Leśniak, Okole, Łysa Góra, Kazalnica

czerwiec 19, 2023 by
Kategoria: Włóczykij i Tysięczniki

Najbardziej dzikie, puste, niezwykłe góry na Dolnym Śląsku to Góry Kaczawskie. Podczas całego dnia wędrówki spotkaliśmy trzech turystów na szlaku. Często były …przez nas tworzone na nowo. Po tym przejściu Jaromir już nie powie, że nie znamy Gór Kaczawskich, bo je znamy lepiej niż znaliśmy Uśmiech.

Tym razem przeszliśmy przez dwa grzbiety. Bo jeden to za mało by przekonać Jaromira, tak sobie pomyślałem.

IMG_2945

Masyw Okola należy do Grzbietu Północnego ten powyżej, a drugi poniżej to Grzbiet Południowy z Łysą Górą i Kazalnicą (Chrośnickie Kopy).

IMG_2915

Udało nam się to tylko dlatego, że rozpoczęliśmy naszą wędrówkę w Chrośnicy, leżącej w dolinie między dwoma tymi grzbietami. Wioska bardzo fajna, ale szlak tam dziki…i jak tu zacząć, jak tylko chaszcze. Dla Janka niepokój, dla Kamila szybkie przejście.

IMG_2840IMG_2841

IMG_2842IMG_2843

Na szczęcie były kwiatki jak w lecie i jakoś udało się ominąć te cztery psy, które wybiegły z gospodarstwa w naszym kierunku. Kamil śmiało w bok, Janek sam by nie poszedł dalej.

IMG_2844

IMG_2846

Za nami widać już było Łysą Górę, ale my najpierw musieliśmy wejść na Leśniaka, całkiem pod górę. Szlak niebieski zaskakiwał, bo go nie było widać. Ścieżka za to ginęła w łące i trzeba było dokonywać wyborów.

IMG_2847

IMG_2848

IMG_2849

Trasa jak nie w górach, a w Bieszczadach z połoninami. Szliśmy duktem, na mapie pokazane, że powinniśmy skręcić ze szlakiem, ale nie przez łąki ponad pas, oj nie. Szliśmy szukając jakiegoś przejścia i udało się nam dojść do żółtego szlaku. Leśniak już był obok. Miał to być nasz 786 szczyt!

https://www.zespoldowna.info/zelezniak-marciniec-rogacz-dluzek-chmielarz.html

IMG_2852

IMG_2853

IMG_2857

W końcu znaleźliśmy przejście przez łąkę i  doszliśmy do naszego niebieskiego. Chcąc wejść na Leśniaka, jednak musieliśmy z niego zejść. Dla Kamila to bajka i nie trzeba było powtarzać. Nie miał szans odjechać nam do tej pory, więc dostał taką szanse, bo znów było pod górkę.

IMG_2859IMG_2861

IMG_2862IMG_2864

Na szczęście, Kamil jak zwykle potem czekał na nas, a szlak był znów raczej typu krzak na krzaku niż szlak. Szło się pogubić.

IMG_2866IMG_2867

Nasz skrót był rewelacyjny. Poprowadził nas prosto na skałę, w tej zieleni nawet trudną do wypatrzenia. “Skała?” i Janek nagle stał się aktywny, a Kamil wyhamowany. Cały dzień tak patrzyliśmy na nich, na to jak są odmienni. Jeden woli gorące, drugi zimne, jeden słodkie, drugi kwaśne, jeden skały, drugi jednak szlak Uśmiech 

IMG_2869IMG_2870

IMG_2874

Na skale całkiem sporej Janek był pierwszy oczywiście. Znaleźliśmy tam oznaczenie szczytu. Skała fantastyczna i z Jankiem przetestowaliśmy ją z uśmiechem. W wikipedii znaleźliśmy informację o tych skałach, ale nie wyobrażaliśmy sobie tego jak fajne mogą być. Leśniak ma 677 m npm i należy do jednych z wyższych szczytów Gór Kaczawskich. Jednak my szliśmy dalej. Na końcu grzbietu było Okole. Kiedyś było kolejnym szczytem Gór Kaczawskich, dzisiaj już jest najwyższym liczącym 725 m npm.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Okole_(szczyt)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Le%C5%9Bniak_(G%C3%B3ry_Kaczawskie)

IMG_2872IMG_2873

Mieliśmy już schodzić na nasz niebieski szlak na Okole. Jednak jak zaczęliśmy skałki na Leśniaku, to jakoś nam nie było po drodze. Wróciliśmy na grzbiet i skrótami szliśmy na Okole, miodek na Janka myśli, bo tu skałka, tam skałka…a gdyby tak poprowadzić szlak tamtędy, to sąsiednie Rudawy miałyby rywala i to niezłego!

IMG_2879

IMG_2882

IMG_2884

IMG_2887

Te błądzenie Jankowi bardzo się spodobało, przejawiał nawet ochotę na zdobywanie ich wszystkich, na szczęście paprocie, ożyny były za wysokie by tego spróbować.

IMG_2888

IMG_2891

Gdzieś przeczytałem opinię, że Góry Kaczawskie są nudne. Myślę, że napisał tą opinię ten, który w nich nie był. Nam nawet na “prostym” szlaku działo się. Zwalone drzewo, Kamil przestawił nogę i poszedł. Dla Janka to była przygoda Uśmiech .Testował przejście pod, ale plecak namówił go do przejścia nad, zdecydowanie!

