“Czego nie można nauczyć dziecka z ZD?”
sierpień 11, 2026 by Jarek
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa
Każda generacja dzieci i ich rodziców staje przed dylematem: co jest w stanie nauczyć się dziecko z ZD, a czego nie? Taki wątek już gościł niedawno na temat matematyki. Teraz zatem więcej.
https://www.zespoldowna.info/czy-mozna-nauczyc-matematyki-osobe-z-zd.html
20 lat temu dziecko z ZD mogło tylko żyć. Pojawiały się pierwsze pomysły edukacyjne w Wielkiej Brytanii, w Austrii, w Niemczech i Hiszpanii. Ameryka niemalże z nami rozpoczęła edukacje od podstaw…ale od razu uregulowała całe szkolnictwo i stworzyło edukację wyższą specjalizowaną dla osób z ZD.
Wtedy naszym celem było by dziecko po prostu MÓWIŁO…a potem przyszło CZYTAŁO bo okazało się, że METODA KRAKOWSKA nam zapasowała i dawała efekty. To wszystko było połączone z edukacją przedszkolną i …dużą swobodą testów i prób co działa, a co nie zadziała.
Co zadziałało, a miało nie działać?
1.Matematyka według Numicona i to potwierdzam. Nasz Janek doszedł do mnożenia i to było niezłe.
2.Nauka języków obcych. Uważam, że to mus w szczególności angielski bo najłatwiejszy z nich wszystkich. Janek dopóki miał w szkole angielski i niemiecki zdecydowanie lepiej rozwijał swoje umiejętności komunikacyjne.
3.Sport, jeszcze raz sport w każdym wymiarze.
Jednak dzisiaj z perspektywy 20 lat zastanawiam się stale nad jednym:
1.Jak kształtować aktywność fizyczną, sport, zainteresowania ruchowe aby to było trwałe, wykraczające ponad edukację szkolną?
2.Jak powtarzać nabyte umiejętności, jak je “trenować” by wykraczało ich wykorzystanie ponad wiek 20 lat?
Widzę ten regres u osób z ZD. Widzę też jednak odkrywanie czegoś nowego, jednak percepcja jest tutaj mocnym ograniczeniem.Trudno mi wyobrazić sobie samodzielne życie osób z ZD właśnie z tego względu. Na wsi chyba jest dzisiaj z tym łatwiej. Jest większa otwartość i inne życie niż w mieście.

