Wygrać by serce biło mocniej, czyli nie ma jak sport

Wrzesień 19, 2010 by
Kategoria: Filmoteka

Komentarze

Liczba komentarzy: 7 do “Wygrać by serce biło mocniej, czyli nie ma jak sport”
  1. Tato Kuby pisze:

    Rehabilitację, satysfakcję, poczucie własnej wartości, kontakty i przyjaźń, sens życia odnajdywany w systematycznej porządnej pracy-treningu i jeszcze sto innych rzeczy może dać sport niepełnosprawnemu człowiekowi. Uważam go za najważniejszy element w życiu Kuby, a trenujemy codziennie.
    Sport jest najbardziej potrzebny ludziom z niepełnosprawnością znaczną, oni najbardziej czekają na święto- udział w zawodach, a trenują ze wszystkich sił. Niestety moje obserwacje uczestnictwa w treningach i zawodach Olimpiad Specjalnych świadczą, że jest w Polsce ono niewielkie. Przyczyn jest kilka.
    Tato Kuby

  2. Tato Kuby pisze:

    Czy w drużynach na przykład koszykówki, lub piłki nożnej uczestniczą zawodnicy ze stopniem niepełnosprawności znacznym, lub umiarkowanym? Czy w zawodach drużynowych odbywają się preeliminacje, aby umożliwić start zawodnikom mniej sprawnym? Czy też trener dobiera do drużyny najsprawniejszych ludzi, aby drużyna odniosła sukces?
    Jaki w rzeczywistości jest udział tych ludzi w zawodach Olimpiad Specjalnych w Polsce szczególnie regionalnych i w jaki sposób się na nie dostają?
    Czy na zawody jeżdżą niepełnosprawni sportowcy z opiekunem rodzicem, jeżeli potrzebuję opieki na przykład podawania lekarstw? W jaki sposób decyduje się o konieczności obecności opiekuna?
    Niestety strony internetowe Olimpiad Specjalnych tkwią w stagnacji i nie
    dowiemy się z nich o tym wszystkim
    Tato Kuby

  3. Małgorzata pisze:

    Rzeczywiście na tych stronach nie ma żadnych aktualności. Harmonogram
    zawodów obejmuje zawody w roku 2010. Galeria postaci to etatowi
    dyrektorzy biura olimpiad, jest jedno zdjęcia wspólne kilku
    wolontariuszek. Może zaproponujcie im założenie forum dyskusyjnego.

  4. Tata Kuby pisze:

    Jak zarejestrować udziałał zawodnika w zawodach?- jeżeli nie ma o nich informacji.
    Jak wziąć udział w losowaniu, które odbywa się nie wiadomo gdzie i kiedy?- jeżeli nie ma nim informacji.
    Dlaczego harmonogramy zawodów, jeżeli są zamieszczane to obejmują zawody dawno odbyte, na które już nie można się zgłosić?
    Sądzę, że forum na stronach Olimpiad Specjalnych to bardzo dobry pomysł.
    Zgłoszę tę inicjatywę do Komitetu Regionalnego. Zgłosić można.
    Tato Kuby

  5. Tata Kuby pisze:

    “Zaangażowanie rodzin w działalność Olimpiad Specjalnych powinno być istotną cechą naszych Programów na świecie. Pomimo wielu starań, dotychczas udało się zaledwie w niewielkim stopniu wykorzystać ten ogromny potencjał. Rodzeństwa powinny w większym stopniu angażować się w charakterze trenerów i asystentów trenera a zwłaszcza partnerów w sportach zunifikowanych. Rodzice powinni być widoczni na zawodach Olimpiad Specjalnych wszystkich szczebli, wchodzić w skład zarządów, komitetów i różnorodnych Komisji Olimpiad Specjalnych.”

    Timothy Shriver, członek Zarządu Special Olympics

    Praktyczna realizacja aktywnego uczestnictwa w Olimiadach rodziców i rodzeństwa zawodników jest konieczna dla prowadzenia systematycznego prowadzenia treningów i organizacji częstych zawodów. Konieczne jest tu stworzenie prostych zasad aprobujących ich inicjatywy. Zakończenie stawiania barier. Przyznanie rodzinom roli kibiców i uczestników spotkań takich jak w Istenej,jest dla mnie pomyłką, działaniami nie przynoszącymi większych korzyści niepełnosprawnym zawodnikom. Może lepiej pieniądze dziś przeznaczane na organizowanie takich imprez, przeznaczyć na zawody. Może niech na trybunach zasiądą kibice, których trzeba choćby poinformować o zawodach, a rodzicom pozwolić pracować zgodnie z głoszonymi zasadami.
    Marek

  6. Tato Kuby pisze:

    Twarze ludzi, sportowców, na których wszystko widać. Radość, bo znalazłam się w reprezentacji, satysfakcja , bo zapracowałem ciężkim codziennym treningiem na ten awans. A może nawet na medal. Gratulacje bliskich i uznanie rywali.To wszystko za ciężką, systematyczną pracę .
    Co myśli zawodnik, który przyjechał na zawody, chociaż nigdy nie trenował. Dostał się nie wiadomo, dlaczego do jakieś grupy, Nikt nie podał jego wyniku z dnia wczorajszego-pre eliminacji. Otrzymał złoty medal, bo inni byli słabsi.
    Pewnie myśli, że tak wygląda sport.
    Przepaść, pomiędzy tym, co widzimy na filmie, a katowickimi zawodami.
    Marek

  7. Tato Kuby pisze:

    Nie mogłem być trenerem swojego syna, chociaż Timothy Shriver zachęca do tego rodziny, bo syn jest zawodnikiem stowarzyszenia polskiego.
    Znalazłem więc profesjonalnego trenera i szkołę sportową, gdzie Kuba ma wszystko, czego potrzebuje prawdziwy zawodnik.I tej sytuacji nie chce zaakceptować Pan Bogusław Gałązka- dyrektor polskiego Stowarzyszenia Olimpiady Specjalne , chociaż organizuje konferencje o włączaniu niepełnosprawnych do życia np. w Poznaniu . Konferencja-konferencją, a praktyka po staremu. Syn został włączony do grupy pełnosprawnych sportowców i trenuje z nimi wspólnie. Koledzy i trener chcą jeździć kibicowć Kubie na zawodach?, a Kuba pełnosprawnym kolegom. Czy może być lepsza integracja i włączanie poprzez sport? Ale jak widać i w tym przypadku praktyka rozbiego się z tym, co się głosi.
    Nowe inicjatywy zaczynają się i kończą na papierze i to wystarcza. Pozdrowienia dla Dyrektor Nowych Inicjatyw i Postaci Olimpiad Pani Joanny Styczeń
    Marek

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...