“…to co moje dziecko ma: celiakię, czy coś innego?”

październik 15, 2025 by
Kategoria: Układ trawienny

Cieszę się, że pytacie i macie wątpliwości. Zatem jeszcze raz: dzisiaj w Polsce jedyne 100% badanie potwierdzające celiakię polega na pobraniu kosmków jelit. Pozostałe badania wskazują na wrażliwość na gluten, ale nie na celiakię. I tutaj zaczynają się schody, gdyż może to mieć przeróżne formy i różny zakres.

https://www.zespoldowna.info/kiedy-pojawia-sie-wrazliwosc-na-glutenceliakia.html

Zacznę od przypomnienia tego:

“Zatem w ZD tzw. wrażliwość na gluten, która nie jest problemem typologii celiakii, może pojawić się w dowolnym momencie, gdy występuje podawanie glutenu, przy dysfunkcjach metabolicznych. Przy czym nie jest tak, że mamy zakodowany moment kiedy to występuje. Owszem pierwszy, objawowy moment to jest podanie glutenu jakiegokolwiek. Drugi, gdy nastąpi “skumulowanie” jakiegoś jego wariantu, pochodzącego od danego zboża. Najczęściej jest to kojarzone z pszenicą i jej glutenem gliadyną. Wrażliwość na ten gluten jest populacyjnie największa.

Wrażliwość na pozostałe odmiany glutenu sekalinę (w życie), hordeinę (w jęczmieniu), owsa (aweniny) występuje osobniczo, przy czym najmniejsza na owies.”

oraz tego zdania:

“Celiakia i wrażliwość na gluten to nie jest to samo, choć bazą obu problemów jest reakcja immunologiczna. W celiaki kluczowym problemem, który odróżnia ją od wrażliwości na gluten, jest uszkodzenie kosmków jelitowych mające charakter autodestrukcyjny. Jest to zatem problem genetyczny, immunologiczny, pokarmowy.

Wrażliwość na gluten, często podkreśla się, że jest to “non-celiac gluten sensitivity”, czyli wrażliwość, która nie jest celiakią. Jest ona mechanizmem reakcji immunologicznej powodująca wzrost poziomu histaminy a co za tym idzie, konsekwencje trawienne, zaburzenia alergiczne w układzie pokarmowym, zmianę poziomu neuroprzekaźników a w efekcie wpływ na nasz nastrój, możliwości kognitywne i przede wszystkim ból głowy, nie wspominając o zaburzeniach menstruacyjnych.”

https://www.zespoldowna.info/czy-celiakia-i-wrazliwosc-na-gluten-to-jest-to-samo.html

https://www.zespoldowna.info/celiakia-wrazliwosc-na-pszenice-wrazliwosc-na-gluten-ktora-nie-jest-celiakia-wrazliwosc-na-histamine-to-nie-jest-to-samo-cbs-bhmt-dao.html

Z perspektywy tych zapisów jeżeli nie mamy badań kosmków, to weryfikacja powinna być na minimum: badaniu wrażliwości na gluten z krwi plus dane z panelu genetycznego.

https://www.zespoldowna.info/jakie-badania-zrobic-na-wrazliwosc-na-gluten-ktora-nie-jest-celiakia.html

Jeżeli nie mamy tego, to musimy wiedzieć co jest głównym nośnikiem alergenu jakim jest gluten, co naszemu dziecku najbardziej szkodzi. Przypomnę, że gluten obecnie znajduje się także w wędlinach, zatem jest to o tyle istotna informacja, gdyż ułatwi unikanie określonego typu glutenu, zbóż.

W takiej sytuacji nie zamartwiajmy się tym jaka to choroba, tylko unikajmy glutenu, nawet całościowo, w szczególności tego, który wychodzi nam jako najbardziej negatywny.

Na koniec potwierdzam:

1.Mam przypadek osoby z ZD, która miała diagnozę celiaki a jej nie miała, tylko była wrażliwa na pszenicę, żyto i jęczmień (gluten z tych zbóż).

2.Mam dziewczynkę z ZD, która od urodzenia była wrażliwa na gluten, mama stosowała od zawsze dietę, a w wieku 20 lat zrobiono diagnozę, która potwierdziła celiakię pomimo tego, że wyeliminowana była pszenica i jęczmień z diety. Okazało się, że pozostałe zboża nie dawały tak jednoznacznych wyników alergennych ale uruchomiły chorobę, wtedy gdy dieta została poluzowana.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...