“Czy na covid wszystkie osoby z ZD chorują, czy są osoby odporne na covid?”
Podpieram się zatem artykułem, który to opisuje jak poniżej:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41490093/
“U pacjentów z zespołem Downa częściej występowały choroby współistniejące i częściej wymagali oni wentylacji mechanicznej, hospitalizacji na OIOM-ie i intubacji niż u pacjentów bez zespołu Downa (NDS). Śmiertelność była 4,5 razy wyższa u pacjentów z zespołem Downa w wieku 0-30 lat (26,3% vs. 5,9%, p < 0,001) i pozostała 2,22 razy wyższa po uwzględnieniu chorób współistniejących niż u pacjentów bez ZD. U pacjentów z zespołem Downa w wieku powyżej 30 lat śmiertelność wzrosła o 22% (PR 1,22, p < 0,001). Analiza ekspresji genów w monocytach i limfocytach T z przed pandemii u osób z zespołem Downa wykazała zwiększoną ekspresję szlaków związanych z zakażeniem SARS-CoV-2, w tym sygnalizację interferonu i interakcje cytokin. Ta wyjściowa dysregulacja układu odpornościowego może przyczyniać się do ciężkich powikłań COVID-19 u pacjentów z zespołem Downa.”
Co to oznacza? Burza cytokin jaka genetycznie jest uwarunkowana potrojeniem 21 chromosomu, jest bazą całej deregulacji immunologicznej. Pojawienie się następnego czynnika deregulacji, jakim jest wirus covid, znacząco pogarsza stabilność układu. Z tej perspektywy w świetle też danych powyżej, jednoznacznie można powiedzieć, że nie ma takiej sytuacji, że wszystkie osoby z ZD tak samo chorują na covid i przebieg jej jest taki sam. Osoby z ZD są bardzo różne, są bardziej odporne i są takie osoby, które są mniej odporne. Dominują jednak te osoby mnie odporne, gdyż ich metabolizm jest zmieniony, obarczony deficytami, które nie są korygowane. Układ immunologiczny także z tego powodu, u takich osób działa gorzej. Jeżeli kaskada choroby wynikająca z ataku wirusa, trafi taką osobę, to ona jest bardziej podatna na działania wirusa. W efekcie trudniejszy przebieg, więcej powikłań…tym bardziej, że szczepienia przeciwko covid w ZD nie są efektywne.

