Państwo, które bierze 100% odpowiedzialności za kwestię urodzin, musi brać 100% odpowiedzialności za to, co dzieje się po narodzinach.

sierpień 29, 2023 by
Kategoria: Orzecznictwo

Przypomnę, że w państwie religijnym narzucającym i penalizującym określone postawy wbrew systemowi, jak to ma miejsce w Polsce, państwo określa swoją rolę do momentu poczęcia i ewentualnie narodzin dziecka. Potem wszystko jest po Twojej stronie.

Przypomnę też tą kwestię: system orzecznictwa jest po to by segregować i uzależnić jednostkę na poziomie wegetacji, a nie życia.

Te dwa mechanizmy pokazują dobitnie, że to co się po raz 4 dzieje w tym temacie w ciągu ostatnich lat nie jest próbą pomocy, a próbą uzależnienia i wsadzenia w określony tryb światopoglądowy, tych którzy decydują się na urodzenie dziecka. Konsekwencje tutaj, państwo już nie ponosi. Zatem wszystko co się dzieje, to jest niczym innym niż mydleniem oczu. Tak też było przy ostatniej pseudo reformie, gdzie tak zmanipulowano protestującymi rodzicami, że mamy gorzej, choć wydawało się, że będzie lepiej. Tak samo jest teraz. Skupiamy się na włączeniu określonych definicji do określonych trybów, ale w ten sposób zapominamy o najważniejszych tematach:

*kwocie świadczeń jakie są wypłacane tytułem niepełnosprawności, czy zauważyliście że tutaj tylko pogłębiła się różnica między płacą średnią w gospodarce a wypłacanym świadczeniem, czy zauważyliście, że inflacja zjadła jego wartość?

*systemie wsparcia medycznego, tutaj to chyba wszyscy zapomnieli, że służba zdrowia jest po prostu sprywatyzowana i niedostępna, a orzecznictwo w tym zakresie czy jeszcze coś daje, czy jest tylko segregacją?

*systemie edukacji, który przez to państwo został zniszczony i nie ma pomysłu co dalej

*systemie wspieranego życia dorosłej osoby niepełnosprawnej, które to państwo nie tworzy w sposób świadomy, bo lepiej tanio “schować” gdzieś na koszt rodzica, niż dać pracę, zajęcie i jeszcze mieszkanie wspierane

Czy w kontekście tych 4 filarów ma sens rozmawiać, gdzie będzie w orzecznictwie dana niepełnosprawność?

Tak mi się pomyślało, choć w każdym temacie “zastępczym” należy to państwo pilnować.

Komentarze

Liczba komentarzy: 4 do “Państwo, które bierze 100% odpowiedzialności za kwestię urodzin, musi brać 100% odpowiedzialności za to, co dzieje się po narodzinach.”
  1. Mietek pisze:

    100% odpowiedzialności państwa nad tym co po narodzinach każdego człowieka? Ja nie chcę żyć w Korei Północnej.
    Czy ludzie już tak nisko upadli, że aby urodzić własne dziecko dziecko muszą mieć pełne zapewnienie, że ktoś inny je utrzyma?
    Ludzie nie chcą rodzić własnych dzieci, a potem w razie problemów nie mają rodzeństwa do pomocy, ich dzieci też nie mają rodzeństwa do pomocy i trzeba liczyć tylko na państwo. A jeszcze jak mają oddać rok życia, aby bronić tego państwa swoją służbą, to jeszcze im to wolność ogranicza.
    Jak rodzina ogranicza się tylko do małżeństwa, to potem jest ciężko.

    • Arletta pisze:

      Tu chodzi o to, że jak PIS zmusza do rodzenia chorych dzieci, to niech potem tym dzieciom zapewni godne leczenie i godne życie.

  2. Photopolis pisze:

    Jestem zachwycony, że wszedłem na ten wpis. Wielu osobom wydaje się, że posiadają odpowiednią wiedzę na opisywany temat, ale tak nie jest. Stąd też moje zaskoczenie. Świetny artykuł. Będę rekomendował to miejsce i częściej wpadał, żeby zobaczyć nowe rzeczy.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...