Fluoksetyna…kolejny początek cz.1

Lipiec 9, 2012 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

Po dużej dawce cerebrolizyny, po zejściu z większości suplementów, mogę to powiedzieć :“jak zwykle w lecie” zaczynamy kurację fluoksetyną. Po doświadczeniach pierwszego “razu” zmieniliśmy troszeczkę sposób jej wprowadzenia.

Niedziela 1.07. Rano podajemy pierwszą połówkę. Po południu idziemy na spacer. Pamiętam jak za pierwszym razem Jasia “zenergetyzowało” i był problem z jego zatrzymaniem, stąd moja mała trwoga…

Wieczorem, obserwując Jasia zauważam silne przyspieszenie jego reakcji na różne bodźce. Moja żona jeszcze tego nie widzi.

Poniedziałek już wszyscy zauważyli zmianę :) W przedszkolu jak nigdy musiał być “zatrzymany” w kącie.

Wtorek. Wszyscy zauważyli “mentalne i ruchowe” zwiększenie aktywności Jasia. U logopedy: “…widać było istotną ruchliwość…”.

Środa 4.07. Rano kolejna połówka. O dziwo nie ma zwiększonej ruchliwości ponad to co było w poprzednie dni.

Czwartek Nie było żadnych uwag co do Jasia, ale ja zauważyłem jakby “większe” zrozumienie przerabianych problemów :) łącznie z sygnałami, że nie zamierza się poddawać.

Piątek W przedszkolu najlepszym przyjacielem został Ludwik, a po zajęciach Jasiek wydawał się być mocniej skoncentrowany.

Sobota 7.07 Kolejna połówka. Wycieczka do parku, pół dnia basenu i widać było jeszcze większą sprawność ruchową. Konieczne jest to aby podkreślić nie aktywność jako taką, ale sprawność rozumianą jako jego osiągi w skakaniu, bieganiu, pływaniu…Wieczorem odwiedziła nas Terenia, przy której Jaś odstawił “popisówę” czytając po polsku, angielsku, licząc także po hiszpańsku… i to ze zrozumieniem!!! Gdy pokazał jak bawi się na iPadzie…Terenia była już super zadowolona :)

Niedziela Szaleństwo w parku…bawiliśmy się w chowanego, szaleństwo przy czytaniu Słownika Polsko-Angielskiego dla dzieci…i basen bez końca ze starszym bratem. Ja byłem wykończony…Jaś nie wykazywał tego typu stanu.

Poniedziałek W tym dniu Jaś dał popis na koniec. Ja do niego, że łobuzuje..a on do mnie: “…w tyłek, klapsa…do kąta jesteś niegrzeczny…”

Wtorek 10.07 Dziś podamy kolejną połówkę, kolejną w czwartek i kolejną w sobotę…czyli dochodzimy powoli do pełnej dawki, którą powinniśmy osiągnąć za 10 dni

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...