Fluoksetyna cz.22, czyli jak to z tymi badaniami jest

Wrzesień 3, 2012 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

Tak jak pisałem ostatnio badania nad zespołem Downa są prowadzone tak dogłębnie i tak sprawnie jedynie dzięki myszom, stworzonych przez człowieka, z zespołem Downa. Napisałem wtedy, że “przełożenie” badań z myszy na ludzi ma też swoje ograniczenia….nie zawsze dają ten sam efekt.

W piątek wieczorem na liście dyskusyjnej rodziców z ZD, doktor Leichtman został zapytany o fluoksetynę. Jego pierwsza odpowiedź brzmiała:”….od wielu lat podaję ten lek osobom z ZD i nie widzę istotnych zmian w funkcjach poznawczych”. Powiem szczerze spodziewałem się usłyszeć wielki jęk zawodu po tej informacji. Zaskoczony zostałem jednak solidnością argumentów, pytań jakie padły. O dziwo w ten sposób ten wątek stał się uzupełnieniem mojego wpisu, który znajdziecie tutaj: http://www.zespoldowna.info/myszy-a-ludzie-czyli-jak-to-z-tymi-badaniami-jest.html

FAKTY Z DYSKUSJI

1.CZY PODAWANIE FLUOKSETYNY OSOBOM DOROSŁYM JEST NIEEFEKTYWNE?

W trakcie dyskusji doktor Leichtman stwierdził, że podawał przez wiele lat fluoksetynę osobom dorosłym z ZD w kontekście ich depresji i nie zauważył ich rozwoju w zakresie funkcji poznawczych. Zatem wydaje mu się, że fluoksetyna może być nieefektywna u osób dorosłych. Jednakże w toku dalszej dyskusji pojawił się problem: czy jeżeli osoba z ZD cierpi na depresję, to może u niej wystąpić neurogeneza bez wcześniejszego jej wyleczenia? Oczywiście wszyscy zgodzili się z tezą, że najpierw konieczne jest wyeliminowanie depresji by móc mierzyć efektywność fluoksetyny w kontekście funkcji poznawczych.

2.CO MÓWIĄ BADANIA NA TEMAT PODAWANIA FLUOKSETYNY W ZAKRESIE REAKTYWNOŚCI LUDZI NA TEN LEK ZE WZGLĘDU NA WIEK?

Badania na myszach pokazują, że im wcześniej fluoksetyna zostanie podana tym lepszy i bardziej efektywny jest proces neurogenezy. To przekłada się na rozwój funkcji poznawczych.

W badaniach na ludziach okazuje się, że efektywność fluoksetyny jest powiązana z dwoma czynnikami: wiekiem i stanem zdrowia. Im bardziej zbalansowane są deficyty tym bardziej efektywny jest lek. Zatem pojawiło się pytanie: czy fluoksetyna bardziej pomaga tym, którzy metabolicznie są “zdrowi”, czy też tym którzy są bardziej zaburzeni. W tym drugim przypadku każda zmiana zatem jest bardziej widoczna.

Należy domniemywać patrząc na badania egipskie, hinduskie, że dzieci z ZD wychodzące z biednych środowisk, reagują gorzej na fluoksetynę niż osoby dobrze odżywione, suplementowane. Fluoksetyna zajmuje się wtedy “wychodzeniem” z głębszych deficytów, przez co jej działanie jest obserwowane na innych płaszczyznach życia, niż spodziewane.

3.NA JAKIE FUNKCJE POZNAWCZE DZIAŁA FLUOKSETYNA?

Wiedząc już, że efektywność leku jest wyższa u osoby suplementowanej i młodej, uczestnicy zaczęli zastanawiać się nad tym jakie funkcje poznawcze ulegają poprawie. Dla mnie fluoksetyna nie jest magiczną różdżką, która takowe cuda czyni (czyli poprawianie czegoś). Większość z rodziców uważała w tej dyskusji tak samo, czyli że fluoksetyna tworzy “zasoby” które w momencie pojawienia się pozwalają dziecku na wykorzystanie tego co jest w lepszy sposób. Ja nazywam to w ten sposób:”10% zasobów do tej pory niedostępnych, dzięki fluoksetynie staje się dostępna”.

