Szkoła dla dzieci z zespołem Downa, czyli jak taką szkołę znaleźć

Listopad 22, 2010 by
Kategoria: Projekt edukacji

Pisałem na tej stronie o tym jak wybrać szkołę, jak ją “wyposażyć” nie raz. Dzisiaj znów podejmuję temat, choć może w nieco odmienny sposób.

Zadajecie mi często następujące pytanie:

“Jak stworzyć dobrą szkołę dla dzieci z zespołem Downa?”

Ja często odpowiadam, że łatwiej jest znaleźć niż stworzyć. Dlaczego? Cóż polska oświata regulowana jest ustawą o jej ustroju zaktualizowaną w sierpniu 2009 (więcej tutaj: http://www.zespoldowna.info/moje-przedszkole-baza-prawna/) i być może narażę się wielu, ale w dużej mierze obejmuje ona wiele mechanizmów koniecznych do funkcjonowania dobrej szkoły dla wszystkich dzieci. Brakuje oczywiście wielu dokumentów wykonawczych, ale nie czas i miejsce do tego aby o tym pisać przy tej okazji.

Zakładając, że mamy w miarę “dobrą” ustawę nie szukajmy zatem, to jest moja propozycja, rozwiązań z poza niej, poszukajmy bardziej placówki oświatowej, gdzie wszystkie zapisy w niej zawarte możemy zrealizować!

Naszą istotną okazją do zrobienia “czegoś z niczegoś” jest fakt poszukiwania nowych rozwiązań przez MEN nastawionych na jednostkę oraz co jest najważniejsze NIŻ DEMOGRAFICZNY! Ten ostatni powód jest kluczowy dla wielu szkół. Z tego powodu w najbliższych latach będą one zamykane, jeżeli MEN po prostu czegoś nie wymyśli tytułem dodatkowego zaangażowania ich zasobów w postaci budynków i nauczycieli, których także jest dużo za dużo.

To jest miejsce dla nas!

Jak to wykorzystać?

1.Poszukajmy szkoły w której otwierane są 2-3 klasy początkowe.

2.Gdy znajdziemy już takich kandydatów, spróbujmy znaleźć inne dzieci z ZD i ich rodziców, by stworzyć grupę chętnych. To jest istotne z punktu widzenia ekonomii i może być silnym atutem dla decydentów oświatowych. Zebranie grupki dzieci w takiej szkole pozwala na przygotowanie różnych wyborów strategii edukacyjnych.

3. Mamy grupę zbudowaną, czas na rozmowy z decydentami i dyrektorami szkół. Do Waszego programu muszą zostać wybrane szkoły, którym się chce! Macie szansę pokazać szkołom unikatowy program, który może być gwarancją ich przetrwania: najczęściej nazywa się to w dzisiaj funkcjonującym prawie: szkoła masowa z oddziałami integracyjnymi, ja zaś wolałbym nazywać to tak:

SZKOŁA MASOWA  Z INDYWIDUALNYMI PROGRAMAMI WŁĄCZAJĄCYMI I ROZWIJAJĄCYMI UCZNIÓW

4.Gdy “zaświeci się” zielone światło czas na wybór szkoły. Nie należy się spieszyć z wyborem. Konieczne są spotkania i dyskusje z nauczycielami. należy pamiętać o tym, że gdy DYREKCJA chce to dopiero 49% sukcesu. Pozostałe 51% to chęć nauczycieli do zindywidualizowanej pracy ze wszystkimi uczniami, co jest trudne i wyzywające.

5.Mamy kandydatów do NASZEJ SZKOŁY. Pozostaje ostateczny wybór. Czynnikami decydującymi w takiej sytuacji jest położenie szkoły i jej wyposażenie. Należy wybierać taką szkołę, która jest też przygotowana do zajęć pozalekcyjnych, być może do stworzenia teatru szkolnego lub zajęć sportowych. Niestety tak się składa, że najlepsza szkoła w programie to nie jest ta najbliższa, co jest też wadą bo nasze dziecko traci w ten sposób kontakt ze swoimi rówieśnikami z osiedla.

Na to wygląda, ze mamy już szkołę teraz czas na nauczycieli i o tym jutro.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...