…a na koniec dnia i tak najwięcej stracą osoby z zespołem Downa.

Październik 30, 2020 by
Kategoria: Po prostu życie

Ten spór to spór polityczny i o władzę partii i kościoła nad “głupim ludem”. Nie tworzy WIEDZY I PAMIĘCI O POTRZEBACH FINANSOWANIA, POZIOMU WSPARCIA OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH. On porusza się argumentami władzy i religijności a zapomina kompletnie o tym, co powinno być zrobione byśmy mogli po prostu żyć. Największym przegranym będą znów osoby z zespołem Downa….i to jest ich gwóźdź do trumny.

Dlaczego?

Ludzie władzy mający dzieci z ZD nie walczą o ich potrzeby a prezentują ich że to aniołki, muminki i inne bajeczne istoty. Infantylizują zatem problem.

Rodzice jacy są proszeni o opis ich życia, to najczęściej ludzie mający skrajnie ciężkie doświadczenia, dobre do medialnej prezentacji. Są to rodzice bardzo trudnych dzieci i pokazują je jako roślinny wegetujące na skraju przepaści…razem z nimi.

Za każdym razem są emocje, które tylko pogłębiają wizerunek osoby z ZD niezdolnej do życia z jakością. Eksperci/rodzice tylko pogłębiają ten wizerunek bo prezentują populację osób z ZD, które nie miały jakiegokolwiek wsparcia i na starcie miały gorzej i jeszcze bardziej kierują dyskusję na tematy emocjonalne/religijne/polityczne.

W TEJ DYSKUSJI NIE MA PROGRAMU ZA DOBRYM ŻYCIEM OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH. Popatrzcie na to. Po tym wszystkim znów będziecie walczyć o opiekę lekarską, o badania, o edukację i pracę dla Waszych dzieci. Będziecie sami ze swoimi dziećmi.

Może by warto wystosować PROGRAM ZA ŻYCIEM DLA OŚÓB Z ZESPOŁEM DOWNA skoro DOWN THE ROAD tak świetne zbierał recenzje. Może jego prowadzący tak skutecznie obecnie hejtowany przez fanatyków katolickich miałby siłę, by przebić się z tymi deklaracjami…

Jeżeli nie, to DOWN zostanie DOWNEM bo tak chcą rodzice i tak o tym mówią, a skoro oni tak mówią to dlaczego inni tak mają mieć. Dlaczego mają być skazani na DOWN i OUT.

…i wciąż mnie śmieszy jak słyszę, że ja bym urodziła dziecko z niepełnosprawnością od kobiet, które już w wieku prokreacyjnym nie są. Im to już nie grozi po prostu ale zabierają głos i są odważne. Jednak jak się spytamy kto chce urodzić dziecko niepełnosprawne to ręki wyciągniętej do góry nie ma. Nikt nie chce być świętym i ja to rozumiem, bo jestem podwójnie świętym.

Komentarze

Liczba komentarzy: 6 do “…a na koniec dnia i tak najwięcej stracą osoby z zespołem Downa.”
  1. Agam pisze:

    Zgadzam się z Panem w 100 % i szczerze mam tego dość!

  2. Can pisze:

    Popatrzcie na to: NIKT nawet rodzice nie mówią co osoby z zespołem Downa MOGĄ osiągnąć gdy im się to umożliwi. Obraz jaki jest kreowany dzięki takiemu przekazowi i utrwalany przez autorytety/rodziców mówi tylko jedno: IZOLOWAĆ SEPAROWAĆ … gdyż i tak nic się nie da.
    CZY PO TO BYŁ DOWN THE ROAD?
    CZY DLATEGO WSZYSTKIE MATKI DZIEWCZYN Z ZD UWIELBIAJĄ DOMINIKĘ A CHŁOPAKÓW MICHAŁA?
    Należy myśleć a nie tylko mieć nadzieję że nastąpi cud.

  3. Agnieszka pisze:

    Jarku, Ty chyba nie te internety co trzeba czytasz ;)
    widziałeś wpisy mamy Agi z DtR? Albo Staszka Fistaszka, co to Figę sam na spacer wyprowadził? Albo o Filipie Waleckim, który przebiegł Ultra maraton? Polecam :)
    https://www.magazynbieganie.pl/67839-2/?fbclid=IwAR0Ppz0JQkdQCcLSQWsQbhFgU30XZj0c38H0duSEEbrXpngVSQdU2xSUEsw

  4. can pisze:

    Aga masz rację co do jednego: takie sytuacje mają miejsce, ale nikt o nich nie wie w internecie czytanym przez masy i bez względu z której strony poglądów. Nie ma o tym ani w Tygodniu Powszechnym, ani w Rzeczpospolitej, ani Fakcie, ani Onecie, ani Gazecie…bo dobre funkcjonowanie nie jest “medialne”. Jak dopiszesz do tego co Janek osiągnął w górach: 2 x Korona Gór Polski, Diadem chociażby…to czy ludzie o tym wiedzą poza tymi co wchodzą tutaj na super niszową stronę dedykowaną dla bardzo wąskiej grupy ludzi? Trzeba by było zrobić DOWN THE ROAD z tymi bohaterami co wypisałaś, w ich działaniu, w tym co czują się najlepiej i osiągają ponadprzeciętne efekty…ale kto to będzie chciał oglądnąć i zaakceptować, że mogą, bo to brzmi całkiem normalnie…nieprawdaż?

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...