Góry Lisie

listopad 3, 2025 by
Kategoria: Nasze Góry

Jak wydaje się Tobie, że wszędzie już byłeś, rozglądnij się dokoła i wtedy znajdziesz miejsca, gdzie na pewno nie byłeś. Tak było z Górami Lisimi u nas. Jak już byliśmy pewni, że wszystkie ścieżki mamy opanowane, to nagle okazało się, że przy Kamiennej Górze jest pasmo, małe, na obrzeżach Rudaw Janowickich, na którym nie byliśmy. Skorzystaliśmy z 30 letniej mapy i okazało się, że tam jest kilka ciekawych miejsc do zobaczenia, jak Pagórek Monarchów. Na jego szczycie stoi monument upamiętniający spotkanie cara Aleksandra i króla Fryderyka, po zwycięskiej kampanii przeciwko Napoleonowi w 1813 roku.

https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_Lisie

IMG_4102 IMG_4108 IMG_4111IMG_4109

Bardzo ciekawe historycznie miejsce na początek Gór Lisich, które już były w zasięgu. Cała rodzina czekała na tę wyprawę w nieznane. Chłopcy, bo nie mogli się doczekać spacerów po górach i nagrody, a Asia ze mną kompletnie zaskoczona fabryką, jaka tutaj miała być podczas wojny, historycznością wsi Antonówka i tym, że nikt nie opisuje wypraw przez te góry…szlaków przez nie, niestety nie ma. Czekał nas zatem dzień odkrywania.

IMG_4112

Zatrzymaliśmy się przy Ruskim Lesie, miejscu, gdzie była olbrzymia fabryka amunicji i znając historię wybuchów porozrzucanych po całym tym obszarze i olbrzymiej ilości szybów wentylacyjnych, które teraz były zamaskowane liśćmi, udaliśmy się w drugą stronę. Kamil jak zwykle gadający, bo wiatr wiał, choć słoneczko świeciło i pogonił do przodu, choć nie wiedział gdzie. Janek rozgrzewkowo szukał optymalnego ubioru: to czapkę zmienił, to rękawiczki ubrał. Pogoda była inna, niż się widziało.

IMG_4113 IMG_4117

IMG_4177 IMG_4180

Góry Lisie to część Rudaw. Rudawy to piękne jesienne kolory. Janek był zdziwiony, że znów tu była róża, a tam głóg i liście kolorowe, a to przecież jak w Rudawach. No właśnie byliśmy na ich krańcu i było pięknie kolorowo … i tajemniczo mimo wszystko.

IMG_4118 IMG_4119

Janek pobiegł na pagórek. “Tato grzyby”…może kominy, ale dobrze się siedziało i podziwiało piękny świat dookoła. To mogły być pozostałości tej fabryki. Długo nie odpoczywaliśmy. Czekała na nas już największy szczyt Gór Lisich Bucza Góra, już widoczna za Kamilem.

IMG_4121 IMG_4122

IMG_4123

Jednak by do niej dojść, musieliśmy zdobyć najpierw Pokrzywną. O dziwo Kamil już nie gonił, za to Janek z werwą kierował jak pójść i gdzie. Może on tutaj już był? … przynajmniej szedł tak pewnie, jakby był. Na chwilę zobaczyliśmy Śnieżkę już w zimowym białym wystroju.

IMG_4124 IMG_4125 IMG_4126

Janek znalazł szlak. Ja nie umiałem mu powiedzieć, co to jest, ale szło się bardzo fajnie, nawet super droga dla wózków. Janek odskoczył i widać jak walczył na skrzyżowaniach, czy iść w lewo, czy w prawo, a ścieżka zmieniła nam się w autostradę leśną. Było gdzie iść.

IMG_4127 IMG_4129

Poszliśmy inaczej niż chciał Janek, więc Kamil miał szansę uciec. Było podejście. Nie wydawało się jakoś specjalnie wybitne, ale Kamil szedł zgięty. Zza traw pojawił się chyba szczyt. Kamil wiedział gdzie miał iść.

