjnej, jednorodnej grupy dzieci z ZD pozwala na uzyskanie wielu bardzo korzystnych efektów:
-dobór odpowiednich nauczycieli
-edukacji nauczycieli (konkretnych) w zakresie specyficznej edukacji dzieci z ZD (wynikającej z ich ograniczeń)
-3-5 dzieci w ramach klasy 18-20 osobowej powoduje rozwój emocjonalny i społeczny (także poza szkołą)
-wyspecjalizowanie szkoły pozwala na przekazywanie wiedzy i doświadczeń
Problemy jakie pojawiają się to brak otwartości rodziców na podporządkowanie się systemowi. Tak dzisiaj rodzice muszą dojechać do tej szkoły, przedszkola, a to im nie pasuje z różnych powodów.
Zdaję sobie sprawę, że model wrocławski nie jest do powtórzenia gdzie indziej. Ale on się sprawdza, budując pozytywne relacje między dziećmi i rodzicami. Jestem za integracją.

