2010.03.19 – Happening za rzecz dzieci z zespołem Downa

Marzec 19, 2010 by
Kategoria: 2010

2

 

Budowa domu z pudełek, darmowe serdeczne uściski, wspólne odtańczenie poloneza – to tylko niektóre atrakcje happeningu, jaki w sobotę odbędzie się na placu Wolności. – Chcemy zwrócić uwagę na problemy dzieci z zespołem Downa – mówi dr Teresa Poleszuk – Spakowska, współorganizatorka imprezy przygotowywanej przez Stowarzyszenie Pomocy dzieciom z Zespołem Downa.

W niedzielę przypada Dzień Osób z Zespołem Downa, stąd pomysł spotkania. – Mamy w Opolu wiele takich dzieci, które potrzebują pomocy i wsparcia, tak, by mogły żyć w miarę radośnie, ciekawie, szczęśliwie – mówi dr Spakowska.
Właśnie dla nich remontowany jest dom przy ul. Jagiellońskiej 53, mający być centrum aktywności i rehabilitacji. Na razie udało się wyremontować dach i wyburzyć wewnętrzne ściany.

Podczas happeningu, który potrwa w godzinach 11 – 12.30 nie będzie zbiórki pieniędzy, jednak jego organizatorzy zechcą zwrócić uwagę uczestników i przechodniów na fakt, że jeden procent ze swojego podatku można przeznaczyć na remont domu.
By podkreślić, jak to jest ważne, dzieci zbudują symboliczny mur z kartonowych pudełek. – Mamy tapetę w ceglany wzór, a rodzice dzieci oraz wolontariusze z Miejskiego Domu Kultury przyniosą pudełka; będziemy wspólnie budować – mówi dr Spakowska.
Będą także konkursy, zabawy, kwiaty – origami, śpiewy.
Przede wszystkim jednak uściski, mające symbolizować solidarność z upośledzonymi dziećmi. Pomysł uścisków wyszedł od uczennic – wolontariuszek z III LO. – Wraz z uściskami albo i bez nich będą rozdawać przechodniom kalendarzyki z informacjami, m.in. na temat tego, jak przekazać stowarzyszeniu jeden procent podatku – mówi Spakowska.
Wszelkie informacje na temat opolskiego stowarzyszenia można znaleźć na stronie www.ospdzd.com
Dziecko z zespołem Downa przychodzi na świat raz na 700 urodzeń. To wada genetyczna, której nie da się wyleczyć. Dzieci nią obarczone łatwo rozpoznać: mają skośne oczy, charakterystyczne rysy twarzy ("mongolskie" – stąd inna nazwa wady: mongolizm). Poruszają się niezgrabnie i ociężale, mówią niewyraźnie. Większość z nich jest upośledzona umysłowo (niektóre bardzo poważnie), na ogół nigdy nie osiągają pełnej samodzielności.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...