“Chcemy mieć dziecko. Ja mam zespół Downa i ja mam zespół Downa”

Październik 12, 2016 by
Kategoria: Po prostu życie

Gdy potencjalny ojciec ma zespół Downa, gdy potencjalna matka ma zespół Downa, prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem Downa jest pewnością. W Polsce rozmawiamy o aborcji. W Australii, gdzie aborcja jest decyzją kobiety i jej rodziny rodzi się dziecko z  ZD, 1 na ponad 1000 urodzeń. Mają zapewnioną opiekę i rozwój. Dziś są często świadomymi dorosłymi ludźmi, którzy chcą decydować o sobie jak wszyscy dorośli ludzie. Czy tak ma być pyta się Australia dzisiaj?

Obydwoje mają zespół Downa i obydwoje są świetnymi sportowcami. Dziś dorośli, chcą podejmować decyzje tak jak wszyscy dorośli: CHCEMY MIEĆ DZIECKO!

To zszokowało Australię. To zaskoczyło rodziców obydwojga. I nie są tutaj istotne dyskusje na ile to jest biologicznie możliwe. Tutaj szokuje fakt, że osoby z zespołem Downa mogą tak myśleć i to jest etycznie skrajnie trudny dylemat.

image

http://www.brisbanetimes.com.au/queensland/tough-love-for-young-couple-who-want-to-have-a-baby-20161002-grtazx.html

Michael Cox i Taylor Anderton są bohaterami tej historii, która zaczyna się tak:

“SĄ ŚWIETNI, ALE SĄ ZAFIKSOWANI BY MIEĆ DZIECKO”

Czytam i widzę reakcję rodziców, którą można skrócić do takiego wywodu: Nasze dzieci są w stanie być małżeństwem, ale nie są w stanie być rodzicami. Sami często wymagają wsparcia, emocjonalnie są jeszcze nie dojrzali, a jak być w takiej sytuacji rodzicem?

Przyznam nie chciałbym być na miejscu rodziców tej fantastycznej dwójki. Pewność urodzenia dziecka z zespołem Downa jest tutaj barierą, przez którą ich rodzice nie chcą pozwolić przejść. Z drugiej strony ich dzieci są dorosłe, świetnie funkcjonujące…ale … I są tutaj stawiane pytania na które każdy z nas nie chciałby odpowiadać:

-państwo reguluje zdrowotność społeczną i eliminuje dzieci z wadami, rodzice muszą być świadomi tego co robią…niestety wskazuje się tutaj na brak świadomości problemów życia u młodej pary, i co tutaj zrobić?

-rodzice potencjalnych rodziców nie zadają sobie pytań na ile para z zespołem Downa może zostać rodzicami, tylko czy my jesteśmy w stanie wychować dzieci naszych dzieci, gdy sami jesteśmy już starzy…to jest problem oceny co do gotowości potencjalnych rodziców do opieki nad dzieckiem, na to wygląda, że ocena nie jest pozytywna

-na koniec wszyscy pytają się tak: w historii jest 4 ojców z ZD, którzy mieli swoje dzieci, czy tym razem też będzie to możliwe…dla mnie szczerze bardzo poważny problem…i powtarzam nie eksperymentujmy, proszę

Z perspektywy Polski zastanawiam się kiedy u nas taki problem nastanie, czy będziemy przygotowani by na niego zareagować?

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...