Piąta klasa.

Listopad 7, 2017 by
Kategoria: Edukacja

Na to wygląda, że nasz projekt edukacji włączającej w szkole masowej odpowiada na pierwsze pytania, które kiedyś sobie stawialiśmy. Jak pamiętacie być może stawiałem sobie za cel edukację włączającą dla naszych dzieci jako system wsparcia dzieci z ZD. Chciałem by wszystkie mogły chodzić do takiej szkoły aż do 6tej klasy, a na pewno do 3ciej.

WNIOSKI:

1.SZKOŁA MASOWA NAWET INTEGRACYJNA nie jest zainteresowana uczestnictwem osoby z ZD w szkole powyżej 3ciej klasy.

2.PROGRAM WSPARCIA ŚWIETNIE SIĘ SPRAWDZA DO KOŃCA TRZECIEJ KLASY….potem szkoła jako system, nauczyciele nie są w stanie przygotować swoje zajęcia tak, aby osoby z zespołem Downa mogły w nich uczestniczyć.

3.REFORMA EDUKACJI jeszcze bardziej ograniczy te możliwości i to już jest obecnie odczuwalne.

4.Osoby z ZD nawet funkcjonujące powyżej średniej, nie są w stanie utrzymać tempa edukacyjnego na oczekiwanym przez nauczycieli poziomie powyżej 4 klasy….pomimo zaleceń, programów indywidualnych. Wydaje mi się, że jest to problem szkoły i systemu edukacji jaki mamy.

5.Polska konserwatywna, to nie Ameryka pod względem mentalności i empatii. Dzieci są takie jacy jesteśmy my rodzice. My jesteśmy nietolerancyjni, konserwatywni i słabsi musza nam ulec. Po 4 klasie nie widać efektów integracji, a raczej alienowania.

6.Co najbardziej niszczy? Nauczyciele, dyrektorzy, szkoły, którzy nie chcą uczyć osoby niepełnosprawne…i ja im się nie dziwię, patrząc na system jaki jest. Wyalienowanie jednostki słabszej. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak źle wychowujemy nasze pozostałe dzieci, jak mało czasu im poświęcamy, przygotowując “agresorów” a nie ludzi. Wśród takiego społeczeństwa nie będzie integracji. Potwierdza to po raz kolejny moją tezę: w świecie monokultury religii, polityki, rodzi się tylko nienawiść, wrogość do każdego innego niż my sami.

7.Czy uważam, że przegrałem, gdyż nie osiągnąłem Ameryki? Nie myślę tak. Jeżeli człowiek, człowiekowi wilkiem i tacy są Polacy to czego oczekiwać? Tylko Ci Polacy będą się zmieniać, którzy będą mieć dzieci niepełnosprawne, bo to ich uderzy. Jednak takich ludzi wciąż jest mało. Więc musimy przygotować się na wykluczenie osób z ZD bo tacy są Polacy i to ich wina, że inni nie znajdą w Polsce miejsca, także ich niepełnosprawne dzieci.

8.Jakie są wnioski:

POLSKI RZĄD NIE CHCE NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI W SZKOLE, to widać po decyzjach…które spychają edukację włączającą do domu. Tych którzy uważają inaczej zapraszam do lektury dokumentów i skonfrontowanie tego z decyzjami MEN na poziomie operacyjnym. Jeżeli z góry idzie taka informacja nie dziwi mnie postawa szkoły. NAUCZYCIELE/SZKOŁY JUŻ DOSTOSOWUJĄ SIĘ DO TEGO TRENDU

RODZICE stają się coraz bardziej roszczeniowi i konserwatywni, co przekłada się na ich dzieci i atmosferę w klasie

NAUCZYCIEL WSPOMAGAJĄCY MA ZA MAŁĄ RANGĘ W SYSTEMIE EDUKACJI POWYŻEJ 3CIEJ KLASY!!! Dla mnie nauczyciel wspomagający musi być “dyrygentem” klasy. Dziś niestety jest traktowany negatywnie, a przy wielu nauczycielach stoi na końcu “argumentów”. Tak nie może być.

PROGRAM EDUKACJI musi być w sposób jednoznaczny dostosowany do możliwości osoby z ZD. Musi być podmiotem edukacji wokół którego nauczyciele działają i uwzględniają swoje działanie.

Wciąż wydaje mi się, że można z polskiej szkoły uczynić miejsce integracji społecznej dla dzieci z ZD aż do 6klasy.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...