IMG_2893IMG_2894

IMG_2895IMG_2896

No i wyobraźcie sobie piękny dzień, a na szczycie nikogo, cały dla nas. Do tej pory nie mieliśmy możliwości skorzystania z punktu widokowego, więc od razu tam na dobre śniadanie! Tak było na Okolu!

IMG_2900

IMG_2901IMG_2902

https://www.zespoldowna.info/okole-i-maslak.html

IMG_8254

Wróciły wspomnienia ze zdobywania Włóczykija. Z tego miejsca Łysa Góra wyglądała jak super resort narciarski…a dzisiaj było pięknie, ciepło i inaczej niż 5 lat temu…z wyjątkiem tego, że my jak zwykle po skałach, a Asia z Kamilem boczkiem.

IMG_2905IMG_2907

Zejście było szybkie, bo z uśmiechem. Nie wiedzieliśmy co nas czeka, gdyż nigdy niebieskim w dół nie szliśmy. Nawet musieliśmy go znów szukać.Wyglądał tak jak nie używany.

IMG_2912

IMG_2913

Asię zaintrygowała skała i to był ten moment, gdzie należało wejść w malutką dróżkę w trawy by zejść. Popatrzyliśmy na skałę i poszliśmy. Udało się.

IMG_2914

IMG_2918

IMG_2921

To było wow! Bieszczady, dzikie na Dolnym Śląsku. Łąki po pas, piękne kwiaty i Janek pytający się co to za ptak…a słychać było przynajmniej kilka.

IMG_2923

IMG_2925

Doszliśmy łąką, jak się okazało perfekcyjnym śladem niebieskiego szlaku, do Chrośnicy, by od razu zacząć podchodzić pod Łysą Górę. Ja nigdy nie widziałem łubinowych łąk, a tutaj była jedna granatowa, łubinowa aż po horyzont.

IMG_2926

IMG_2927

IMG_2929

Kamil miał wyzwanie, bo ścieżek było sporo, ale w łąki. CO wystartował to czekał. My jednak chcieliśmy dojść już całkiem prosto na Łysą Górę nasz 787 szczyt.

IMG_2930

IMG_2932

Widoki na Masyw Okola były obłędne. Znów nikogo przed nami, nikogo za nami, ale za to kilka wież telekomunikacyjnych.

IMG_2934

IMG_2935

Poszukiwania szczytu nie były łatwe, ale się udało. Skałki jak na Leśniaku były tym najwyższym miejscem na szczycie, ale to nie one stanowiły atrakcje tylko odpoczynek w trawach, łubinach i kwiatach poniżej. Oj chłopcy jedli jak nigdy Uśmiech

IMG_2941

IMG_2937IMG_2938

IMG_2943

Wyjątkowe miejsce. Patrząc do tyłu widzieliśmy Okole i Leśniaka. Patrząc do przodu Karkonosze, całe w chmurach burzowych…a miało nie padać.

IMG_2944

IMG_2945(1)

Ciepełko dało nam popalić. Tym razem zgodnie stwierdziliśmy, że już wracamy. Naszym celem miała być Grapa, bo fajnie się nazywała. Janek sprawdził na mapie, Kamil nakręcony, że w dół poszliśmy patrząc na niezwykle piękne kwiaty. To był taki kwiatowy dzień. Janek za to oglądał motyle i kapustnik zrobił największe wrażenie.

IMG_2942IMG_2947

IMG_2948

IMG_2952

Chcieliśmy trafić na Grapę i okazało się, że na szczycie był młodnik jodłowy i nie zdobyliśmy szczytu, ale ścieżka prowadziła nas doskonale do przodu i stwierdziliśmy, że zdobędziemy nasz 788 szczyt o nazwie Kazalnica lub Kopa. Tego nie wiedzieliśmy, ale wiedzieliśmy że należy do Chrośnickich Kop. I to był challenge.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazalnica_(G%C3%B3ry_Kaczawskie)

IMG_2959

IMG_2960

A i owszem szliśmy duktem, ale  w pewnym momencie trzeba było skręcić w łąkę. Owszem zrobiliśmy to i tylko usłyszałem:”Tato idź pierwszy rób drogę”, bo łąka była po pas.

IMG_2961

IMG_2965

Ale z Kazalnicy był widok. Owszem do tyłu były krzaki, ale do przodu znów Leśniak i Okole. Tak nam się spodobało, że postanowiliśmy zrobić skrót przez dzikie łąki.

IMG_2966IMG_2967

To była zabawa. Rodzina karnie za ojcem, a to z lewej łania, a to z prawej ptaki. Robiło to wrażenie. Dojście do niebieskiego szlaku rodzina przyjęła z radością.

IMG_2970

IMG_2972

To było szybkie i mimo wszystko błyskawiczne zejście do Chrośnicy.

IMG_2973

Tutaj chłopcy już byli uchachani, licytujący się , co zjedzą na obiad, a my nawet zmęczeni tą podróżą przez te dzikie góry w sercu cywilizacji. Polecamy dla tych, którzy chcą uciec od spotkań, ludzi, kolejek na szlaku. Są to miejsca, które mogą być przez cały dzień tylko dla Was. Nie ma już takich zbyt wiele, stąd warto tam być.

IMG_2974IMG_2975

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...