Co to oznacza? Dziecko jest w stanie robić coś lepiej, czasami inaczej ale nie jest zmiana całkowita.  Poprawia istniejące procesy przyspieszając je, kombinując. Niestety nie powoduje to, że nagle pojawia się pamięć, której nie ma, albo bieganie gdy się nie chodzi.

Tak sformułowaną tezę zaakceptował doktor Leichtman wskazując, że tego typu czynności, często związane z doświadczeniem, są niemalże nie do “przyspieszenia” u osób dorosłych, gdyż one “wrosły” w swoją metodologię podejścia do określonych czynności. Jak to wskazał:”… funkcje poznawcze to odbieranie bodźców z zewnątrz, przetwarzanie ich oraz ich spersonalizowane ukształtowanie”. W ZD pewne funkcje można wytworzyć za pomocą ustawicznych ćwiczeń, jednakże gdy nie ma możliwości odbierania bodźców z zewnątrz i ich ciągłego przetwarzania, to nawet te wyuczone procedury na wiele nie pozwalają.

Zatem z tego punktu widzenia największe szanse na wykorzystanie zmian wywołanych fluoksetyną mają dzieci, gdyż one budują dopiero swoje wzorce i chcą wykorzystywać każdą przestrzeń jaka się dla nich pojawi. W ZD fluoksetyna może zatem wpływać przede wszystkim na przetwarzanie oraz gromadzenie danych. To powoduje zwiększenie umiejętności, większą łatwość uczenia się.

Dla wszystkich polecam artykuł o funkcjach poznawczych tutaj: http://www.neuropsychiatria.net/artykuly.php?artykul=68.pdf

4.JEŻELI DZIECI SĄ REAKTYWNE NA LEK W STOPNIU NAJWYŻSZYM TO DLACZEGO NIE REAGUJĄ ONE JEDNAKOWO NA PODAWANE ŚRODKI?

Doktor Leichtman wyjaśnił to w następujący sposób: “Każde obciążenie organizmu jest barierą, która musi być zlikwidowana aby móc go uwolnić i pozwolić na wykorzystanie nadarzających się okazji. Każde dziecko z ZD ma takich barier kilka i to z różną intensywnością ich występowania. Czasami się zdarza, że wystarczy podać jedynie odrobinę suplementu typu Nutrivene D aby poprawić jego stan, gdy w innym przypadku konieczne jest istotne zwiększenie dawki. Należy pamiętać, że “walczymy” z nadekspresją 6 genów, ale tak na prawdę to umiemy tylko jeden z nich “delikatnie” stymulować (chodzi o DYRK 1 A i EGCG). Badania w tym kierunku pokazują olbrzymią różnorodność ekspresji tego genu przez co dawka EGCG musi być niemalże inne dla każdej osoby. Jeżeli weźmiemy pod uwagę pozostałe 5 i ich spersonalizowane działanie, nie można oczekiwać że wszyscy będą musieli brać stałą dawkę, tylko trzeba będzie ją dobierać obserwując pacjenta i zmiany zachodzące w jego organizmie.”

Nie bez powodu dawki fluoksetyny stosowane przez Teresę są duże. Ona na podstawie badań, jak i reakcji syna, podaje jednorazowe porcje wielokrotnie różniące się od dawek przyjaciela jej syna, który inaczej na fluoksetynę reaguje.

 

PODSUMOWANIE

Dyskusja była pouczająca. Wskazała na różnorodność reakcji. Pokazała, że nie należy do każdego dziecka stosować te samo podejście, a szukać dawek na które dziecko po prostu zareaguje. Z drugiej strony pokazała, że każdy z rodziców inaczej rozumie definicję funkcji poznawczych, doszukując się często czegoś, co zasadniczo nie miało szans zaistnieć.

Dlatego ja polecam powyższy link.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...