Kontynuacja: “Starzy” a “Nowi” rodzice
styczeń 18, 2026 by Jarek
Kategoria: Po prostu życie
Największym problemem wszystkich rodziców jest brak współpracy między nimi. Jeszcze większym, a z tego wynikającym, jest kontynuacja, tudzież jej brak, kontynuacji tego co jedno pokolenie osiągnęło, przez kolejne.
Moja żona przypomniała mi, jak tworzyliśmy szkołą dla autystów, przypomniała mi jak tworzyliśmy system edukacji dla dzieci z ZD. Za każdym razem był brak współpracy między generacjami…zrozumiały z dzisiejszego punktu widzenia dla mnie. Jednak brak współpracy to jedno, a kontynuacja to drugie. Dzisiaj gdyby nie miasto Wrocław, szkoły dla autystów mogłoby nie być. Ale w projekcie edukacji dzieci z ZD już miasta nie było i ten projekt zamarł. Nie ma kto skorzystać z wypracowanych zasobów, schematów. Na to wygląda, że z tego projektu skorzystały 3 generacje dzieci z ZD i na tym koniec.
Teraz dorosłość. Nie ma projektów rozwiązujących dorosłość osób z ZD. Gdy są małe, wszyscy rodzice rzucają się na “cud” rehabilitacji, leczenia, edukacji…a potem już nie mają ani sił ani ochoty by osiągnąć coś więcej. W wielu miastach jednak istnieją projekty, które wymagają kontynuacji, a nie ma kto je prowadzić, bo…wszyscy liczą na ten “cud”.
NIE WOLNO ODBIERAĆ NADZIEI NIKOMU
ale krytyczna jest praca całościowa, obejmująca wszystkie, nawet te negatywne warianty. Na to nie ma wizji, ani przywództwa, ani uczestników wśród rodziców by coś takiego całościowo osiągnąć. Na całym świecie jedynie organizacje, które przyjęły wielopokoleniowy schemat działania, niemalże businessowy, osiągają sukces jak w USA NDSS, czy DSi w Europie. Może w Polsce czas by tak podejść do tego. Jest nas mniej, będziemy przez to mogli mniej, więc kontynuacja tego co kiedyś się udało, będzie miała istotne znaczenie.

