Proteiny.

Wrzesień 20, 2010 by
Kategoria: Mózg, układ nerwowy

Gdy chcesz sprawdzić w wikipedii, co to oznacza: proteiny, od razu “przekierowany” zostajesz na białka.

Gdy “wstukasz” enzymy to w pierwszym zdaniu już masz odnośnik do białka. Czy zatem proteiny, białka i enzymy to jedno i to samo?

Profesjonaliści oburzą się jak powiem, że wszystkie te słowa w kontekście ZD oznaczają to samo. Cóż enzymy, to są wyspecjalizowane białka, ale wciąż białka. Możecie się spytać a po co o tym piszę. Przyszedł czas w tym tygodniu, aby przybliżyć je Wam, bo to one są potencjalnymi lekami na zespół Downa. Nie na “całego”, na to trzeba poczekać następne 100 lat aż inżynieria genetyczna “dojrzeje” do takich umiejętności, ale na te problemy, które mogą mieć istotne znaczenie przy osiąganiu samodzielności i pracy osób z tą wadą genetyczną.

Skąd taki temat? “Nasza” Teresa wróciła z Boliwii i Ekwadoru. Pierwsze jej słowa, jakie padły w naszej rozmowie to “…znów proteiny…”. Dyskutowaliśmy o tym ponad 15 minut. Cieszę się, że już obok mnie i Teresa do nich jest przekonana. Ale powoli…

Dlaczego proteiny?

Dlatego, że jak wynika ze wszystkich ostatnich badań, czy to nad Alzheimerem, czy ZD to proteiny, ich modyfikacje są odpowiedzialne za zmiany czy to genetyczne, czy to środowiskowe, czy to metaboliczne. Czy gdy mówimy amyloid beta, który ostatnio nazwano oksydazą żelazową to mamy w świadomości, że jest to białko, proteina? Czy gdy mówi się o gamma sekretazie “włączniku” amyloidu beta to pamiętamy, że to jest proteina, białko?

Jak się dzisiaj okazuje przyczyny ZD i jego błędy to w istocie błędy PROTEIN! Jak przeczytacie jeden z ostatnich artykułów o przyczynach “kobiecych” ZD to możecie przeczytać o błędach proteiny nazywanej KOHEZYNĄ (tutaj:http://www.zespoldowna.info/dlaczego-kobiety-produkuja-komorki-jajowe-z-ktorych-rodza-sie-dzieci-z-zespolem-downa/).

Gdy dyskusja trwa dalej i zastanawiamy się nad “męskimi” przyczynami to znów okazuje się, że w spermie znajdują się proteiny, które uległy modyfikacji i są “kolejną przyczyną” ZD w takiej postaci!

Jeżeli zatem proteiny są przyczyną wszystkich “nieszczęść”, to wydaje się, że proteiny będą lekiem na te “nieszczęścia”. I wszystko wskazuje, że tak będzie i że tak już jest.

W Europie poszukiwania takich protein trwają w istocie od 5 lat. Choć już od ponad 15 stosuje się cerebrolisynę (proteinę pochodzenie zwierzęcego) to dalej przesłanki natury etycznej nie pozwalają pójść dalej.

W USA przemysł farmaceutyczny pod wpływem rodziców zainteresował się cerebrolisyną, która kończy swoje próby na poziomie IV etapu badań klinicznych. Ale to idzie bardzo powoli. Zdecydowanie szybciej idą prace nad wykorzystaniem protein wytwarzanych w Meksyku w Guadalaharze. Tam proteiny pobierane od młodych jałówek podawane są dzieciom z wadami rozwojowymi mózgu z bardzo dobrymi efektami.Są one tak intrygujące, że uważana za nieetyczną metoda zaczyna być badana przez naukowców i przygotowywana do “szerszego” użycia.

Teraz kolej na Teresę, która gdy wróciła nie mogła nachwalić się wpływu quinoi i jej protein na dzieci z ZD w Boliwii, Peru.

A pamiętacie o kolostryninie? Ja zapomniałem, ale dzięki Sylwii sobie przypomniałem :)Wrocławscy naukowcy w 2006 roku stwierdzili, że podawanie siary bydlęcej może mieć istotny wpływ na stan osób dotkniętych chorobą Alzheimera. Czym jest siara? Z pewnością znajdziecie tam właściwe proteiny, by wspomagać funkcjonowanie komórek nerwowych.

Na koniec kurkuma i jej kurkumoidy, które nie są proteinami, ale na nie w sposób efektywny działają. Badania indyjskich i egipskich naukowców potwierdziły istotny wpływ kurkumy i jej składników na stan zdrowia społeczeństwa tych krajów wiele lat temu. Dzisiaj mówi się, że kurkuma jest tym elementem, który powoduje, że w krajach gdzie ona jest spożywana nie ma choroby Alzheimera, a występowanie niektórych typów raka jest minimalne.

Co łączy te wszystkie przypadki? Proteiny, które są na tyle małe, że są w stanie przenikać przez barierę krew-mózg i pobudzać rozwój komórek nerwowych. W ZD, w autyzmie, w schorzeniach związanych z niedorozwojem mózgu te terapie są konieczne by osiągnąć efekt neuroregeneracji i rozwoju komórek nerwowych.

W tym tygodniu wracam zatem do tych wszystkich protein. Jutro zacznę od kurkumy. W środę napiszę o Meksyku. W czwartek o cerebrolizynie, a w piątek o quinoi.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...