Gdy Twoje dziecko jest małe, a moje duże różnimy się …

Wrzesień 9, 2020 by
Kategoria: Po prostu życie

…jego wiekiem i tym ile przeżyło upokorzeń i radości. Im dziecko starsze tym doświadczeń rodzica jest więcej…chyba że będzie tak jak u mnie. “Ja urodziłem się już “nastolatkiem”. Mój autysta dał mi 11 lat życia, które większość z Was najpierw musiała się nauczyć…gdy ja już “miałem” 11 lat za sobą, Wy zaczynaliście Waszych dzieci życie.

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z innymi rodzicami dzieci z ZD…wszyscy o pieluszkach, smoczkach, rehabilitacji…ja wyskoczyłem z przedszkolem i szkołą. Moi “zespołowi rówieśnicy” patrzyli na mnie jak na szurniętego. Dzięki temu mieliśmy przedszkola i szkoły, bo ich w takim układzie wcześniej nie było, a powstały dzięki nam wszystkim z tego spotkania.

Gdy mam dziecko 22 miesięczne żyję złudną nadzieją, że miłość wszystko wyleczy. Gdy żyje się życiem 14 latka myśli się tylko o jednym: nie mam już sił, ale co mógłbym jeszcze zrobić by Janka dorosłość była łatwiejsza od jego młodości…bo miłość nie zastąpi codziennych spraw…akceptacji inności przez wszystkich tych, których na co dzień się mija.

Potrafię sobie wyobrazić co mówi rodzic dorosłego człowieka z ZD..bo mój syn-autysta ma już 25 lat. Nie ma miejsca dla niego, chyba że Ty a najczęściej inni rodzice tego nie stworzą.

Gdy masz dziecko 22 miesięczne jesteś jak pies ogrodnika. Wierzysz tylko w to co chcesz uwierzyć i zmuszasz wszystkich by myśleli tak jak Ty…ale masz dopiero “22 miesiące” i może się mylisz? Pies ogrodnika samemu nie chce, a innym nie pozwoli…często bo nie może się pogodzić ze śmiercią swoich marzeń i wyobrażeń…zatem niech wszyscy mają tak jak ja….

…ale życie to lata i to dla każdego inne. Nie warto ich marnować tylko dlatego, że nie rozumiem tego co stało się z moim dzieckiem, bo miało być idealne…

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...