Rozgrzewka przed…Góry Stołowe

sierpień 31, 2026 by
Kategoria: Nasze Góry

Kamo pojechał z Bonitum na Krowiarki. U nas Asia podjęła decyzję: “Jedziemy na Czaszkę!”. Ja dodałem “kółeczko” i mieliśmy zaplanowaną rozgrzewkę przed wyprawą z Szerpami idealną łącząc “czaszkę” z Białymi Skałami.

https://www.zespoldowna.info/biale-skaly.html

https://www.zespoldowna.info/lech-czech-i-rus.html

Dawno tam nie byliśmy, tym bardziej zapowiadało się to ciekawie. Asia to nawet nie była na Białych Skałach, więc szykowała się niespodzianka. Janek bez Kamila jak zwykle Mistrz. Zegarek w ręce, bez karteczki i pogonił do przodu, bo on idzie na  czaszkę.

IMG_9970 IMG_9971 IMG_9975 IMG_9976

Pierwszy był jednak Narożnik. Tym razem dało się go uchwycić na tle chmury. No właśnie, były chmury takie, że im wyżej tym mniej było widać.

IMG_9977  IMG_9981IMG_9979 IMG_9983

Janek odhaczył Narożnik i stwierdził, że przecież on idzie niebieskim na czaszkę. Nie komentowaliśmy, tylko z zaskoczeniem jednak, szliśmy za nim…a tu co lepsze miejsca widokowe. Nawet na Lecha w końcu udało się popatrzyć.

IMG_9984 IMG_9985 IMG_9987 IMG_9992

Czaszka była na swoim miejscu. Sosenka nad nią też. Wrobiliśmy kolegę, że jesteśmy w Pieninach i było to na tyle przekonywujące, że uwierzył. W końcu wyszło słoneczko. Janek już gonił od niebieskiego do zielonego, bo on przecież jedzie w góry jutro.

IMG_0001 IMG_0002 IMG_9993

Widoki były perfekcyjne, to jest najlepszy szlak na odpoczywanie przy patrzeniu w dal, a można patrzeć bardzo daleko nawet.

IMG_9994 IMG_9995 IMG_9997IMG_9996  IMG_9999

Na Skałach Puchacza nawet nie zatrzymywaliśmy się. Janek już brał kierunek na żółty i Białe Skały, a te jak zwykle były imponujące. Doszliśmy do drabinki. Oj działo się. Janek wręcz z uwielbieniem wchodził i liczył stopnie jakie pokonuje. Szło się po prostu do nieba.

IMG_0003 IMG_0004 IMG_0005 IMG_0006 IMG_0007 IMG_0009 IMG_0010 IMG_0012

Potem przechodziliśmy przez wrota, to była radość zabawy ze skałami, tak to bym nazwał. Patrzyliśmy na ten most, na twarze w skałach, warto było wrócić tutaj po tych 6 latach.

IMG_0014 IMG_0015 IMG_0016

To co dobre nigdy nie trwa wiecznie. Najpierw przeżyliśmy szok, że widać Szczeliniec, bo nie ma lasu, a był jeszcze kiedyś. A potem, że doszliśmy do parkingu. Nie wiadomo kiedy, ale bardzo szybko to nam zeszło.

IMG_0017 IMG_0018 IMG_0019 IMG_0021 Screenshot

Rozgrzewka zadziałała. Nogi troszeczkę popracowały i czekają na to, co w poniedziałek będzie do pokonania. Mam nadzieję, że dadzą radę :)

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...