IMG_4130 IMG_4131

Miała być tabliczka, a tutaj piękne widoki bo ścięto drzewa. Być może tabliczkę z drzewami, ale Janek nie martwił się. Znalazł grzyby do oglądania i krzyczał: “Tato zdjęcie!”, było i zdjęcie. Pierwszy szczyt za nami z trzech.

IMG_4134 IMG_4138IMG_4135 IMG_4136

Jednak ku zdziwieniu chłopców nie poszliśmy prosto zgodnie z mapą, a  prosto zgodnie z drogą na Lisie Skały. Skoro to taki punkt rozpoznawczy, to trzeba było to cudo zobaczyć. Nie było jakoś daleko. Janek znalazł grupę skałek, które co jakiś czas pojawiały się, aż na sam dół. Dopiero teraz mogliśmy szukać ścieżki na Buczą Górę. Nie było żadnej.

IMG_4139 IMG_4141 IMG_4142

Wiatr się zmagał i przygniatał już wysokie trawy. Trzeba było poprawić ubiór, zrobiło się zimno. Najpierw prowadził Kamil, ale dzikość lasu tak się spodobała Jankowi, że to on nas wyprowadzał “Jak puszcza!”

IMG_4143 IMG_4144 IMG_4147

Trochę musieliśmy pobłądzić przez trawy i brzózki, ale trafiliśmy na szczyt. Tam tabliczka, trochę radości było z tego powodu. Chwilkę odpoczęliśmy, ale niedługo. Jankowi tak się spodobała rola przewodnika, ze nie czekał tylko szedł jemu znaną tylko ścieżką…ale właściwą.

IMG_4148

IMG_4149 IMG_4150

IMG_4151

W końcu dotarliśmy do autostrady leśnej i wydawało się, że ten pagórek to nasz trzeci ostatni szczyt do zdobycia. Była na niego mała ścieżynka, ale nie przekonała ona przewodnika, wiec musiałem ja poprowadzić towarzystwo :)

IMG_4153 IMG_4154

Gdy doszliśmy do ambony myśliwskiej, Janek wystrzelił, że jest tabliczka po drugiej stronie. Z uśmiechem gonił na drugą stronę przesieki i rzeczywiście tam była tabliczka z oznaczeniem naszego trzeciego szczytu ŁUP. Jak to on zobaczył?!

IMG_4156 IMG_4157

Litery  już były blade, ale to był nasz szczyt z pięknymi widokami na okoliczne góry. Zaskoczenie: od naszej stronie wejście było łatwe, niewymagające. Zejście było już jednak wybitne, podstępny był ten ŁUP!

IMG_4158 IMG_4161

IMG_4162 IMG_4163 IMG_4164 IMG_4165

Nie chcieliśmy wracać tą samą drogą. Próbowaliśmy jeszcze zweryfikować ze starej mapy punk o nazwie Piekło. Szliśmy przez kolorowy las i nagle to, co jest dobre skończyło się. Najpierw zniknął nam Kamil, który szedł pierwszy. On jest zawsze czujny i ma nosa do tego, jak ominąć problemy. Tutaj droga okazała się takim piekłem, że musieliśmy wejść w las za nim, gdyż do czerwonego szlaku nie było szans by dojść, takie było bagniste piekło.

IMG_4168 IMG_4170

Znów po bardzo dzikiej, niechodzonej ścieżce, przedzieraliśmy się do naszych porannych szlaków. Udało się i muszę przyznać z ulgą, że cywilizacja była istotną różnicą :)

IMG_4174 IMG_4175

Doszliśmy do naszej autostrady i w dół. Nie wyszły nam bez Marka pajacyki, ale cała wycieczka była rewelacyjna. Pogoda się już zmieniała, nam to jednak nie przeszkadzało. Doliczamy kolejne 4 szczyty zdobyte razem, licznik dochodzi zatem do 930 już i to nie koniec. Za chwilę przyjedziemy na kolejne znane z drogi, ale nieznane szczyty Bramy Lubawskiej, taki ciąg dalszy pięknych Rudaw Janowickich. Ja już nie mogę się doczekać.

IMG_4181 IMG_4182

 

 

 

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...