Rodzicu, dbaj o siebie cz.1 myśl
grudzień 2, 2025 by Jarek
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa
Ponad miesiąc temu w środę miałem dzień, który dał mi dużo do myślenia. Najpierw pierwszy telefon, który mnie zaskoczył. Potem kolejny i kolejny. 4 telefony w ciągu jednego dnia i prośba o pomoc…ale nie w sprawie dzieci z ZD, tylko w sprawie zdrowia ich rodziców. Długo rozmawialiśmy. Łapałem się na tym, że wciąż powtarzałem: leczmy samych siebie, tak jak nasze dzieci.
Potem przyszły te dwa programy o lekarzach, którzy byliby idealni dla nas. Otwarci i widzący wiele rzeczy szerzej, niż medycyna to określa:
https://www.youtube.com/watch?v=cfzK1SGzJ28
https://www.youtube.com/watch?
Oglądając oba zrozumiałem, że my jesteśmy tak jak Ci ludzie. Żyjemy na granicy systemu, który mówi że naszych dzieci nie leczy się, a mimo wszystko można, gdyż każdy 1% poprawy daje niesamowite długoterminowe skutki dla nich.
O ile w sprawie naszych dzieci dyskutujemy nad leczeniem, suplementami, pomimo istnienia wielu badań klinicznych, nad ich poprawnością, celowością leczenia, to jak przychodzi czas na nas to nie mamy jak się leczyć…zapominamy o tym wszystkim co jest już odkryte u naszych dzieci. Wtedy też przychodzi refleksja: leczmy nas samych tak jak leczymy nasze dzieci. Wzmacniajmy nas samych, jak nasze dzieci. Brzmi to banalnie nieprawdaż? Jest jednak odkrywcze.
Czas na rewolucję! Jeżeli chcemy żyć, to musimy zrozumieć następujące kwestie:
1.Najważniejsza jest diagnostyka. Warto wiedzieć co nam dolega!
2.System służby zdrowia funkcjonuje procedurami. Procedury nie leczą! Zatem one nie muszą nam pomóc.
3.W związku z tym musicie wiedzieć co Wam jest, wybrać lekarza, który wykroczy poza system medyczny i podpowie co robić!
4.System farmaceutyczny nie jest po to by leczyć! Firmy tworzą leki by zarabiać, stąd są leki które są podawane by utrzymywały chorobę pod kontrolą, są leki które wywołują chorobę a jak się okazuje, że wszyscy to już wiedzą to szuka się zastosowania dla nich na innym poziomie, w innym celu.
5.Stąd najważniejsza jest dieta, wspieranie organizmu stale, tak jak nasze dzieci, a nie w tym momencie gdy padamy. Musi być uzupełniana w dobrane witaminy, minerały, antyutleniacze, substancje wspomagające metabolizm energetyczny.
6.Musimy być otwarci na wszystko, uważnie słuchać i analizować. Pamiętajcie o tym przypadku, działacza który negował sens leczenia swojego dziecka z ZD, by potem w przypadku raka z radością zaakceptować istnienie metody, która uratowała jego życie. Nie rozumiał, że to jest to samo jako narzędzie. Jemu dało to przeżycie, a jego córce…nic bo nie dostała zgody na to leczenie od niego, od ojca.
Długie życie pod tym względem wymaga otwartości i określonego algorytmu postępowania. Wymaga odwagi przyznanie się do jednego, że leczenie oficjalne to pieniądze dla firm, a nie efekt trafnej, bez skutków ubocznych, terapii dla mnie. Postanowiłem przypomnieć to Wam i w następnych wpisach postaram się podpowiedzieć co Wy macie z sobą robić.


Wspomniany tutaj przeze mnie dr.Szaluś właśnie został przywrócony do wykonywania zawodu wyrokiem Sądu Najwyższego. Warto mieć takiego lekarza, który myśli inaczej niż system i jego urzędnicy.